Inne utwory od Skumaj
Inne utwory od kidzlori
Inne utwory od Gmeniu
Opis
Wydano: 26.11.2025
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Locked in cały dzień. Robię szybkie buciory. Jebie mnie czy to siano jest czyste.
Nie boję się pobrudzić. Znowu back to business. Wróciłem z podróży.
W banku kupce grołem pizdę. Dla tych z płatków rózy.
Za mało mam czasu by rozkminiać kto mnie lubi. Gdy nie lubię się z myślami to mam coś, co koi nerwy.
Wyjąnienie ma skabanu dalej woła mojej duszy.
Diabeł rogi ma jak jaki chce bym nie dotykał pęgi. Mówisz, że widziałeś dużo. Pewnie nie widziałeś nic. Ziomek opowiada bajki.
Moje życie jest jak film. Znamy takich jak ty. Powiedz, czy ci nie jest wstyd?
Wszyscy liczyli na ciebie. Ty się wyjebałeś z nich.
Bankroll ma być duży tak jak wiadukony monster truck. Co nie zobaczę na oczy.
No to pewnie wrzucę w track. Życie jak McLaren. Odpoczywam wtedy palę gaz. Piję to na studio.
To jest właśnie tej wolności smak. Mam jebaną anemię. Napełniam moje kieszenie.
BMI świruje, bo ważę więcej na scenie.
Jeśli mi nie zapłacili, to nie jestem na imprezie. No chyba, że idę z moimi gdzieś poroić na mieście. Locked in cały dzień.
Robię szybkie buciory. Jebie mnie czy to siano jest czyste. Nie boję się pobrudzić.
Znowu back to business. Wróciłem z podróży. W banku kupce grołem pizdę.
Dla tych z płatków rózy.
Za mało mam czasu by rozkminiać kto mnie lubi.
Gdy nie lubię się z myślami to mam coś, co koi nerwy. Wyjąnienie ma skabanu dalej woła mojej duszy.
Diabeł rogi ma jak jaki chce bym nie dotykał pęgi. Myśli na winie, że mam, a nie mam.
Po chwili mam to. Leci za kantem kant. Chłopak w dresie. Weź z tym handluj. Studio znów dwanaście
H. Się nie jebie z korporacją. Wyjebię łazienkę za to w dojebany marmur. Mój trip
Paco. Ja ulegam drogim markom. Gram makro, opozycja działa na nas. Louis
Armstrong. Mój demon mówi za drogo.
Będzie chuja z tego miał, bo Adi to nie jest pizda. Wyciągałem to ze śpioły. Dziś nie robię na pół gwizdka.
Wiem, że na bank gdzieś na osi grają dzwony co nagrywam.
Wiem, że nie lubię się prosić i nie lubię dbać o PR. Serio żadnej z setek historii nie znalazłem w chipsach.
Locked in cały dzień. Robię szybkie buciory. Jebie mnie czy to siano jest czyste.
Nie boję się pobrudzić. Znowu back to business. Wróciłem z podróży.
W banku kupce grołem pizdę. Dla tych z płatków rózy. Za mało mam czasu by rozkminiać kto mnie lubi.
Gdy nie lubię się z myślami to mam coś, co koi nerwy.
Wyjąienie ma skabanu dalej woła mojej duszy. Diabeł rogi ma jak jaki chce bym nie dotykał pęgi.