Inne utwory od PLK
Opis
Kompozytor: Boumidjal
Kompozytor: Holomob
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
(Boumi')
(You know I don't like to do this)
Des fois c'est la maille qui t'parle, donc il faut tendre l'oreille
Belek, ça fait tendre la joue
Des petites pertes, des grands ajouts
L'arbitre c'est Dieu, Il dit quand ça joue
T'aimes les frissons, les sensations
Pour elle, j'écoute des anciens sons
Des trucs qui m'rappellent des souvenirs, des fois c'est cool, des fois c'est sombre
Pеu d'amour à donner, j'rallume un doré
Mon ciel еst gris mais Dieu m'a donné, de quoi l'éclairer
Maman, l'a dit, faut pas dévier d'la route
Compter les billets là où
Personne te voit
La jalousie, c'est sournois comme un boa
La réussite, c'est s'rajouter du poids, ah
J'entends "détends‐toi, détends‐toi"
Mais j'crois qu'au fond on a peur d'l'avenir
Ça dépend d'moi, ça dépend d'toi
Et ça dépend de c'que la juge va nous dire
Le canon est chaud, j'garde le sang froid (mm-hmm)
J'crois qu'j'ai mis cent ans (mm-hmm)
Dis leur qu'ils viennent (dis leur qu'ils viennent)
Que j'les laisse en croix
On l'fera cent fois (mm-hmm)
Même si on l'sent pas (mm-hmm)
C'est la mental', c'est dans la tête, demande à papa
C'est eux les bâtards, ouais
Nous compare pas à eux, eux ils ont pas un "E" (eux ils ont pas un "E")
C'est eux les bâtards, ouais
Nous compare pas à eux, eux ils ont pas un "E" (eux ils ont pas un "E")
Faut pas dévier d'la route
Compter les billets là où
Personne te voit
La jalousie, c'est sournois comme un boa, oh-han
Faut pas dévier d'la route
Compter les billets là où
Personne te voit
La réussite, c'est s'rajouter du poids, oh
Après deux joints, j'suis pas commode
Un peu discret, j'suis pas trop mode
J'm'habille bien, enfin pas trop mal
J'rigole moins, j'suis pas trop lol
Il faut du pèze, du patrimoine
C'qu'on à déjà, c'est pas si mal
J'crois qu'ta meuf elle simule comme Inzaghi en phase finale
BTC ou ETH, les p'tits font les repérages
Dix chevaux sur la carte grise, au pire ça forcera le péage
C'est à son dar' la location
Warning, y'a provocation
Obligé d'mettre pied au plancher, jamais j'loupe une occasion
Le canon est chaud, j'garde le sang froid (mm-hmm)
J'crois qu'j'ai mis cent ans (mm-hmm)
Dis leur qu'ils viennent (dis leur qu'ils viennent)
Que j'les laisse en croix
On l'fera cent fois (mm-hmm) même si on l'sent pas (mm-hmm)
C'est la mentale, c'est dans la tête, demande à papa
C'est eux les bâtards, ouais
Nous compare pas à eux, eux ils ont pas un "E" (eux ils ont pas un "E")
C'est eux les bâtards, ouais
Nous compare pas à eux, eux ils ont pas un "E" (eux ils ont pas un "E")
(Eux ils ont pas un "E")
(Eux ils ont pas un "E")
Tłumaczenie na język polski
(Boumi')
(Wiesz, że nie lubię tego robić)
Czasami to ścieg do ciebie przemawia, więc musisz słuchać
Belek, to sprawia, że nadstawiasz policzek
Małe straty, duże uzupełnienia
Sędzią jest Bóg, mówi On, kiedy gra
Lubisz dreszczyk emocji, doznania
Dla niej słucham starych dźwięków
Rzeczy, które przywołują wspomnienia, czasem jest fajnie, czasem ciemno
Trochę miłości do dawania, zapalam złoto
Moje niebo jest szare, ale Bóg dał mi coś, co je rozświetli
Mama mówiła, nie zbaczaj z drogi
Policz notatki gdzie
Nikt cię nie widzi
Zazdrość jest podstępna jak boa
Sukces polega na dodaniu sobie wagi, ah
Słyszę „zrelaksuj się, zrelaksuj się”
Wierzę jednak, że w głębi duszy boimy się przyszłości
To zależy ode mnie, to zależy od ciebie
A to zależy od tego, co powie nam sędzia
Beczka jest gorąca, zachowuję spokój (mm-hmm)
Myślę, że zajęło mi to sto lat (mm-hmm)
Powiedz im, że nadchodzą (powiedz im, że nadchodzą)
Że zostawię ich na krzyżu
Zrobimy to sto razy (mm-hmm)
Nawet jeśli tego nie czujemy (mm-hmm)
To umysł, to siedzi w głowie, zapytaj tatę
To dranie, tak
Nie porównuj nas do nich, oni nie mają „E” (nie mają „E”)
To dranie, tak
Nie porównuj nas do nich, oni nie mają „E” (nie mają „E”)
Nie zbaczaj z drogi
Policz notatki gdzie
Nikt cię nie widzi
Zazdrość jest podstępna jak boa, och-han
Nie zbaczaj z drogi
Policz notatki gdzie
Nikt cię nie widzi
Sukces polega na dodaniu sobie wagi, och
Po dwóch stawach nie czuję się komfortowo
Trochę dyskretnie, nie jestem zbyt modny
Ubieram się dobrze, no cóż, nie najgorzej
Mniej się śmieję, nie jestem zbyt lol
Potrzebujemy peze, dziedzictwa
To, co już mamy, nie jest takie złe
Myślę, że twoja dziewczyna udaje Inzaghi w końcowej fazie
BTC lub ETH, maluchy zajmują się skautingiem
Dziesięć koni na dowodzie rejestracyjnym, w najgorszym wypadku wymusi to myto
To jego dar do wynajęcia
Uwaga, mamy do czynienia z prowokacją
Zmuszony do zatrzymania się, nigdy nie przepuszczam okazji
Beczka jest gorąca, zachowuję spokój (mm-hmm)
Myślę, że zajęło mi to sto lat (mm-hmm)
Powiedz im, że nadchodzą (powiedz im, że nadchodzą)
Że zostawię ich na krzyżu
Zrobimy to sto razy (mm-hmm), nawet jeśli tego nie czujemy (mm-hmm)
To jest psychiczne, to siedzi w głowie, zapytaj taty
To dranie, tak
Nie porównuj nas do nich, oni nie mają „E” (nie mają „E”)
To dranie, tak
Nie porównuj nas do nich, oni nie mają „E” (nie mają „E”)
(Nie mają „E”)
(Nie mają „E”)