Inne utwory od GIMS
Inne utwory od Bedjik
Inne utwory od Dadju
Opis
Powiązany wykonawca: GIMS feat. Beidjik – Dadju (The Shin Sekaï) – Xgangs
Kompozytor, wykonawca towarzyszący, autor tekstów: GIMS
Powiązany wykonawca, autor tekstów: Bedjik
Powiązany wykonawca: Dadju
Autor tekstów, wykonawca towarzyszący: Xgangs
Kompozytor: Stan E
Autor tekstów: Dadju Nsungula
Inżynier masteringu: Eric Chevet
Inżynier miksowania: Fred N'Landu
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Yeah! Yeah!
Moggy Wild now.
Bedik.
Dadoo.
X Gang, one of my soldiers.
Wouh! Tu crois me cerner, me cernler, j'ai plus d'une corde à mon arc.
Je te wake en deux, j'suis dans le speed-up, pas le temps de t'expliquer mon art.
Pas besoin de bling ou de bang bang pour représenter ce qui est cash.
J'suis plus ce genre scred, petite voix dans le fond qui te nage.
Schizophrène et ça me fait peur, demande à tous mes followers.
Pourrais te niquer comme tu es tout comme tu entends du Hill The Work.
Maraud comme la team Belliber, arrose en liquide ou je m'emmeur. Car au low kick, ça va très vite quand tu refuses de payer à l'heure.
Et puis tu sais, j'ai vu des gens surmotivés qui salivent puis salissent le peuple islamique sous prétexte qu'ici, c'est Paris.
Ça s'aligne quand ça parle khalis, plus de poignard comme l'autre Nemesis.
Non merci, je reste loin de ces soucis, plus de sous, c'est plus de soucis. J'suis un phénomène de mode, j'inonde les ondes.
On me dit : « Fais de la monnaie, donne à ceux qui se rongent les ongles ».
Ah oui, fais nous-mêmes des ondes qui chamboulent le monde, puis retourne dans la pénombre comme Boubou ou bien Sango.
Chez moi, ça kick depuis l'époque des One of my soldiers. Respecte le flow, stop les questions, t'as commencé comme già.
J'l'ai déjà dit, je déborde d'inspi, pas besoin de ganja.
C'est le Watibe, -baby, ressens-tu le danger?
-Outsider, out-outsider. J'fais du son qui ché-ma comme le sexe et la beuh.
C'est n'importe quoi comme Charles et Negger. Outsider, out-outsider.
Outsider, outsider. J'fais du son qui ché-ma comme le sexe et la beuh.
C'est n'importe quoi comme Charles et Negger. Outsider, outsider.
J'suis rentré par la fenêtre et j'ai mis le feu.
Et j'ai vu que les hypocrites avaient mis le cœur. Il s'en est passé des choses depuis 2002.
J'suis à bord du -Black Pearl, mille à l'heure. -J'ai un manche en ouam comme Naruto.
Les mécréants se mettent à croire quand ils tombent à l'eau.
Souviens-toi, j'suis le théorème du caniveau. Casquette Vortex, Chevrolet Camaro.
Oui, je suis un monstre. Passe me voir, viens me voir que je t'arrange.
Pendant que les autres songent à se venger, j'pop ta femme comme Star dans Avengers.
Laisse-moi seul, seul avec mes contrats.
Déjà que les autres font genre, ils m'en tannent pas. J'ai fait mon attentat, j'attends que le temps passe.
On me tire dessus comme si t'es Mandanda. J'en suis content et je m'en contente.
Découpe tes tendons avec un objet contondant. J'veux me faire entendre, me faire comprendre.
On arme, les autres shootent, les crânes en trompon. Bedik.
J'arrive, te spi sur le beat, poto, qu'est-ce que t'en penses?
L'avenir, c'est moi, enfoiré, qui peut me test en France?
J'ai le seum depuis l'enfance, voir l'ennemi en transe.
La concurrence veut la fesser, dites-leur que je baisais pas pressé, hein. Vortex, Mignon, on veut des Rolex, millions.
Porter bollocks, fiston, Subliminal porte bien son nom.
Enculer ta grand-mère, c'est le petit gros que tu négliges et renfloues.
J'suis toujours le même et j'ai pas changé, sauf que maintenant, c'est à mon tour. Laisse ma ferme et baille là, j'ai le mort.
J'suis un gros bébé, mais je t'envoie dans le décor.
Oui, je sais, Junat Family, ça devient gros. Paris Centre, la terre du boss Transilor.
J'ai vingt piges, mais je te nique en rap.
Mais comme toi, j'en prends trois par heure. C'est le festival, mais de quoi t'as rap?
Plus le Véris, tous ces raclous m'embaûrent. Des friandises, voilà comment je les surnomme.
J'suis en surpoids, mais j'suis pas un surf homme. La rue m'a saoulé, mais jamais seum.
On te -soulève, mais pour une petite somme. -Outsider, out-outsider.
J'fais du son qui ché-ma comme le sexe et la beuh. C'est n'importe quoi comme Charles et Negger.
-Outsider, out-outsider.
-Outsider, outsider. J'fais du son qui ché-ma comme le sexe et la beuh.
C'est n'importe quoi comme Charles et Negger. Outsider, outsider.
OK, X Gang, le sort du mal, pas croisé dans vos chemins.
L'obscur et oim, ça fait un Don Pélek au coup de serein.
Tu fais du rap hardcore, pour moi, tu fais du rap de putain. Comme tous ces cassos qui se shootent, ces vers devenus de serpents.
Calé, mais posé, je déplace l'EDM qui moura.
Déterminé comme Inatole, ouais, ça va s'affoler. Tu ne m'as pas reconnu, normal, tu compares tes clips.
Éclonne à moi solo, je forme une équipe équipée, troupe de fêlés.
T'es un tête-à-tête, rame avec moi si tu veux, t'inquiète, une fiance sera.
Sous le plafond de ta teuf, pas promis, tu t'en rappelleras.
Enlève ta main de mon téléphone, t'es pas de ma team, donc tu me subiras. Mais, mais, mais où sont les kickeurs?
Où, où sont les kickers? Mais, mais où sont les kickeurs? Yeah. Pa-pa-pa-panique pas.
Bienvenue dans l'école Street de Ninja.
Mon flow, tes gosses comme du C4. Quand je prends le mic, tout le monde s'écarte.
Outsider, out-outsider. J'fais du son qui ché-ma comme le sexe et la beuh.
C'est n'importe quoi comme Charles et Negger. Outsider, out-outsider.
Outsider, outsider. J'fais du son qui ché-ma comme le sexe et la beuh.
C'est n'importe quoi comme Charles et Negger. Outsider, outsider. Yeah.
Ari.
Subliminal.
Hein?
Tu t'attendais à quoi? Hein?
Subis-minable, subis-minable.
Wouh.
Et alors? Tiagri.
Hein? Ah.
Tłumaczenie na język polski
Tak! Tak!
Moggy Wild teraz.
Bedika.
Tato.
X Gang, jeden z moich żołnierzy.
Wow! Myślisz, że mnie otaczasz, otaczasz mnie, mam więcej niż jedną strunę na moim łuku.
Obudzę cię o drugiej, jestem w fazie przyspieszania, nie mam czasu tłumaczyć ci mojej sztuki.
Nie ma potrzeby błyszczenia ani huku, aby reprezentować to, co jest gotówką.
Jestem raczej typem screda, z cichym głosem w tle, który cię zagłusza.
Schizofrenik i to mnie przeraża, zapytaj wszystkich moich zwolenników.
Mógłby cię pieprzyć tak, jakbyś słyszał Hill The Work.
Maraud jak ekipa Bellibera, spryskaj płynem, bo utknę. Ponieważ przy niskim kopnięciu sprawy toczą się bardzo szybko, gdy odmawiasz płacenia za godzinę.
I wiecie, widziałem ludzi o nadmiernej motywacji, którzy ślinili się, a potem oczerniali muzułmanów pod pretekstem, że to jest Paryż.
Dopasowuje się, gdy mówi khalis, nie ma już sztyletu jak inny Nemezis.
Nie, dziękuję, trzymam się z daleka od tych zmartwień, więcej pieniędzy oznacza więcej zmartwień. Jestem fenomenem mody, zalewam fale radiowe.
Mówią mi: „Wprowadź trochę reszty, daj tym, którzy obgryzają paznokcie”.
Ach tak, sami stwórzmy fale, które wywrócą świat do góry nogami, a potem powróćmy do ciemności niczym Boubou czy Sango.
Dla mnie to świetna zabawa od czasów One of My Soldiers. Szanuj płynność, przestań zadawać pytania, zacząłeś jak già.
Mówiłem to już wcześniej, jestem pełen inspiracji i nie potrzebuję ganji.
Tu Watibe, kochanie, czujesz niebezpieczeństwo?
-Outsider, outsider. Wydaję dźwięki, które brzmią jak seks i trawka.
To coś w stylu Charlesa i Neggera. Outsider, outsider.
Outsider, outsider. Wydaję dźwięki, które brzmią jak seks i trawka.
To coś w stylu Charlesa i Neggera. Outsider, outsider.
Wszedłem przez okno i rozpaliłem ogień.
I widziałem, że obłudnicy nastawili swoje serca. Od 2002 roku wiele się wydarzyło.
Jestem na pokładzie Czarnej Perły, tysiąc mil na godzinę. -Mam chwyt Wam jak Naruto.
Niewierzący zaczynają wierzyć, gdy wpadają do wody.
Pamiętaj, że stosuję twierdzenie o rynnie. Korek wirowy, Chevrolet Camaro.
Tak, jestem potworem. Przyjdź do mnie, przyjdź do mnie, a ja to dla ciebie naprawię.
Podczas gdy inni myślą o zemście, ja strzelam do twojej żony jak Gwiazda w Avengersach.
Zostaw mnie w spokoju, samego z moimi kontraktami.
Inni już zachowują się tak, jakby mi nie przeszkadzali. Dokonałem ataku, czekam aż minie czas.
Strzelają do mnie, jakbyś był Mandandą. Jestem z tego zadowolony i jestem z tego zadowolony.
Przetnij ścięgna tępym przedmiotem. Chcę, żeby mnie usłyszano, żeby mnie zrozumiano.
Uzbrajamy się, inni strzelają, ich głowy przypominają trąby. Bedika.
Idę, jesteś na bicie, kolego, co myślisz?
Przyszłość to ja, draniu, kto może mnie przetestować we Francji?
Od dzieciństwa pragnąłem ujrzeć wroga w transie.
Konkurencja chce jej dać klapsa, powiedzieć, że nie spieszyło mi się z pieprzeniem, co. Vortex, Mignon, chcemy Rolexów, miliony.
Nosząc bzdury, synu, Subliminal zasługuje na swoją nazwę.
Pieprz swoją babcię, to ten mały grubasek, którego zaniedbujesz i ratujesz.
Nadal jestem taki sam i nie zmieniłem się, tyle że teraz moja kolej. Opuść moją farmę i ziewnij, mam trupa.
Jestem dużym dzieckiem, ale odsyłam Cię na dalszy plan.
Tak, wiem, Rodzina Junatów się powiększa. Paris Center, kraina bossa Transilor.
Mam dwadzieścia lat, ale pieprzę cię rapem.
Ale tak jak ty, biorę trzy na godzinę. Jest festiwal, ale o czym rapujesz?
Koniec z Vérisem, denerwują mnie te wszystkie bzdury. Smakołyki, tak je nazywam.
Mam nadwagę, ale nie jestem surferem. Ulica mnie upiła, ale nigdy sama.
Podnosimy Cię, ale za niewielką kwotę. -Outsider, outsider.
Wydaję dźwięki, które brzmią jak seks i trawka. To coś w stylu Charlesa i Neggera.
-Outsider, outsider.
-Outsider, outsider. Wydaję dźwięki, które brzmią jak seks i trawka.
To coś w stylu Charlesa i Neggera. Outsider, outsider.
OK, X Gang, los zła nie przekroczył twoich ścieżek.
Niejasność i tajemniczość, czyli spokojny Don Pélek.
Robisz hardcorowy rap, dla mnie robisz pieprzony rap. Jak wszystkie te Cassos, które się strzelają, te robaki, które stały się wężami.
Zatrzymany, ale opanowany, ruszam EDM, który umarł.
Zdecydowany jak Inatole, tak, to będzie szaleństwo. Nie poznałeś mnie, normalny, porównujesz swoje klipy.
Włam się do mnie sam, tworzę wyposażoną drużynę, bandę wariatów.
Jesteś sam na sam, pokłócij się ze mną, jeśli chcesz, nie martw się, zaręczyny będą.
Pod sufitem Twojej imprezy, nie obiecuję, będziesz to pamiętać.
Zabierz rękę z mojego telefonu, nie jesteś w mojej drużynie, więc będziesz cierpieć przeze mnie. Ale, ale, ale gdzie są kopacze?
Gdzie, gdzie są kickersy? Ale, ale gdzie są kopacze? Tak. Tato, pa, nie panikuj.
Witamy w Ulicznej Szkole Ninja.
Mój flow, Twoje dzieci lubią C4. Kiedy podnoszę mikrofon, wszyscy się odsuwają.
Outsider, outsider. Wydaję dźwięki, które brzmią jak seks i trawka.
To coś w stylu Charlesa i Neggera. Outsider, outsider.
Outsider, outsider. Wydaję dźwięki, które brzmią jak seks i trawka.
To coś w stylu Charlesa i Neggera. Outsider, outsider. Tak.
Ari.
Podświadomy.
ech?
Czego się spodziewałeś? ech?
Podejrzane, żałosne.
Wow.
A potem? Tiagri.
ech? Oh.