Inne utwory od Skumaj
Inne utwory od Gmeniu
Opis
Wydany: 2026-02-04
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Z tym samym to samo, no i o tym samym wierz mi.
Z tym samym też na starość będę siedział gdzieś na tężni. Już nie kładę tylko na szkło. Kartą płacę za wysepki.
Mordo skumaj to dwuznaczność. Staram się nie budzić bestii. Działam ciut inaczej.
Mijam winkle to OS. Wczoraj oszczędzałem. Dziś dwa koła mam w torbie.
Co mnie popularne to jest Marlboro Golden.
Brat mój wie jak schwapnie, że na pewno nie zapomnę. Twoja tożsamość się co mnie gubisz.
Białe sy kłamią, chcą być jak czep. Machasz wypłatą byś coś za nią kupił.
Nie kupi tato to zajebiesz od matuli.
W necie naprawdę to możesz być twardy. Email do szkoły, a potem do matki.
Wjeżdżam na kompy im jak Watykańczyk. Żyję rock'n'rollem.
Młody proszę nie rób jak my. Buty może drogie. Wciąż mam głowę do psychiatry. Wydam co zarobię.
I tak w tydzień ze trzy razy. Przed snem pulsują skronie. Czas stabilizacji. Najpierw
Hublot, potem Patek. Najpierw mój ziom, potem penga. Grono prawie takie same.
Zawsze ktoś się wykoleja. Jebać sztuczną tolerancję.
Jak coś nie pasi ci to cześć i siema. Jesteś najpierw ujmo, potem każdy klaszcze. Tutaj to klasyczny temat.
Z tym samym to samo. No i o tym samym wierz mi.
Z tym samym też na starość będę siedział gdzieś na tężni. Już nie kładę tylko na szkło. Kartą płacę za wysepki.
Mordo skumaj to dwuznaczność. Staram się nie budzić bestii. Działam ciut inaczej.
Mijam winkle to OS. Wczoraj oszczędzałem. Dziś dwa koła mam w torbie.
Co mnie popularne to jest Marlboro Golden. Brat mój wie jak schwapnie, że na pewno nie zapomnę.
Wszystko co grasz nie rap, tylko gówno dla leśnych.
Znowuś czegoś nie powiedział, bo ci utną zasięgi. Na balet wchodzę z różdżką. No i puką jak Merlin.
A mógłbym całe pudło mieć. Przejechało przez Mex. Nie napisze tego ci nikt tak jak ja.
Gdyby nie muzyka to bym jarał crack. Tu gdzie marzy się rodzina znowu trafia szlauw.
Ja przy swoich aż po finał. Jaka rotacja? Sprawdzam przyjaciół. Ty co żeś myślał?
Nie sprawdzę swoich to powodzenia. Zero angażu, a myśli o zyskach.
Raz mnie zaskoczył, to czuwam do teraz. Ponoć ten gangus się rusza się jak dziwka.
Wchodzić mi w drogę jest średnio na jeża. Grał na dwa fronty. Wpisałem do binga.
Za to nagrodę mógłbym dziś odebrać. Z tym samym to samo. No i o tym samym wierz mi.
Z tym samym też na starość będę siedział gdzieś na tężni. Już nie kładę tylko na szkło.
Kartą płacę za wysepki. Mordo skumaj to dwuznaczność.
Staram się nie budzić bestii. Działam ciut inaczej. Mijam winkle to OS. Wczoraj oszczędzałem.
Dziś dwa koła mam w torbie. Co mnie popularne to jest Marlboro Golden.
Brat mój wie jak schwapnie, że na pewno nie zapomnę.