Inne utwory od Kaspiyskiy Gruz
Inne utwory od Loc-Dog
Opis
Kompozytor: Тимур Одилбайов
Kompozytor: Анар Зейналов
Autor tekstu: Тимур Одилбайов
Autor tekstów: Анар Зейналов
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Я у окна, там, где отопление. Их за окном бойцов двадцать на глаз.
Отряд ментов, оцепление, заведенный УАЗ. Просят бросить оружие и выйти с поднятыми руками.
А я сижу и звоню маме. Сижу и звоню спиной к батарее.
Мам, возьми поскорее. Скажу: "Нет, не болею". Скажу: "Да, все отлично".
Скажу: "Нет, не стареешь". Скажет, что на больничном. Скажу: "Мам, я был полным дебилом.
Я только сейчас понял все, что ты мне говорила.
И пока ты убирала, стирала, мыла, я не оценил этой силы Персила. Ты ж просила, чтоб я учебе уделял часы.
Ты говорила: "Вон, смотри, у Галки сын". Но домашний не отвечает, сотовый тоже.
Звоню на рабочий, там может. . . А меня просят оставаться на линии.
Говорят, мой звонок очень важен для них. А у меня руки от наколок и холода синие.
И за окном отряд что-то слишком притих.
Скоро зарядка сядет, и хозяин зарядки тоже может услышать звонок. Может, дозвонюсь все же.
И меня эта надежда так греет, хотя скорее -это батарея. -Ливень льет, как из ведра.
Дуют холодные ветра.
Но есть что-то сильнее и нас греет. Мне бы сделать теплее, но я сам не умею.
А ты помолись за меня, родной, пока я падаю вниз, падаю на дно.
Многих из этих я больше не вижу. Все уже по разные стороны движа.
Раньше из Милана до башни в Париже. Теперь им на телефон лавэшки и сижек.
Заново живу свою тихую жизнь. Иногда иду, где мы вместе что-то мутили. Уже другим воздухом дышат дворы.
Алло, я там же, все в силе. Мне переведи на QIWI, найди под синим Mitsubishi связь.
Если мы можем что-то поменять, то это примет обменник.
Ведь лучше умирать, чем стоять на коленях. Я тоже пленник. Избавь меня от буйной головы.
Я лечу на острова, но тащу себя с собой. Увы, наверное, заповеди были правы.
Мысль ударила в мозги мощнее, в мозги мощнее.
И я, покачиваясь от ее жестокости, вышел из дома, увидев, как стальные лопасти мельничи и социум в лицо отражали мне свет.
Но оставлю без подробностей этот куплет. И по итогу повесть оказалась все-таки грустной.
Ладно, вешаю трубку. Обнял до хруста.
Мне пора выдавать память о пустом за -современное искусство. Потом послушай. -Ливень льет, как из ведра.
Дуют холодные ветра.
Но есть что-то сильнее и нас греет. Мне бы сделать теплее, но я сам не умею.
А ты помолись за меня, родной, пока я падаю вниз, падаю на дно.
Проснуться от детского хохота. Проснуться весь такой в хлопотах. Что потом?
Вялой походкой, как гиппопотам, в сторону кухни. В молоке плавают хлопья там. Бобби, да.
Мелкие игрушки все раскидал по следам горячим. Надо бы отругать. Я не стал.
Достать альбом старый, полистать, словно включить фары и по старым местам.
Греет плед и под пледом прикосновения. Угадать сюжет, будто я снимал, хотя не, не я.
Греют звонки друзей, те, что вдали, чтоб согреть самим. Тоже недавно звонил.
Сигареты есть, и в холод не ногой во двор.
Греет кофе, пока сосед мерзнет, и греет мотор. Греет торт шоколадный на день рождения.
А вот свечки, напомнившие возраст, не греют.
А мне бежать со всех ног домой, со всех ног домой к той самой одной. Сказать: "Люблю", чтобы согрела в ответ. Ну а после согрела обед.
Ливень льет, как из ведра. Дуют холодные ветра.
Но есть что-то сильнее и нас греет. Мне бы сделать теплее, но я сам не умею.
А ты помолись за меня, родной, пока я падаю вниз, падаю на дно.
Ливень льет, как из ведра. Дуют холодные ветра.
Но есть что-то сильнее и нас греет. Мне бы сделать теплее, но я сам не умею.
А ты помолись за меня, родной, пока я падаю вниз, падаю на дно.
А ты помолись за меня, родной.
Tłumaczenie na język polski
Jestem przy oknie, gdzie jest ogrzewanie. Za oknem stoi około dwudziestu wojowników.
Oddział gliniarzy, kordon, prowadzony UAZ. Proszą cię o rzucenie broni i wyjście z rękami w górze.
A ja siedzę i dzwonię do mamy. Siedzę i dzwonię, plecami do akumulatora.
Mamo, weź to szybko. Powiem: „Nie, nie jestem chory”. Powiem: „Tak, wszystko w porządku”.
Powiem: „Nie, nie starzejesz się”. Powie, że jest na zwolnieniu lekarskim. Powiem: „Mamo, byłem kompletnym kretynem.
Dopiero teraz zrozumiałem wszystko, co mi powiedziałeś.
A gdy Ty sprzątałeś, myłeś, prałeś, ja nie doceniałam tej mocy Persilu. Poprosiłeś mnie, żebym spędził wiele godzin na nauce.
Powiedziałeś: „Spójrz, Galka ma syna”. Ale telefon domowy nie odpowiada, podobnie jak telefon komórkowy.
Dzwonię do swojego biura pracy, może tam. . . I proszą mnie, żebym pozostał na linii.
Mówią, że mój telefon jest dla nich bardzo ważny. A moje ręce są niebieskie od tatuaży i zimne.
A za oknem w drużynie zrobiło się zbyt cicho.
Wkrótce ładowarka się wyczerpie, a właściciel ładowarki również może usłyszeć wezwanie. Może w końcu do ciebie dotrę.
I ta nadzieja bardzo mnie rozgrzewa, chociaż jest bardziej jak bateria. - Deszcz leje jak wiadra.
Wieją zimne wiatry.
Ale jest coś silniejszego i to nas rozgrzewa. Chciałbym zrobić to cieplej, ale sam nie mogę tego zrobić.
I módl się za mnie, kochanie, podczas gdy ja upadam, spadam na dno.
Nie widzę już wielu z nich. Wszyscy są już po różnych stronach tego ruchu.
Wcześniej z Mediolanu do wieży w Paryżu. Teraz mają Lavashki i Sizhek na swoim telefonie.
Znowu prowadzę spokojne życie. Czasem chodzę tam, gdzie razem coś poruszyliśmy. Dziedzińce oddychają teraz innym powietrzem.
Witam, jestem, wszystko w porządku. Przenieś mnie do QIWI, znajdź połączenie pod niebieskim Mitsubishi.
Jeśli uda nam się coś zmienić, wymiennik to zaakceptuje.
Lepiej umrzeć niż klęczeć. Ja też jestem więźniem. Wybaw mnie z mojej dzikiej głowy.
Lecę na wyspy, ale ciągnę się za sobą. Niestety, być może przykazania były słuszne.
Ta myśl uderzyła w mój mózg z większą mocą, z większą siłą.
A ja, wahając się przed jej okrucieństwem, wyszedłem z domu, widząc, jak stalowe ostrza młyna i społeczeństwa odbijają światło na mojej twarzy.
Ale pozostawię ten werset bez szczegółów. I na koniec historia okazała się smutna.
OK, rozłączam się. Przytulał go, aż zachrzęścił.
Nadszedł czas, abym przekazał pamięć o pustce jako sztuce współczesnej. Następnie posłuchaj. - Deszcz leje jak wiadra.
Wieją zimne wiatry.
Ale jest coś silniejszego i to nas rozgrzewa. Chciałbym zrobić to cieplej, ale sam nie mogę tego zrobić.
I módl się za mnie, kochanie, podczas gdy ja upadam, spadam na dno.
Obudź się ze śmiechu dzieci. Obudź się, cały w tarapatach. Co wtedy?
Powolnym krokiem, niczym hipopotam, zmierza w stronę kuchni. Tam w mleku pływają płatki. Bobby'ego, tak.
Małe zabawki były rozrzucone po gorących śladach. Powinnam go skarcić. Nie zrobiłem tego.
Wyjmij stary album, przejrzyj go, jakby włączając reflektory i udając się do starych miejsc.
Kocyk rozgrzewa się i dotyka pod kocem. Odgadnij fabułę tak, jakbym kręcił, chociaż nie, nie ja.
Ciepłe telefony od przyjaciół, tych, którzy są daleko, aby się ogrzać. Ja też ostatnio dzwoniłem.
Są papierosy i nie wchodź na podwórko na zimnie.
Podgrzewa kawę, gdy sąsiad marznie, i rozgrzewa silnik. Ogrzewa ciasto czekoladowe na urodziny.
Ale świece, które przypominają nam o swoim wieku, nie zapewniają ciepła.
I powinienem pobiec tak szybko, jak potrafię, do domu, tak szybko, jak tylko mogę, do domu właśnie tego. Powiedz: „Kocham Cię”, aby w zamian go ogrzać. No cóż, potem odgrzałem lunch.
Deszcz leje jak wiadra. Wieją zimne wiatry.
Ale jest coś silniejszego i to nas rozgrzewa. Chciałbym zrobić to cieplej, ale sam nie mogę tego zrobić.
I módl się za mnie, kochanie, podczas gdy ja upadam, spadam na dno.
Deszcz leje jak wiadra. Wieją zimne wiatry.
Ale jest coś silniejszego i to nas rozgrzewa. Chciałbym zrobić to cieplej, ale sam nie mogę tego zrobić.
I módl się za mnie, kochanie, podczas gdy ja upadam, spadam na dno.
I módl się za mnie, kochanie.