Inne utwory od Jul
Opis
: LIPIEC
Kompozytor: JUL
Autor tekstu: JUL
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata, boum
Moi j'écoute pas les bobards
J'nique tout avant qu'il soit trop tard
RDV, j'ai un peu d'retard, mais j'ai jamais fait l'Pablo Escobar
Tu m'cherches, j'suis nulle part
J'arrive, je repars, un I sur l'boulevard
Tellement parano que quand j'passe
Dans ma tête, tout l'monde me regarde
Ça fait des Marlboro, sur l'capot le taureau
Coco, quand ça fait des prises en chasse
Dans la rue, y a toujours un Zorro
J'me lève les dents serrées
Sept heures du mat' sous série
J'suis un ovni, c'est vrai, j'fais que des sons, j'm'en ché-ri
J'ai la perruque, tu m'reconnais pas
J'ai le bolide, ne m'en voulez pas, pas de brolique, pas d'acolyte
Y a plus de fils de-, vous affolez pas
Que ça rafale comme dans Black Ops
Ça sert plus à rien d'faire d'la boxe
Ils ont tous un couteau dans la sacoche
Que des rumeurs, que des intox
J'reste au pégui pour choquer Guy
Ça fait qu'pomper Guy, qu'est-ce que c'est Guy?
J'reste au pégui pour choquer Guy
Ça fait qu'pomper Guy, qu'est-ce que c'est Guy?
Parle pas des gens, tu vas regretter
Après tu t'plains de t'faire maltraiter
J't'ai tout donné, tu m'as rien prêté
Toutes tes dents, j'ai envie d'les péter
Au début j'rappais, j'avais pas one
Cache la moula, y a la douane
Que des têtes cassées dans l'Tiguane
C'est la coupable à la voix
J'fais que du bien, ça m'embête
J'fais que du bien, ça m'embête
À chaque action, ils me mettent en pétard
J'ai une envie de faire une vendetta
Moi je parle pas, j'suis silencieux
J'le montre pas, mais j'suis anxieux
J'reste humble, j'suis pas prétentieux
Viens me voir si y a contentieux
(Ça va péter) cet été je vais tout niquer
(C'est la cité) ça fait que zoner broliqué
(Tu veux tester) j'crois que c'est pas une bonne idée
(Rien à regretter) ils veulent, l'affaire c'est d'les niquer
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata, boum
Tu m'as mis le boucan en venant
J'vais m'en faire un directement
Et je vais bandit en stre-mon, je vis ma vie discrètement
J'ai pas changé le comportement
J'suis dans la 'sique et les vêtements
Et arrête de me faire des romans, je sais que tu me mens ouvertement
Sont tous dans la coco les ballons
À les écouter, ils ont tous le bras long
Un kil' et ça monte de galon
Cagoulé, ça vient te chercher dans ton salon
Espèce d'imbécile, fais pas l'fou ici
Et si l'bonheur t'fait signe, poto, fais-moi signe
J'vois les civils dans l'allée
J'ai fait direct un gros demi
Arrête de faire l'ancien, s'te plaît
Tu peux t'faire trouer par un des nuls
Elle veut te voir seul, la coquine
Apparemment elle est en couple
Elle raconte tout à ses copines
Elle sent le parfum, elle assoupline
Elle a fait les cheveux plaqués
Et son regard t'a braqué
Siège chauffant, siège baquet
Elle veut un bisou, mais pas que
(Ça va péter) cet été je vais tout niquer
(C'est la cité) ça fait que zoner broliqué
(Tu veux tester) j'crois que c'est pas une bonne idée
(Rien à regretter) ils veulent, l'affaire c'est d'les niquer
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata, boum
Sous CBD everyday, j'ai le cœur effrité
Ça fait que s'agripper, honneur RIP
J'prends pas ma vie en vidéo
Ça te met l'œil, ça t'envie, hé oh
Les jeunes sont tellement en chien
Qu'ils ont envie d'aller braquer Ikea
J'ai vu des gens mentir, d'Allah
On m'dit, "C'est rien, ça va aller"
Ils veulent tous faire la mala
Sans oublier qu'l'addition est salée
Tu m'dégoûtes, poto, c'est tout
Tu crois qu'j'sais pas, mais moi j'sais tout
Ça veut m'faire tomber, j'suis debout
Ils s'prennent pour j'sais pas qui, c'est fou
(Ça va péter) cet été je vais tout niquer
(C'est la cité) ça fait que zoner broliqué
(Tu veux tester) j'crois que c'est pas une bonne idée
(Rien à regretter) ils veulent, l'affaire c'est d'les niquer
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata
Boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, boum, ratatata, boum
Tłumaczenie na język polski
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata, bum
Nie słucham kłamstw
Pieprzę to wszystko, zanim będzie za późno
Spotkanie, trochę się spóźniłem, ale nigdy nie robiłem Pabla Escobara
Szukasz mnie, nigdzie mnie nie ma
Przyjeżdżam, wychodzę, i na bulwarze
Mam taką paranoję, że kiedy przechodzę
W mojej głowie wszyscy na mnie patrzą
To sprawia, że Marlboro, na masce jest bykiem
Coco, kiedy są pościgi
Na ulicy zawsze znajdzie się Zorro
Wstaję z zaciśniętymi zębami
Podseria o siódmej rano
Jestem UFO, to prawda, wydaję tylko dźwięki, kocham to
Mam perukę, nie poznajesz mnie
Mam samochód, nie obwiniaj mnie, żadnego brolique, żadnego pomocnika
Nie ma już synów..., nie panikuj
Niech wybuchnie jak w Black Ops
Nie ma już sensu boksować
Wszyscy mają nóż w torbie
Tylko plotki, tylko kłamstwa
Zostaję w Pegui, żeby zaszokować Guya
To tylko pompuje Guya, co to jest Guy?
Zostaję w Pegui, żeby zaszokować Guya
To tylko pompuje Guya, co to jest Guy?
Nie rozmawiaj o ludziach, będziesz żałować
Potem narzekasz, że cię źle traktowano
Dałem ci wszystko, ty mi nic nie pożyczyłeś
Wszystkie twoje zęby, chcę je wybić
Na początku rapowałem, nie miałem takiego
Ukryj moulę, są zwyczaje
Tylko połamane głowy w Tiguane
To wina głosu
Czynię tylko dobro, przeszkadza mi to
Czynię tylko dobro, przeszkadza mi to
Każde działanie mnie irytowało
Chcę mieć zemstę
Nie mówię, milczę
Nie daję tego po sobie poznać, ale jestem niespokojny
Zachowuję pokorę, nie jestem pretensjonalny
Przyjdź do mnie, jeśli będzie jakiś spór
(Będzie dmuchać) Tego lata zamierzam wszystko pieprzyć
(To miasto) sprawia, że jesteś odosobniony
(Chcesz przetestować) Nie sądzę, że to dobry pomysł
(Nie ma czego żałować) chcą, sprawa jest w tym, żeby ich przelecieć
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata, bum
Wprawiłeś mnie w zakłopotanie, kiedy przyszedłeś
Zaraz taki zrobię
A ja jestem bandytą w Stre-Mon, żyję dyskretnie
Nie zmieniłem zachowania
Jestem w 'sique i ubraniach
I przestań pisać o mnie powieści, wiem, że otwarcie mnie okłamujesz
Wszystkie balony są w kokosie
Słuchając ich, wszyscy mają długie ręce
Jeden kilogram i jego ranga rośnie
Z kapturem, przyjdzie po Ciebie do Twojego salonu
Idioto, nie zachowuj się tu jak szaleniec
A jeśli szczęście cię przywoła, kolego, daj mi znać
Widzę cywilów w alejce
Od razu zrobiłem dużą połowę
Przestań zachowywać się staro, proszę
Możesz zostać zaatakowany przez jednego z przegranych
Chce się z tobą spotkać sam na sam, niegrzeczna dziewczynka
Podobno jest w związku
Opowiada wszystko swoim przyjaciołom
Wącha perfumy, uspokaja
Nosiła włosy zaczesane do tyłu
A jego wzrok skupił się na Tobie
Podgrzewane siedzenia, kubełkowe
Chce buziaka, ale nie tylko
(Będzie dmuchać) Tego lata zamierzam wszystko pieprzyć
(To miasto) sprawia, że jesteś odosobniony
(Chcesz przetestować) Nie sądzę, że to dobry pomysł
(Nie ma czego żałować) chcą, sprawa jest w tym, żeby ich przelecieć
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata, bum
Pod wpływem CBD codziennie moje serce się kruszy
Po prostu się trzyma, honor RIP
Nie fotografuję swojego życia na wideo
Przyciąga twój wzrok, zazdroszcze ci, hej, och
Młodzi ludzie bardzo lubią psy
Że chcą okraść Ikeę
Widziałem, jak ludzie kłamią, na Allaha
Mówią mi: „To nic, będzie dobrze”
Wszyscy chcą czynić zło
Nie zapominając, że rachunek jest wysoki
Denerwujesz mnie, kolego, to wszystko
Myślisz, że nie wiem, ale wiem wszystko
Chce mnie powalić, stoję
Myślą, że to nie wiem kto, to szaleństwo
(Będzie dmuchać) Tego lata zamierzam wszystko pieprzyć
(To miasto) sprawia, że jesteś odosobniony
(Chcesz przetestować) Nie sądzę, że to dobry pomysł
(Nie ma czego żałować) chcą, sprawa jest w tym, żeby ich przelecieć
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata
Bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, bum, ratatata, bum