Inne utwory od Rame
Inne utwory od Marracash
Opis
Wokalista: Rame
Wokalista: Marracash
Producent: Marz
Inżynier miksowania: Emyk
Autor tekstów: Mattia Di Bella
Autor tekstów: Fabio Bartolo Rizzo
Kompozytor: Alessandro Pulga
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Lo faccio per me, lo faccio per noi, per quella panchina e per quella dei tuoi.
Per chi subisce e non ha alternativa, per chi a Natale non sta con i suoi.
Per chi lavora dieci ore al giorno, ma sul contratto ne scrivono sei.
Per chi ha mollato, per chi se n'è andato, perché ogni giorno lo vive in replay.
Per chi non ha un padre che ha fatto da padre, chi non ha lacrime, chi non ha il pane.
Per chi si è visto portare via tutto, a chi aspetta alla casa dell'ALER.
Molto da dire a chi ha poco da dare, a chi pensa che amare non è possedere, a chi è ancora nei guai e cerca la forza dentro una canzone.
Lividi sulla mia pelle quando mi tocchi, vedo il futuro presente dentro i tuoi occhi.
A chi è in sala d'aspetto, a chi sta sotto arresto, a chi per una stronza ha dato il cuore nel petto.
Sogni di cash, una BMW, hanno tutti bisogno pure quaggiù di qualcosa che brilla, brilla, brilla, eh, eh, brilla, brilla, eh, eh.
Soliti desert, non ne vuoi più fino a chiedersi se in tutto quel blu c'è qualcosa che brilla, brilla, brilla, eh, eh, brilla, brilla, eh, eh, eh, eh.
Quando è notte e sei a cento, ti fai goccia o un goccetto, con le lacrime certo che non spegni l'inferno.
Storia di una carriera che dopo anni è più vera, la mia maschera non nasconde, rivela, ah.
Lo Stato ci vuole tossici, docili oppure ospiti dello Stato che non c'è mai stato in questi posti qui.
Stare sotto 'sti portici, fammi un favore, fottiti.
Anche gli automi sognano un giorno di essere autonomi, sì.
È il quartiere che ci ha preso i polpastrelli, che ci ha reso fratelli, che sussurrava: "Smetti".
E i celli, ne avevo venti, mi cacciavo nei macelli e le stelle mi tiravano per i capelli.
Avevo sogni di cash, una BMW, hanno tutti bisogno pure quaggiù di qualcosa che brilla, brilla, brilla, eh, eh, brilla, brilla, eh, eh.
Soliti desert, non ne vuoi più fino a chiedersi se in tutto quel blu c'è qualcosa che brilla, brilla, brilla, eh, eh, brilla, brilla, eh, eh.
Sogni di cash, una BMW, hanno tutti bisogno pure quaggiù di qualcosa che brilla, brilla, brilla, eh, eh, brilla, brilla, eh, eh.
Soliti desert, non ne vuoi più fino a chiedersi se in tutto quel blu c'è qualcosa che brilla, brilla, brilla, eh, eh, brilla, brilla, eh, eh, eh, eh.
Tłumaczenie na język polski
Robię to dla siebie, robię to dla nas, dla tej ławki i dla Was.
Za tych, którzy cierpią i nie mają alternatywy, za tych, którzy nie są z rodziną w Święta Bożego Narodzenia.
Dla tych, którzy pracują dziesięć godzin dziennie, ale na umowie piszą sześć.
Dla tych, którzy się poddali, dla tych, którzy odeszli, bo każdego dnia przeżywają to w powtórce.
Za tych, którzy nie mają ojca, który zachowywał się jak ojciec, tych, którzy nie mają łez, tych, którzy nie mają chleba.
Dla tych, którym zabrano wszystko, dla tych, którzy czekają w domu ALER-u.
Wiele do powiedzenia tym, którzy mają niewiele do zaoferowania, tym, którzy myślą, że kochanie nie oznacza posiadania, tym, którzy wciąż mają kłopoty i szukają siły w piosence.
Siniaki na mojej skórze, kiedy mnie dotykasz, widzę przyszłość w twoich oczach.
Tym w poczekalni, tym aresztowanym, tym, którzy dla suki oddali serce na piersi.
Marzą o gotówce, BMW, oni wszyscy też potrzebują czegoś, co błyszczy, błyszczy, błyszczy, eh, eh, błyszczy, błyszczy, eh, eh.
Zwykłych pustyń, nie chcesz już więcej, dopóki nie zaczniesz się zastanawiać, czy w całym tym błękitu jest coś, co świeci, świeci, świeci, eh, eh, świeci, świeci, eh, eh, eh, eh.
Kiedy jest noc, a ty masz sto lat, bierzesz kroplę, kroplę, łzami na pewno nie zgasisz piekła.
Historia kariery, która po latach jest bardziej realna, moja maska nie kryje, a odkrywa, ach.
Państwo chce, żebyśmy byli toksyczni, posłuszni lub goście Państwa, jakiego w tych miejscach nigdy nie było.
Stojąc pod tymi werandami, wyświadcz mi przysługę, pieprz się.
Nawet automaty marzą o tym, aby pewnego dnia stać się autonomicznymi, to prawda.
To dzielnica, która chwyciła nas za palce, uczyniła nas braćmi, która szepnęła: „Stop”.
A w celach, miałem dwadzieścia lat, trafiłem do rzeźni, a gwiazdy ciągnęły mnie za włosy.
Śniłem o gotówce, BMW, oni wszyscy też tutaj potrzebują czegoś, co świeci, świeci, świeci, eh, eh, świeci, błyszczy, eh, eh.
Zwykłych pustyń, nie chcesz już więcej, dopóki nie zaczniesz się zastanawiać, czy w całym tym błękitu jest coś, co świeci, świeci, świeci, eh, eh, świeci, świeci, eh, eh.
Marzą o gotówce, BMW, oni wszyscy też potrzebują czegoś, co błyszczy, błyszczy, błyszczy, eh, eh, błyszczy, błyszczy, eh, eh.
Zwykłych pustyń, nie chcesz już więcej, dopóki nie zaczniesz się zastanawiać, czy w całym tym błękitu jest coś, co świeci, świeci, świeci, eh, eh, świeci, świeci, eh, eh, eh, eh.