Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Sintetico

Sintetico

2:31włoska pułapka Album Quarto di Bue 2023-05-11

Inne utwory od Kid Yugi

  1. FELLINI
  2. Porto il Commerciale
  3. Gotham
  4. Il Filmografo
  5. Paradiso Artificiale
  6. Lilith
Wszystkie utwory

Inne utwory od Night Skinny

  1. Scale (con Luchè)
  2. Porto il Commerciale
  3. Doppio Hublot (con Guè & Baby Gang)
  4. Giorni Contati (con Paky, Noyz Narcos, Geolier & Shiva)
  5. Mezzanotte in Punto (con Franco126, Ketama126 & Bresh)
  6. Come Mi Guardi (con Madame, Coez & Bresh)
Wszystkie utwory

Inne utwory od Tony Boy

  1. Polvere
  2. Oppio
  3. Come mi guardi
  4. Anno Fantastico
  5. 1 ora d'aria, 1 ora d'ansia
  6. I Miss U
Wszystkie utwory

Opis

Miłość to eksperyment chemiczny, który poszedł niezgodnie z instrukcją. Coś iskrzy, coś się topi, a na dnie kolby osiada ból. W tym dźwięku jest dużo elektryczności: jakby ktoś postanowił zastąpić puls rytmem syntezatora i sprawdzić, czy serce wytrzyma sztuczne oddychanie basem i tęsknotą. Każda linijka emanuje przegrzanymi uczuciami, które są zbyt żywe, by je ukryć, i zbyt destrukcyjne, by się nimi chwalić. Między światłem a ciemnością nie ma wyboru, jest zwarcie. Miłość tu nie zbawia, a łamie granice, a jednak nie można się od niej oderwać: gorzknieje, ale bez niej robi się zupełnie bez smaku.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Nel mio cuore un dedalo quando ti spogli dell'ultimo petalo

Conosco il tuo corpo e i mostri che ci albergano

Non ti vedo da un giorno e già mi mangio il fegato

Già mi sembra troppo, già mi sembra un secolo

Ti dico: "Ti amo" solo se c'è il sintetico

Mi fai vivere il sogno, fai sentire schizofrenico

Fai finta di non essere una troia

Perché sai quanto mi eccita, smettila

Scusami se recito, ti ho in testa come un debito

E questa non è musica, è il male che mi dedico, è quello che mi merito

Non ti odio e non ti celebro, vai avanti, non mi vendico

Rimani un bel ricordo del tempo in cui ti relego

Mi hai rubato l'anima, hai lasciato carne e scheletro

Te la sei portata all'estero, per sempre, non in prestito

Dimmi che ne vuoi ancora, ne necessito

Elimina i miei limiti, spingimi all'eccesso, Kid Yugi

Adesso so che il tuo è un amore sintetico

Per questi pensieri non arriva in tempo il medico

Mi do una pacca sulla spalla mentre guardo il vuoto in metro

Cresci e certe emozioni non puoi più chiederle indietro

Ah, e tu vai contro tutti, hai fatto spalle (fatto spalle)

Mi ricordo noi due sulle scale (sulle scale), ah

Assorbo tutta l'ansia nello stomaco

Da dove vengo c'è il buio, c'è il vuoto (c'è il vuoto), ah

A Massafra c'è il burrone, ma vivevo il baratro

Avevo solo polvere e problemi come un acaro

Da bambino col mio amico vandalo

Mo che li guadagno a Milano e li spendo a Taranto

A scuola mi sentivo un asino, solo in questo ho dato il massimo

Ai miei live i cristiani piangono

A duecento all'ora per farmi uccidere da un frassino

Ti ha mandato il cielo, sei una bomba o sei un angelo

Yo, sei pioggia, sei diluvio, sei luce, sei buio

Sei quiete, sei tsunami, sei niente e sei tutto

Sei uno sgambetto, sei un passo, una carezza, un pugno

Sei la pancia piena, sei il digiuno, sei gennaio e giugno

Sei l'agnello, sei il lupo, sei l'amore, sei da stupro

Sei uno sbaglio, sei il giusto, sei assoluta, sei il dubbio

Sei tutta la vita o solo un minuto

Mi fai sentire sia un valore sia un rifiuto

Adesso so che il tuo è un amore sintetico

Per questi pensieri non arriva in tempo il medico

Mi do una pacca sulla spalla mentre guardo il vuoto in metro

Cresci e certe emozioni non puoi più chiederle indietro

Ah, e tu vai contro tutti, hai fatto spalle (fatto spalle)

Mi ricordo noi due sulle scale (sulle scale), ah

Assorbo tutta l'ansia nello stomaco

Da dove vengo c'è il buio, c'è il vuoto (c'è il vuoto), ah

Tłumaczenie na język polski

Labirynt w moim sercu, gdy zdzierasz ostatni płatek

Znam twoje ciało i potwory, które w nim żyją

Nie widziałem Cię dzień i już zjadam swoją wątrobę

To już wydaje się za dużo, wydaje mi się, że to już wiek

Mówię ci: „Kocham cię” tylko wtedy, gdy jest to syntetyczne

Sprawiasz, że spełniam swoje marzenia, sprawiasz, że czuję się schizofrenikiem

Udawaj, że nie jesteś dziwką

Bo wiesz, jak bardzo mnie to kręci, przestań

Przepraszam, jeśli się zachowuję, mam cię w głowie jak dług

I to nie jest muzyka, to zło, które sobie wyrządzam, na to zasługuję

Nie nienawidzę Cię i nie celebruję Cię, idź dalej, nie mszczę się

Pozostańcie pięknym wspomnieniem czasu, w którym was zdegradowałem

Ukradłeś moją duszę, pozostawiłeś ciało i szkielet

Zabrałeś go za granicę, na zawsze, a nie wypożyczyłeś

Powiedz, że chcesz więcej, potrzebuję tego

Wyeliminuj moje ograniczenia, popchnij mnie do przesady, Kid Yugi

Teraz wiem, że twoja miłość jest syntetyczna

Lekarz nie przychodzi na czas na takie myśli

Klepię się po plecach, gapiąc się w przestrzeń w metrze

Dorastasz i nie możesz już prosić o zwrot pewnych emocji

Ach, i występujesz przeciwko wszystkim, cofasz się (cofasz się)

Pamiętam nas dwoje na schodach (na schodach), ach

Chłonę cały niepokój w żołądku

Tam, skąd pochodzę, jest ciemność, jest pustka (jest pustka), ach

W Massafie jest wąwóz, ale ja żyłem w otchłani

Miałem tylko kurz i problemy jak roztocze

Jako dziecko z moim przyjacielem-wandalem

Teraz zarabiam je w Mediolanie i wydaję w Tarencie

W szkole czułem się jak osioł, tylko w tym dałem z siebie wszystko

Na moich występach chrześcijanie płaczą

Za dwieście na godzinę, żeby dać się zabić przez jesion

Niebiosa cię zesłały, jesteś bombą lub aniołem

Yo, jesteś deszczem, jesteś powodzią, jesteś światłem, jesteś ciemnością

Jesteś ciszą, jesteś tsunami, jesteś niczym i jesteś wszystkim

Jesteś podróżą, jesteś krokiem, pieszczotą, ciosem

Masz pełny brzuch, pościsz, masz styczeń i czerwiec

Jesteś barankiem, jesteś wilkiem, jesteś miłością, jesteś gwałtem

Jesteś błędem, masz rację, jesteś absolutny, masz wątpliwości

Jesteś całym swoim życiem lub tylko minutą

Sprawiasz, że czuję się zarówno wartościowa, jak i odrzucona

Teraz wiem, że twoja miłość jest syntetyczna

Lekarz nie przychodzi na czas na takie myśli

Klepię się po plecach, gapiąc się w przestrzeń w metrze

Dorastasz i nie możesz już prosić o zwrot pewnych emocji

Ach, i występujesz przeciwko wszystkim, cofasz się (cofasz się)

Pamiętam nas dwoje na schodach (na schodach), ach

Chłonę cały niepokój w żołądku

Tam, skąd pochodzę, jest ciemność, jest pustka (jest pustka), ach

Obejrzyj teledysk Kid Yugi, Night Skinny, Tony Boy - Sintetico

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam