Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Boussole

Inne utwory od La Fouine

  1. Flying Blue
  2. Du ferme
  3. VSOP
  4. Flying Blue
  5. Flying Blue
  6. New Balance
Wszystkie utwory

Inne utwory od ZZ

  1. 4h44
  2. TEMPS DURS
  3. ABSENT
      2:28
  4. IDF - Remix Panam Hall Starz
  5. MAISON
      2:48
  6. SANTA BARBARA
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Biggie Jo

Autor tekstów: La Fouine

Autor tekstu: ZZ

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Tu sais qu'on vient de loin.

Tout le monde a pris du ferme. Personne s'aime, on s'est laissé en chien.

Gêné quand je vois l'ancien devenu fou, parler seul.

Obligé très tôt de les sortir les canines. Le prix de nos vies, c'est juste le prix d'un calibre.

Tous les jours, c'est la mort qui nous câline, mais on vit comme si pour nous, demain, c'est sûr.

On n'a pas la même stature. Ton livre de ma vie, la drogue laisse ça des ratures.

Je viens sans apport et on part avec la pure.

Je fais du sale par nature et le gun n'est pas mature.

Deux cents mètres carrés au grand boulevard, cagoulé, deux, deux Z et trois Al Boula. Sur le compte, plus de lovés que dans douze caves.

Deux chiffres dans la sentence, mais je ne vais pas pour le cave.

Regarde où ça nous mène. Let's ski. Je fume. Gang, gang. Je kill. For real.

Cent soixante-douze raisons de nous en vouloir alors que comme toi, pour les lovés, on trime.

J'étais comme perdu sans boussole. Let's go. Comme toi. Comme toi.

Je n'avais pas les mots pour me soigner, je fumais tout seul. Sans toi. Let's ski.

J'étais comme perdu sans boussole. Sans putain de boussole. Comme toi.

Je n'avais pas les mots pour me soigner, je fumais tout seul.

Sans toi. Let's ski, let's ski, let's ski.

Tu sais qu'on ne va pas pénastre, les risques, le bénef. En bas de la tour, je compte plus combien j'en relance.

Tapis dans l'étage, le hall bloquait mes rêves.

Grandi dans ça, on ne sait faire que la violence.

On ne voulait pas la vie de rêve, dis-toi qu'on voulait juste s'en sortir.

Je me voyais pas finir dans le bâtiment même si très vite, c'est moi je l'ouvrais à pile.

Regarde où ça nous mène. Regarde tout ce qu'on a dans les veines.

C'est les nôtres qu'on retrouve dans la Seine.

J'ai soixante-dix-huit raisons de vouloir sortir de là. Ils ne sont pas comme nous, loin de là. Regarde où ça nous mène.

Let's ski. Je fume. Gang, gang. Je kill. For real.

Cent soixante-douze raisons de nous en vouloir alors que comme toi, pour les lovés, on trime.

J'étais comme perdu sans boussole. Let's go. Comme toi. Comme toi.

Je n'avais pas les mots pour me soigner, je fumais tout seul.

Sans toi. Let's ski. J'étais comme perdu sans boussole. Sans putain de boussole.

Comme toi. Je n'avais pas les mots pour me soigner, je fumais tout seul.

Sans toi. Let's ski, let's ski, let's ski.

Ils attendent que je cane pour le documentaire. Sur scène, je chante papa, car il manque beaucoup mon père.

Tout seul en cellule, ils mettent beaucoup mon ter à terre.

En Afrique, ils plient beaucoup nos terres. Et devant la juge, j'ai un décérébré.

Assis, je vois les te-tré comme deux cérébraux.

Le psy se fait péter sur le point de signer chez les pros et j'ai mal comme une jeunesse passée sous les drones.

Conditions carcérales inacceptables. Ils privatisent le VIP, on n'a pas que cette table. Grandi avec

Ousmane, j'achète chez Osman. Businessman, ici, les petits naissent mal.

Regarde où ça nous mène. Let's ski. Je fume. Gang, gang. Je kill. For real.

Cent soixante-douze raisons de nous en vouloir alors que comme toi, pour les lovés, on trime. J'étais comme perdu sans boussole. Let's go. Comme toi. Comme toi.

Je n'avais pas les mots pour me soigner, je fumais tout seul. Sans toi. Let's ski.

J'étais comme perdu sans boussole. Sans putain de boussole. Comme toi.

Je n'avais pas les mots pour me soigner, je fumais tout seul.

Sans toi. Let's ski, let's ski, let's ski.

Tłumaczenie na język polski

Wiesz, że pochodzimy z daleka.

Wszyscy stali niewzruszenie. Nikt się nie kocha, zostawiliśmy się jak pies.

Zawstydziłem się, gdy zobaczyłem, jak starzec oszalał i rozmawiał sam.

Zmuszone do usuwania kłów bardzo wcześnie. Cena naszego życia jest po prostu ceną kalibru.

Codziennie przytula nas śmierć, ale żyjemy jakby dla siebie, jutro jest pewne.

Nie mamy tego samego wzrostu. Twoja książka mojego życia, narkotyki zostawiają zadrapania.

Przychodzę bez żadnego wkładu, a wyjeżdżamy z czystym.

Z natury robię brudne rzeczy, a broń nie jest dojrzała.

Dwieście metrów kwadratowych na wielkim bulwarze, zakapturzone, dwie, dwie Z i trzy Al Boula. Na liczniku zwinęło się więcej ludzi niż w dwunastu piwnicach.

Dwie cyfry w zdaniu, ale do piwnicy nie idę.

Zobacz, dokąd nas to prowadzi. Jeździjmy na nartach. Palę. Gang, gang. Zabijam. Naprawdę.

Sto siedemdziesiąt dwa powody do złości na nas, gdy tak jak ty, dla zwiniętych, harujemy.

Bez kompasu czułem się jak zagubiony. chodźmy. Jak ty. Jak ty.

Nie miałam słów, żeby się wyleczyć, paliłam sama. Bez ciebie. Jeździjmy na nartach.

Bez kompasu czułem się jak zagubiony. Bez pieprzonego kompasu. Jak ty.

Nie miałam słów, żeby się wyleczyć, paliłam sama.

Bez ciebie. Jeździjmy na nartach, jedźmy na nartach, jedźmy na nartach.

Wiesz, że nie będziemy się włamywać, jakie są ryzyko i korzyści. Na dole wieży nie liczę już, ile podniosłem.

Czający się na górze korytarz blokował moje sny.

Dorastając w tym świecie, wiemy tylko, jak stosować przemoc.

Nie chcieliśmy wymarzonego życia, powiedz sobie, że chcieliśmy po prostu przetrwać.

Nie widziałem siebie kończącego się w budynku, nawet jeśli bardzo szybko, otworzyłem go na baterię.

Zobacz, dokąd nas to prowadzi. Spójrz na wszystko, co mamy w żyłach.

To nasze, które znajdziemy w Sekwanie.

Mam siedemdziesiąt osiem powodów, żeby się stamtąd wydostać. Nie są tacy jak my, wręcz przeciwnie. Zobacz, dokąd nas to prowadzi.

Jeździjmy na nartach. Palę. Gang, gang. Zabijam. Naprawdę.

Sto siedemdziesiąt dwa powody do złości na nas, gdy tak jak ty, dla zwiniętych, harujemy.

Bez kompasu czułem się jak zagubiony. chodźmy. Jak ty. Jak ty.

Nie miałam słów, żeby się wyleczyć, paliłam sama.

Bez ciebie. Jeździjmy na nartach. Bez kompasu czułem się jak zagubiony. Bez pieprzonego kompasu.

Jak ty. Nie miałam słów, żeby się wyleczyć, paliłam sama.

Bez ciebie. Jeździjmy na nartach, jedźmy na nartach, jedźmy na nartach.

Czekają, aż zrobię film dokumentalny. Na scenie śpiewam tacie, bo on bardzo za nim tęskni.

Kiedy byłem sam w celi, bardzo mnie poniżali.

W Afryce bardzo zaginają nasze ziemie. A przed sędzią mam osobę bez mózgu.

Siedząc, widzę te-tré jako dwa mózgi.

Psychoterapeuta już bliski podpisania kontraktu z profesjonalistami, a ja czuję się jak młodość spędzona pod dronami.

Niedopuszczalne warunki więzienne. Prywatyzują VIP-a, nie mamy tylko tego stołu. Dorastałem z

Ousmane, kupuję od Osmana. Biznesmenie, dzieci tutaj rodzą się źle.

Zobacz, dokąd nas to prowadzi. Jeździjmy na nartach. Palę. Gang, gang. Zabijam. Naprawdę.

Sto siedemdziesiąt dwa powody do złości na nas, gdy tak jak ty, dla zwiniętych, harujemy. Bez kompasu czułem się jak zagubiony. chodźmy. Jak ty. Jak ty.

Nie miałam słów, żeby się wyleczyć, paliłam sama. Bez ciebie. Jeździjmy na nartach.

Bez kompasu czułem się jak zagubiony. Bez pieprzonego kompasu. Jak ty.

Nie miałam słów, żeby się wyleczyć, paliłam sama.

Bez ciebie. Jeździjmy na nartach, jedźmy na nartach, jedźmy na nartach.

Obejrzyj teledysk La Fouine, ZZ - Boussole

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam