Inne utwory od GIMS
Inne utwory od Dr. Beriz
Opis
Powiązany wykonawca: GIMS feat. Dr Beriz & Insolent (L'Institut)
Kompozytor, wykonawca towarzyszący, autor tekstów: GIMS
Powiązany wykonawca, autor tekstów: Dr. Beriz
Kompozytor, gitara, inżynier miksowania: Renaud Rebillaud
Powiązany wykonawca, autor tekstów: Insolent
Inżynier masteringu: Eric Chevet
Inżynier miksowania: Guillaume Andre
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Le cœur dans la main, j'avance à découvert.
Aucun diplôme, j'suis l'singe avec des couverts. J'marche sur des bouts d'verre, le bonheur est éphémère.
Tu peux te faire refiler l'sida par une infirmière. J'crache ma vérité.
À force d'les regarder, j'me demande si la vie, on l'a méritée. C'est ça l'odyssée.
On finira tous sous terre, plus ridé qu'Johnny Hallyday.
Cramé, j'crois qu'il est l'heure de jeter les dés. De ravaler sa langue et assumer en silence cet été.
Tu connais ma ville, on se baratine à part le din. Ma génération n'est qu'une parodie.
Ils me parlent, mais j'suis ailleurs. Loin d'ce monde où rien ne reste.
Laisse tomber, laisse tomber.
Ils prennent l'amour pour du fire, persuadés que rien ne presse.
Laisse tomber, laisse tomber.
Pleins phares sur le périph', trop tard dans la nuit, j'ai déjà fui.
Pleins phares sur le périph', trop tard dans la nuit, j'ai déjà fui.
Est-ce que tu sais qu'les gens te tournent autour quand tu sens l'oseille?
Tu leur parles, ils sourient, pensant fort vivement que ça paye.
Est-ce moi ou ce billet d'cinq cent dollars qui t'apaise?
Questions bêtes et réponses idiotes, j'en vaux pas la peine. Est-ce que tu sais? Dehors, c'est gore.
Tu dois buter en restant propre, sans toi ni pote.
Sa ville, l'époque, ils forcent la de-ve-le et fait tes poches. Le mec touffe, m'a mis des bosses.
Vider mes poches, fais ça -d'vant mes proches. -J'avouais dans l'obscurité le noir total.
La vérité me hante, mais j'la calcule pas.
J'essaie d'rester sur mes gardes, laisser tomber mes habitudes et m'barrer.
Ils me parlent, mais j'suis ailleurs. Loin d'ce monde où rien ne reste.
Laisse tomber, laisse tomber.
Ils prennent l'amour pour du fire, persuadés que rien ne presse.
Laisse tomber, laisse tomber.
Pleins phares sur le périph', trop tard dans la nuit, j'ai déjà fui.
Pleins phares sur le périph', trop tard dans la nuit, j'ai déjà fui.
Confus, tu me parles, je n'réponds pas, mais je suis sûrement quelque part.
Confie-toi, j'te disais dès l'départ, mais tu t'es détourné de moi.
Confie-toi, j'te disais dès l'départ, mais tu t'es détourné de moi.
Confus, je te parle, tu n'réponds pas, mais je suis sûrement quelque part.
Ils me parlent, mais j'suis ailleurs. Loin d'ce monde où rien ne reste.
Laisse tomber, laisse tomber.
Ils prennent l'amour pour du fire, persuadés que rien ne presse.
Laisse tomber, laisse tomber.
Pleins phares sur le périph', trop tard dans la nuit, j'ai déjà fui.
Pleins phares sur le périph', trop tard dans la nuit, j'ai déjà fui.
Tłumaczenie na język polski
Z sercem w dłoni, idę naprzód na otwartej przestrzeni.
Bez dyplomu, jestem małpą ze sztućcami. Chodzę po kawałkach szkła, szczęście jest ulotne.
Możesz zarazić się AIDS od pielęgniarki. Wypluję moją prawdę.
Patrząc na nie, zastanawiam się, czy zasłużyliśmy na życie. To jest odyseja.
Wszyscy skończymy pod ziemią, bardziej pomarszczeni niż Johnny Hallyday.
Spalony, myślę, że czas rzucić kostką. Przełknąć język i po cichu przyjąć to lato.
Znasz moje miasto, rozmawiamy ze sobą poza kolacją. Moje pokolenie to tylko parodia.
Rozmawiają ze mną, ale jestem gdzie indziej. Daleko od tego świata, w którym nic nie pozostaje.
Odpuść sobie, odpuść.
Biorą miłość za ogień, przekonani, że nie ma pośpiechu.
Odpuść sobie, odpuść.
Pełne reflektory na obwodnicy, za późno w nocy, już uciekłem.
Pełne reflektory na obwodnicy, za późno w nocy, już uciekłem.
Czy wiesz, że ludzie odwracają się od Ciebie, gdy poczujesz zapach szczawiu?
Rozmawiasz z nimi, oni się uśmiechają i mocno myślą, że to się opłaca.
Czy to ja, czy ten pięciodolarowy banknot, który cię uspokaja?
Głupie pytania i głupie odpowiedzi, nie jestem tego wart. Czy wiesz? Na zewnątrz jest krwawo.
Musisz się potknąć, pozostając czystym, bez siebie i przyjaciela.
Jego miasto, czas, zmuszają do de-ve-le i okradają twoje kieszenie. Facet się grudkuje, dał mi guzy.
Opróżnij moje kieszenie, zrób to - przed moimi bliskimi. -Spowiadałem się w ciemności do całkowitej ciemności.
Prawda mnie prześladuje, ale jej nie kalkuluję.
Staram się zachować czujność, porzucić swoje nawyki i wydostać się stamtąd.
Rozmawiają ze mną, ale jestem gdzie indziej. Daleko od tego świata, w którym nic nie pozostaje.
Odpuść sobie, odpuść.
Biorą miłość za ogień, przekonani, że nie ma pośpiechu.
Odpuść sobie, odpuść.
Pełne reflektory na obwodnicy, za późno w nocy, już uciekłem.
Pełne reflektory na obwodnicy, za późno w nocy, już uciekłem.
Zdezorientowany, mówisz do mnie, ja nie odbieram, ale pewnie gdzieś jestem.
Zaufaj sobie, mówiłem ci od początku, ale odwróciłeś się ode mnie.
Zaufaj sobie, mówiłem ci od początku, ale odwróciłeś się ode mnie.
Zdezorientowany rozmawiam z tobą, ty nie odbierasz, ale pewnie gdzieś jestem.
Rozmawiają ze mną, ale jestem gdzie indziej. Daleko od tego świata, w którym nic nie pozostaje.
Odpuść sobie, odpuść.
Biorą miłość za ogień, przekonani, że nie ma pośpiechu.
Odpuść sobie, odpuść.
Pełne reflektory na obwodnicy, za późno w nocy, już uciekłem.
Pełne reflektory na obwodnicy, za późno w nocy, już uciekłem.