Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu TOPBOY

TOPBOY

RK, iDS, L2B

2:52francuski rap, popowy urban, francuskie r&b Album TOPBOY : Tome 1 2025-10-10

Inne utwory od RK

  1. Viano
  2. VIANO
  3. SALE ÉTAT
  4. ENCORE
  5. Sale état
  6. Big Chopard
Wszystkie utwory

Inne utwory od iDS

  1. MATHÉMATIQUE
  2. 2.80
Wszystkie utwory

Inne utwory od L2B

  1. MATHÉMATIQUE
  2. Pélican
  3. Movie
  4. Flying Blue
  5. Tour du monde
  6. Tout Pour L'équipe
Wszystkie utwory

Opis

Blask witryn sklepowych i szelest banknotów – jak chwilowy fragment snu o luksusie, gdzie wszystko mierzy się kodami, bagażnikami i cyframi na kontach. Nocna ulica Paryża zamienia się w wybieg: podjeżdża Rolls-Royce, w kieszeniach pięćdziesiąt tysięcy, w szafie dziewiętnaście par nowych ciuchów, a w głosie pewność, że każda przeszkoda znika w mgnieniu oka. Jest tu zapach ryzyka i lekka brutalność gróźb –„wynoś się, bo inaczej…” – jakby ścieżka dźwiękowa do filmów o szybko zarobionych pieniądzach i jeszcze szybszej utracie snu.

Wokal jest jak notatka z pamiętnika dla tych, którzy przyzwyczaili się do życia w ruchu: przechwałki sąsiadują z pragmatyczną brutalnością, a sukces – z ciągłą czujnością. Jest w tym ironiczna nutka: pozory idealnego życia rozpadają się, gdy tylko przyjrzymy się szczegółom – za blaskiem kostiumów kryją się cienie, a„wspinaczka” pozostawiła gorzki posmak niespełnionych obietnic. Noc jest piękna, ale zimna; jedyną stałą rzeczą jest ruch do przodu, droga i uważne liczenie wykonanych kroków.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

-Euh, quartier Louis Vuitton. -T'es fou ou quoi?

Hey, hey, la bitch elle sait qu'on bosse.

RKO.

Gang, gang, gang, gang.

Quartier Louis Vuitton, la bitch elle sait qu'on bosse.

Le coffre rempli de litrons, le code c'est fuck les cops.

Ça compte pas en briques, dans le club on parle qu'aux boss. J'arrive en

Rolls-Royce, elle repart sans son cloch'.

Casse-toi d'ici, ou j'te tire dessus.

Espèce d'imbécile, Glock 19 dans le dressing.

Ils connaissent pas nos vies, j'te jure faut toutes les baiser.

Et si ça part en vrille, le vol on le prend en -biz' -Chargaison, nouvel arrivage, apparition.

J'découpe la zip et j'la revends dans Paris Centre.

Formation, on déboule devant ta maison. Fais different, y'aura nos blases dans le Parisien.

Y'a quatre trucs qu'on demande : guérison, géraison, ablution juste après la mission.

L'addition, j'la regarde plus depuis l'ascension.

L'ascenseur pue la pisse, fiscale est l'évasion. Pourquoi tu t'intéresses au R?

-Mais t'es fou.

-Mon biff, mes placements, ma vie, mes déplacements. Chez moi, mon emplacement, devine.

C'est qui la première place au classement? J'en perds dans la casse-toi, des putains d'écrasements de tête.

J'ai qu'une seule baby, j'ai plein de conquêtes.

Nouvelle cirkul, j'réponds merci. J'annonce bête si, j'me casse au bled.

Quartier Louis Vuitton, la bitch elle sait qu'on bosse.

Le coffre rempli de litrons, le code c'est fuck les cops.

Ça compte pas en briques, dans le club on parle qu'aux boss. J'arrive en

Rolls-Royce, elle repart sans son cloch'.

Casse-toi d'ici, ou j'te tire dessus.

Espèce d'imbécile, Glock 19 dans le dressing.

Ils connaissent pas nos vies, j'te jure faut toutes les baiser.

Et si ça part en vrille, le vol on le prend en biz'.

Depuis tout petit, j'fais des impacts.

Et comme le filtré, j'vais les piquer trois fois. Trois fois. On part d'la fonte dans l'Huracan.

J'repense aux te-tre et sucer les capotes. J'm'occupe plus d'Antoinette, j'ai trouvé un plan.

Mais toi t'as pas une pièce pour payer le pape Étoile.

J'casse des gueules depuis longtemps, ça met du temps. Maintenant qu'j'ai mis un pied, j'vais fumer toutes ces barres.

J'réponds deux pétées, deux fois. SD, faut pas me chercher.

Dans ma te-tê, c'est comme si j'avais deux voix. J'l'allume, j'mets tout en cachette.

J'me comporte déjà comme si j'étais devant. Beaucoup de bitch, beaucoup de maille.

J'écoeure tout le monde comme Cassius Clay. Maintenant, j'vois du monde, j'suis plus distant.

-J'voyage en sky, c'est plus d'titres.

-Quartier Louis Vuitton, la bitch elle sait qu'on bosse. Le coffre rempli de litrons, le code c'est fuck les cops.

Ça compte pas en briques, dans le club on parle qu'aux boss. J'arrive en

Rolls-Royce, elle repart sans son cloch'.

Casse-toi d'ici, ou j'te tire dessus.

Espèce d'imbécile, Glock 19 dans le dressing.

Ils connaissent pas nos vies, j'te jure faut toutes les baiser.

Et si ça part en vrille, le vol on le prend en biz'.

Gang, gang.

Quartier Louis Vuitton, la bitch elle sait qu'on bosse.

Tłumaczenie na język polski

-Uh, dzielnica Louis Vuitton. -Oszalałeś czy co?

Hej, hej, suka wie, że pracujemy.

RKO.

Gang, gang, gang, gang.

Dzielnica Louis Vuitton, suka wie, że pracujemy.

Bagażnik pełen litrów, kod to pierdolić gliniarzy.

Nie liczy się to w cegłach, w klubie rozmawiamy tylko z szefami. Przyjeżdżam

Rolls-Royce odjeżdża bez dzwonka.

Wynoś się stąd albo cię zastrzelę.

Idioto, Glock 19 w przebieralni.

Nie znają naszego życia, przysięgam, że musisz ich wszystkich przelecieć.

A jeśli sprawy przybiorą obrót, odlatujemy w -biz' -Ładowanie, nowy przyjazd, wygląd.

Przeciąłem zamek i sprzedałem go w Paris Center.

Szkolenie, dojeżdżamy pod Twój dom. Zróbcie różnicę, w Paryżu będą nasze bluźnierstwa.

Są cztery rzeczy, o które prosimy: uzdrowienie, zarządzanie, ablucja zaraz po misji.

Od czasu wejścia na górę nie patrzyłem na rachunek.

Winda śmierdzi moczem, podatek to uchylanie się od płacenia podatków. Dlaczego interesuje Cię R?

-Ale jesteś szalony.

-Moje pieniądze, moje inwestycje, moje życie, moje podróże. Dom, moja lokalizacja, zgadnij.

Kto jest na pierwszym miejscu w rankingu? Trochę tracę w tym gównie, pierdolone załamania głowy.

Mam tylko jedno dziecko, mam mnóstwo podbojów.

Nowy cirkul, odpowiadam, dziękuję. Mówię głupio: pójdę do piekła.

Dzielnica Louis Vuitton, suka wie, że pracujemy.

Bagażnik pełen litrów, kod to pierdolić gliniarzy.

Nie liczy się to w cegłach, w klubie rozmawiamy tylko z szefami. Przyjeżdżam

Rolls-Royce odjeżdża bez dzwonka.

Wynoś się stąd albo cię zastrzelę.

Idioto, Glock 19 w przebieralni.

Nie znają naszego życia, przysięgam, że musisz ich wszystkich przelecieć.

A jeśli coś pójdzie nie tak, polecimy w locie.

Odkąd byłem mały, wywierałem wpływ.

I podobnie jak przefiltrowaną, nakłuję je trzykrotnie. Trzykrotnie. Zaczynamy od żeliwa w Huracanie.

Myślę o spędzaniu czasu i ssaniu prezerwatyw. Nie zależy mi już na Antoinette, znalazłem plan.

Ale nie masz monety, żeby zapłacić Papieżowi Starowi.

Łamię głowy już od dłuższego czasu, to wymaga czasu. Teraz, kiedy tu jestem, wypalę te wszystkie sztaby.

Odpowiadam na dwa pierdnięcia, dwa razy. SD, nie szukaj mnie.

W mojej głowie jest tak, jakbym miała dwa głosy. Włączam, wszystko ukrywam.

Już zachowuję się tak, jakbym był z przodu. Dużo suki, dużo siatki.

Nienawidzę wszystkich jak Cassius Clay. Teraz widzę ludzi, jestem bardziej zdystansowany.

-Podróżuję po niebie, to więcej tytułów.

-Dzielnica Louis Vuitton, suka wie, że pracujemy. Bagażnik pełen litrów, kod to pierdolić gliniarzy.

Nie liczy się to w cegłach, w klubie rozmawiamy tylko z szefami. Przyjeżdżam

Rolls-Royce odjeżdża bez dzwonka.

Wynoś się stąd albo cię zastrzelę.

Idioto, Glock 19 w przebieralni.

Nie znają naszego życia, przysięgam, że musisz ich wszystkich przelecieć.

A jeśli coś pójdzie nie tak, polecimy w locie.

Gang, gang.

Dzielnica Louis Vuitton, suka wie, że pracujemy.

Obejrzyj teledysk RK, iDS, L2B - TOPBOY

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam