Inne utwory od МОТ
Inne utwory od Bianka
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ej, play przyciśnij i weź to wyślij Wiśni!
Wymyśli taką zwrotę, że ci chłopie się nie przyśni. Jest hotel, pakuj hołotę, tankuj gablotę.
Szykuję ci tu fotel, zapalimy sobie liść. Już przyszli marihuaniści, cyknij mi fotę.
Z tym kotem robię robotę, pierdolę ten wyścig zawiści o polskie złote.
Palimy topę, a potem piszemy zwrotę, idiotę przeczyść. Ej ziomek, dawaj ten weed, czekam na dole.
Mam monę, pakuj na kolę, wyskakuj na pole. Na szkole kurwy się kręcą, węszą patrole.
Pierdolę, mają pistolet, latają za ziołem.
Matole, na gołe ręce cię rozpierdolę.
To chore, z basiaki pierdzieć za jeden worek, a lolę palić w łazience, a nie przy stole. Już nigdy więcej nie chcę pisać tekstów na fikole. Muzyka z
Panasonica, WDP klika, daj bucha, siadaj, posłuchaj, jebnij se łyka. Nagrywka jest u
Żółwika, cyka z serducha. Palimy sobie kciuka, ojebiemy se sernika. Nie styka?
Daj byka mordo, leży w plastikowej torbie.
Wrzucę go do młynka, prawidłowo go porąbię. Uspokoję synka, bo go nosi jak na bombie.
Bakajoko na głośnikach, słuchaj jak pierdolnie! Tomy, Gizmo z Wisienką.
Ziomek, dawaj ten weed, palę i podam dalej. Daj bucha, siadaj, posłuchaj. Kurwy się kręcą, węszą patrole.
Trzeba to zjem w mig lubim z tym zniknę za rogiem. Bakajoko na głośnikach, WDP klika.
Kolego, nieźle, jebnie w membranę. Słuchaj jak pierdolnie, znamy się na tym.
Siemano, buciano jadą do was wariaty z Marianną, do Brzeski traną, nie znajdą szmaty.
Przypalę i podam dalej, kanny fanatyk. wokale są nagrywane, znamy się na tym.
Szybko Wiśnia pisz, mówisz mi: "Ziomek to koszę".
Gizmo wysłał bit, mi na nim zwrotę położę. Nagle światła błysk, czyżby psy? To nie daj Boże!
Trzeba to zjem w mig lubim z tym zniknę za rogiem. Orzę się jak morze, kontrolę tracę, palę.
Na polu czy na dworze patrole węszą stale. Rap z ziomalem tworzę, rozkręcam gdzieś tę falę.
Tu jak się ma drzeć zwrotę, dopieszcza się detale.
Więcej chcesz tego jeszcze, będzie ci dane. Wiedz, że kolego nieźle jebnie w membranę.
Jesteś jebany hejter, podaj swe dane. Miejsce na torze będziesz miał obstukane taranem. Wariacie Tomy,
Gizmo z Wisienką. Wiedziałem, że nasze drogi się kiedyś zejdą.
Kolanem rozwalę całe niewiedzy piętno, bo znale się doskonale, WDP ze mną. Tomy, Gizmo z
Wisienką. Ziomek, dawaj ten weed, palę i podam dalej. Daj bucha, siadaj, posłuchaj.
Kurwy się kręcą, węszą patrole. Trzeba to zjem w mig lubim z tym zniknę za rogiem.
Bakajoko na głośnikach, WDP klika. Kolego, nieźle, jebnie w membranę.
Słuchaj jak pierdolnie, znamy się na tym!