Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Owolovo

Owolovo

3:05Album NIE NAGRYWAM HITÓW 2026-02-04

Inne utwory od Skumaj

  1. A. Lange & Söhne
      2:48
  2. Bilans dodatni
      2:37
  3. Polski SWAG
      2:03
  4. TIK TAK
      3:14
  5. LOCKED IN
      2:42
  6. Szkoda mi trampek
      3:00
Wszystkie utwory

Inne utwory od Gmeniu

  1. A. Lange & Söhne
      2:48
  2. Bilans dodatni
      2:37
  3. Polski SWAG
      2:03
  4. TIK TAK
      3:14
  5. LOCKED IN
      2:42
  6. Wylewałem za to krew
      2:56
Wszystkie utwory

Opis

Wydany: 2026-02-04

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Każe ci zacz--.

Chodź, pokażę ci, za czym tak tęsknię.

Wyzbierałem kifa, trzeba czekać na koleżkę. Pakuję po schizach do kibla to, co ty w miękkich.

Niechętnie powybijam ich rap, powietrze chcę rześkie. Się budzę z chorą głową. Mamy to, tamto i owo.

Mam naturę w tubie. Luz jest, to nie musy owo-lowo. Depczę butem, gdzie ich poziom.

Stoję w tłumie, palę poros. Kup ich rupek, oksydolot. Się nie unieś, jesteś ciotą.

Tęsknię za czasem, co miałem dla zioma. Ten jest na pięć, to musi smakować.

Bejkę mam z ciebie, a robię z niej koła. Jointy mam wielkie jak jebane koła.

Gęste jak krem, jest niepomidorowa. Przeszył kapiec, nie gramy w pomidora.

W knajpie kitajec serwuje mi gorang. To niepoprawne, ale idzie melodia.

Wchodzę z uśmiechem i mówię, że szacunek.

Noszę ortalion, w chuj mam skórę. Słowa, co znam, są tak rzadko czułe.

Mówi, że kuma. Czy serio rozumie? Topię w tym flotę. Czy skończę na dnie?

Powiedz mi kocie, bo trochę się martw. Skończysz z wyrokiem, czy powiesz, gdzie trap jest?

Przedstawiał kręgi moralne ci chiropraktyk.

Stwierdzam po pierwszej gadce bez kwalifikacji.

Na deser wjeżdża beza i hasz brownie.

Ściągam ciężki plecak. Stolarz popowieszał szafki.

Chodź, pokażę ci, za czym tak tęsknię.

Wyzbierałem kifa, trzeba czekać na koleżkę. Pakuję po schizach do kibla to, co ty w miękkich.

Niechętnie powybijam ich rap, powietrze chcę rześkie. Się budzę z chorą głową. Mamy to, tamto i owo.

Mam naturę w tubie. Luz jest, to nie musy owo-lowo. Depczę butem, gdzie ich poziom.

Stoję w tłumie, palę poros. Kup ich rupek, oksydolot. Się nie unieś, jesteś ciotą.

bólu rezerwuar. Królu, gdzie się bujam? Noir repertuar. K do N i skumaj.

Umiem czytać w myślach. Tak zatonąłem w ich brudach.

Jedyna była czysta, by rozłożyć mi uda. Dzień na dzień, na dzień dla dzielni.

Dzień na dzień, na dzień dla dzielni. Nie ma drugiego takiego jak Harvey.

Przyjebał z Niemca jak Hertha Berlin.

Nie ma miejsca już na parafii.

Chodź, pokażę ci, za czym nie tęsknisz. Znów zmieszał valium z wódą.

Trzeba czekać na karetkę. Niebo płacze deszczem. Jak mam podać mu chusteczkę?

Kocham nieprzytomnie cię. To chyba niebezpieczne.

Znów w obłokach, tu po blokach, tu, gdzie nikt cię już nie kocha.

Chyba że masz coś do nosa. Mówią Karwan mu o losach.

Biały okaz. Stary, to w nas. Zabi to w nas.

Biały okaz. Zabi to w nas.

Obejrzyj teledysk Skumaj, Gmeniu, Karwan - Owolovo

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam