Inne utwory od Jul
Opis
Producent: Angelo Valsiglio
Inżynier: Gianni Salvatori
Producent wykonawczy: Marco Marati
Inżynier: Sandro „Testa” Chinellato
Kompozytor: Angelo Valsiglio
Autor tekstu: Federico Cavalli
Kompozytor, autor tekstów: Pietro Cremonesi
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ah-ah-ah
Ah-ah-ah
Ah, ah, ah, ah
J'connais la ville, ses défauts
J'connais la vie, ses défis
J'en connais, ils te laissent pour des flics
Ils te sortent des feintes, c'est des fous
J'ai arrêté la beuh en effet
Ça fait longtemps, j'voulais le faire
Des fois, il faut faire des efforts et surtout faut pas lâcher les frères
Je ne suis pas un héros, je ne traine pas avec par intérêt
Si j'bloque ton numéro, c'est que tu colles lеs gens, que t'as serré
J'ai trop dе choses à gérer, ça y est, j'ai galéré
Frérot, j'avais des doutes sur toi, au final il s'est avéré
Que tu as fait des trucs qu'il faut pas
Quand tu es faux, ça ne dure qu'un temps
Un jour, le masque il tombe
Franchement, j'suis pas content
Y avait tout pour être bien
Avec les gens que j'aimais bien
Que j'arrête le rap un jour
Gros, je crois qu'il y a peu de chance
Bon Dieu merci de me donner tout ça
De me donner la force, les sous et la santé
J'assume les soucis des fois, c'est coup-ci, coup-ça
Plein de trucs dans la tête dans le mois, je fume 200g
Vois ma vie c'est pas rose, c'est gris comme à Paris
J'fais pas le gros, j'suis paro, mais j'respecte les parents
Ça m'en veut, c'est pas rien, pourtant j'suis carré, j'suis pas rond
Mais y a un bon Dieu, c'est pas grave
Je prends les épreuves une par une, j'aurais pu craquer mentalement
Qu'ça soit l'argent les terema
J'ai dû partir d'ici, pourtant ma ville, j'l'aime tellement
Tell me si t'as un blème
Si t'es pas bien, que t'as le blues
Si t'as le cerveau dans la brume
Que t'as tous envie de les brrr
La solitudine
J'ai boudé tout le dîner
J'pouvais deviner, t'étais un traître, j'ai coupé le robinet
Tout ce que j'ai, c'est ma destinée
Au lieu de perdre ton temps à vouloir être craint
Passe ton temps à essayer de te faire estimer
Il fait beau, j'sors la bébête
J'la mets droit, ça fait bep-bep, bep-bep
Mon Araï, mon cache-nez, mes gants et mon survêt
J'viens de Marseille comme ZZ
Discret, pas de jet set
Sept sur sept dans ma grotte
Ce soir, je bois un jet27
Sous le soleil, sous les nuages ou sous la lune
Sur le terrain, je m'amuse
Au fait, je suis gaucher comme Lamine
Ils créaient des problèmes qu'ils peuvent régler
Pour t'amadouer
Te diront que c'est les premiers à être là si tu finis écroué
Quand ils ont un intérêt derrière la tête, ils sont prêts à tout faire
Dire qu'ils t'aiment plus que leur mère, se faire passer pour des frères
Faut que j'fasse attention à tout le monde
C'est pour ça qu'autour de moi, y a plus personne
Poto, j't'en veux un peu, tu m'as vu dans le mal, j't'ai pas vu me faire signe
J'te vois pas comme un ami, même si tu me dis "j'meurs pour toi"
Je les vois venir de loin, ceux-là, Ils me font tous les courtois
Ce monde est violent
Ce monde est violent
Fais-leur déguste un tour de Féfé, ces bâtards ils veulent prendre le volant
Franchement, c'est désolant
Quand il t'arrive un problème, ils disent "bien fait", moi je trouve ça affolant
J'ai plus assez de doigts pour compter les fils de puta
Tu veux faire la guerre? D'abord regarde combien ça te coûte
Ça sort trop mon nom, j'peux plus aller au goudes
J'ai connu la chienneté, les pains kiri, les pains gouda
Pourquoi tu boudes? Tu dis que je te dégoute
Tu me critiques sur X, mais le soir en traître, tu m'écoutes
On a grandi le frigo vide, pas un pour aller à David
Parano fois mille, c'est pour ça que je montre pas où j'habite
Ouais et les balles elles vont vite, elles te rattrapent même si t'es rapide
(Ouais, et les balles elles vont vite
Elles te rattrapent même si tu es rapide)
Anti BDR, dans mon cœur, y a de la blancheur
J'me plains pas, j'sais que j'aurais pu finir coffreur bancheur
J'ai mon bébé, mais avant, j'étais un gros brancheur
C'est ça ou rien, c'est ça ou rien
Pas d'amis dans le rap, que des connaissances
Amène-les au sommet, ils te poussent de la falaise
C'est ça la reconnaissance
Ma vie, c'est une série
Ma chérie, j'suis blessé, mais j'ai guéri
Sans ma famille, moi je péris
Ça dit plein de choses quand j'suis pas là
(Sans ma famille, moi je péris
Ça dit plein de choses quand j'suis pas là)
J'suis passé juste à côté de toi avec des cheveux longs et un béret
Plus personne se tend la mano
Ce monde est méchant
Wesh alors, j'suis plus là, vous ne me verrez plus les salauds, ouais
J'ai tout changé, de ma coupe à mon look
À deux doigts de me faire le bouc
Et non faut pas faire la pouc
Si je parle de toi, moi, c'est en face
J'peux plus sortir, ça me gave
J'peux même plus manger ma glace
Si je parle de toi, moi, c'est en face
J'peux plus sortir, ça me gave
J'peux même plus manger ma glace
Tłumaczenie na język polski
Ach-ach-ach
Ach-ach-ach
Ach, ach, ach, ach
Znam to miasto, jego wady
Znam życie i jego wyzwania
Znam niektórych, zostawiają cię gliniarzom
Wyciągają cię ze zwodów, są szaleni
Właściwie to przestałem trawkę
Minęło dużo czasu, chciałem to zrobić
Czasami trzeba się postarać, a przede wszystkim nie wolno rezygnować z braci
Nie jestem bohaterem, nie kręcę się dla zainteresowania
Jeśli zablokuję twój numer, to dlatego, że trzymasz się ludzi, jesteś ciasny
Mam zbyt wiele spraw do załatwienia, to wszystko, walczyłem
Bracie, miałem co do ciebie wątpliwości, w końcu się okazało
Że zrobiłeś rzeczy, których nie powinieneś
Kiedy jesteś fałszywy, trwa to tylko przez chwilę
Pewnego dnia maska opada
Szczerze mówiąc, nie jestem szczęśliwy
Wszystko było dobrze
Z ludźmi, których lubiłem
Że pewnego dnia przestanę rapować
Duże, myślę, że szansa jest niewielka
Boże, dziękuję Ci, że dałeś mi to wszystko
Aby dał mi siłę, pieniądze i zdrowie
Czasem biorę na siebie zmartwienia, to ten, tamten
Dużo spraw na głowie w ciągu miesiąca, palę 200g
Widzisz, moje życie nie jest różowe, jest szare jak w Paryżu
Nie zachowuję się imponująco, jestem parą, ale szanuję rodziców
Martwi mnie to, to nic, ale jestem kwadratowa, nie okrągła
Ale istnieje dobry Bóg, to nie ma znaczenia
Robię testy jeden po drugim, mogłam się załamać psychicznie
Niech to będą pieniądze, terema
Musiałam stąd wyjechać, a przecież to moje miasto, bardzo je kocham
Powiedz mi, jeśli masz problem
Jeśli nie czujesz się dobrze, masz chandrę
Jeśli twój mózg jest we mgle
Że wszyscy chcecie brrr
Samotność
Dąsałem się przez cały obiad
Mogłem się domyślić, że jesteś zdrajcą, zakręciłem kran
Wszystko, co mam, to moje przeznaczenie
Zamiast marnować czas na pragnienie, żeby się go bano
Spędzaj czas próbując być docenianym
Pogoda ładna, wychodzę
Mówię wprost: bep-bip, bep-bip
Mój Araï, mój szalik, moje rękawiczki i mój dres
Pochodzę z Marsylii jak ZZ
Dyskretny, bez zestawu odrzutowego
Siedem z siedmiu w mojej jaskini
Dziś wieczorem piję Jet27
Pod słońcem, pod chmurami lub pod księżycem
Na boisku dobrze się bawię
Swoją drogą jestem leworęczny jak Lamine
Stworzyli problemy, które mogą rozwiązać
Aby cię namówić
Powie ci, że będą tam pierwsi, jeśli trafisz do więzienia
Kiedy mają na myśli jakiś interes, są gotowi zrobić wszystko
Mówią, że kochają cię bardziej niż swoją matkę, udają, że są braćmi
Muszę zwracać uwagę na wszystkich
Dlatego nie ma już nikogo wokół mnie
Bracie, jestem na ciebie trochę zły, widziałeś, jak miałem kłopoty, nie widziałem, jak mnie podpisywałeś
Nie postrzegam Cię jako przyjaciela, nawet jeśli powiesz mi „Umrę dla Ciebie”
Widzę tych, którzy nadchodzą z daleka. Wszyscy są wobec mnie uprzejmi
Ten świat jest pełen przemocy
Ten świat jest pełen przemocy
Podwieź ich w Féfé, te dranie chcą przejąć kierownicę
Szczerze mówiąc, to smutne
Kiedy przydarza ci się jakiś problem, mówią „dobra robota”, mnie to doprowadza do szału
Nie mam dość palców, żeby policzyć nitki puty
Czy chcesz iść na wojnę? Najpierw zobacz, ile Cię to kosztuje
To zbyt oczywiste, moje imię, nie mogę już chodzić do goudes
Znałem tę wredność, chleb kiri, chleb gouda
Dlaczego się dąsasz? Mówisz, że cię brzydzę
Krytykujesz mnie na X, ale wieczorem jako zdrajca mnie słuchasz
Dorastaliśmy z pustą lodówką, a nie z tą, którą można było jechać do Davida
Paranoja razy tysiąc, dlatego nie pokazuję gdzie mieszkam
Tak, a kule lecą szybko, dogonią cię, nawet jeśli jesteś szybki
(Tak, a kule lecą szybko
Dogonią Cię, nawet jeśli będziesz szybki)
Anty BDR, w moim sercu jest biel
Nie narzekam, wiem, że mogłem skończyć jako okiennik
Mam dziecko, ale wcześniej byłam wielką dziwką
Albo to, albo nic, albo to, albo nic
W rapie nie ma przyjaciół, są tylko znajomi
Zabierz ich na szczyt, a zepchną cię z klifu
To jest uznanie
Moje życie to seria
Kochanie, jestem ranny, ale wyzdrowiałem
Bez rodziny zginę
Mówi wiele rzeczy, kiedy mnie tam nie ma
(Bez mojej rodziny zginę
Mówi wiele rzeczy, kiedy mnie tam nie ma)
Szedłem obok ciebie z długimi włosami i beretem
Nikt już nie wyciąga ręki
Ten świat jest zły
W takim razie Wesh, już mnie tu nie ma, wy dranie nie będziecie mnie więcej widzieć, tak
Zmieniłam wszystko, od fryzury po wygląd
Na granicy zrobienia z siebie głupca
I nie, nie musisz robić zamieszania
Jeśli mam o tobie mówić, to prosto w twoją twarz
Nie mogę już wyjść, to mnie przytłacza
Nie mogę już nawet jeść lodów
Jeśli mam o tobie mówić, to prosto w twoją twarz
Nie mogę już wyjść, to mnie przytłacza
Nie mogę już nawet jeść lodów