Inne utwory od Jul
Opis
: LIPIEC
Kompozytor: JUL
Autor tekstu: JUL
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Seven
Pss
Depend de
Une musique pas faite pour 100 personnes, mais pour des millions
Poh, poh
Impact de balles sur le pare-brise
Ça tire, ça traquète, ça te fait barrer la carte grise
Poh, poh, poh-poh
J'ai fait danser Lamine Yamal
16 ans, ça conduit des voitures
Kalashnikov, vent dans la malle (tout comme le TP)
Laisse-moi tranquille, là, j'suis caillé
Ma gadji, elle m'fait des câlins
J'ai fumé l'pét', j'ai décalé
Quand j'réponds pas, elle fait que me râler
Tu m'as sali, j'vais pas me rallier
Tu as changé, tu as déraillé
Parler mal, ça sert à rien
Tu peux très vite te faire mitrailler
À quatre dans l'4.5 AMG
Pas d'arme, pas d'G.A.N.G
Ils veulent pas ce que j'leur donne, ils veulent mon "dû"
Ils m'ont déçu, la haine, j'ai
J'parle pas au téléphone, j'fais pas le con avec les fans
J'ai vu galérer ma daronne, donc j'respecte les femmes
J'montre pas ma vie, moi, ma voiture et ma villa
Trop d'envieux, j'ai changé de ville, là, j'suis perché dans un village
Tu croyais que c'était le frangin?
Vous vous ressemblez comme deux gouttes d'eau
Mais c'est en t'serrant dans ses bras, qu'il t'a planté le couteau
Main dans la poche, tu pars guetter
Tu vas faire des trous, ils vont te maltraiter
Tu veux faire l'voyou malgré tout
Tu vas t'faire cabrer, tu vas regretter
Tu veux Rolex et Ferrari, braquer comme Ferrara
Tu veux l'argent des Qataris, tu veux plus crier "agha"
Perdu entre le bien et le mal, tu fais des choses qu'il faut pas
Tu es plus le bienvenu, comme tu arrives, tu repars
Poh, poh, poh-poh
Impact de balles sur le pare-brise
Ça tire, ça traquète, ça te fait barrer la carte grise
Poh, poh, poh-poh
J'ai fait danser Lamine Yamal
16 ans, ça conduit des voitures, Kalashnikov, vent dans la malle
On s'est plus vu, même plus un Salem
Il fait le vrai, mais c'est pas un homme
Depuis qu'on s'parle plus, c'est plus le même
Avec les gens, il s'prend pour un autre
Zig-zag avec l'Afrique, j'me mets debout quand j'prends les dos d'âne
Et j'prends la voiture à Batman accompagné d'ma Catwoman
Ils m'en veulent (c'est bien, on s'adapte)
Ils me cherchent (c'est rien, on s'adapte)
On a le cœur blanc, rien n'arrivera
Quand on fait des erreurs, on s'rattrape
Ta copine, elle veut des mappés, rien qu'elle t'chauffe le cerveau
Manquerait plus qu'elle te quitte demain? Parce qu'à rien, tu lui as servi
Rien qu'elle me pisse la serveuse, j'crois qu'elle veut qu'on s'revoit
C'était mon sang, il m'a fait pleins d'actions, je l'ai pas trahi une seule fois
J'ai des vrais avec moi, je les représente comme il se doit
Les faux ont nagé là où ils avaient pas pied
Regarde comme ils se noient
Tu m'aimes pas, va niquer tes morts
Parle pas avec moi, moi, j'te démarre
Je joue pas l'gangster moi dehors, quand je rôde sur mon T-Max
1300 GS, là, je chiale ma déesse
Tout droit, direct sur l'avenir, on a plus d'ABS
Et nique les bandes de voyous et ceux qui sucent des grosses klawis
On en a tous croisé un jour
En plus, ils font style, ils font genre (j'suis pour la paix)
J'déteste la guerre en étant franc
J'suis qu'un humain encore heureux
J'suis pas bien quand ça tue des enfants
Petit, j'ai vu des sanchos finir derrière les barreaux
Petit, j'ai côtoyé des gens qu'j'aimais bien qu'ont fini là-haut
J'ai pas vu l'temps passer, les petits sont devenus des grands
Les fous sont bien avec tout l'monde
Les vrais, ils choisissent un camp, ouais
J'te prends pas de haut, j'fais pas l'délinquant
Bandit, j'fais trembler l'guidon comme si j'avais 20 ans
Quand c'est fait, c'est fait, pas d'retour en arrière
Ici, ça rêve de faire le tour du monde en avion
Deux, trois gorgées et j'ai oublié tout, j'pense plus à hier
Tu rabaisses tes frères, quoi? Tu veux qu'on t'donne un médaillon?
Dans la Chabrac, j'ai d'la fumette, le captcha, les lunettes
J'sais tout faire seul, pas besoin qu'tu m'aides
Tu mérites pas, j'ai pas besoin que tu m'aimes
J'suis encore là cette année, je m'arrêterai jamais
Là, j'fais un tour en ville, j'fume le petow et j'm'en vais
Bandit à quatre dans l'Audi, sur l'corniche Kennedy
On donne pas son cœur aux amis, ça pourtant, j'te l'avais dit
Fais pas l'mec qui tient les manettes, ça va t'faire la fête
Des fois, j'ai rien dans la tête, le scooter arrive, il fait des bavettes
Mon bazooka, mon milk-shake, mon ensemble DP, ma G-Shock
Moi, on m'a tendu l'échelle, mais moi, même pas, ça me choque
J'ai pas besoin de boire deux verres, pour te dire bien les choses
Des actions à mettre les nerfs, heureusement que je job
J'fume pas des joints, j'vois pas des folles
Si tu es le sang, j't'envoie l'avocat aux geôles
J'filme pas ma vie, eux, ils s'montrent, moi, j'en rigole
J'portais la flamme pendant qu'ils portaient des guiboles
Chaud (chaud)
Comme ça fait les gros
M'envoie plus d'messages, tu traînes avec les faux
Poh-poh, poh-poh
Impact de balles sur le pare-brise
Ça tire, ça traquète, ça te fait barrer la carte grise
Poh, poh, poh-poh
J'ai fait danser Lamine Yamal
16 ans, ça conduit des voitures, Kalashnikov vent dans la malle
Poh-poh, poh-poh
J'ai fait danser Lamine Yamal
16 ans, ça conduit des voitures, Kalashnikov, vent dans la malle
Tłumaczenie na język polski
Siedem
Ps
Zależy
Muzyka nie jest tworzona dla 100 osób, ale dla milionów
Poch, poch
Uderzenie kuli w przednią szybę
Strzela, prześladuje, powoduje zablokowanie dowodu rejestracyjnego
Poch, poch, poch-poch
Sprawiłem, że Lamine Yamal tańczył
16-latek jeździ samochodami
Kałasznikow, wiatr w bagażniku (tak jak TP)
Zostaw mnie w spokoju, teraz jestem zwinięty
Mój gadji, ona mnie przytula
Wypaliłem pierdnięcie, przesunąłem się
Kiedy nie odbieram, po prostu na mnie jęczy
Brudzisz mnie, nie mam zamiaru się zbierać
Zmieniłeś się, wypadłeś z torów
Źle mówienie nie ma sensu
Bardzo szybko możesz zostać ostrzelany z karabinu maszynowego
Cztery w 4,5 AMG
Żadnej broni, żadnego G.A.N.G.
Nie chcą tego co im daję, chcą mojego „należnego”
Rozczarowali mnie, nienawidzą, I
Nie rozmawiam przez telefon, nie zachowuję się głupio wobec fanów
Widziałem, jak moja córka zmagała się z problemami, dlatego szanuję kobiety
Nie pokazuję swojego życia, siebie, mojego samochodu i mojej willi
Za dużo zazdrosnych ludzi, zmieniłem miasto, tu siedzę na wsi
Myślałeś, że to był brat?
Jesteście podobni jak dwie krople wody
Ale to właśnie podczas przytulania cię wbił w ciebie nóż
Z ręką w kieszeni, idziesz i oglądasz
Zrobisz dziury, będą cię źle traktować
Mimo wszystko chcesz działać nieuczciwie
Zmusisz się do wstania, będziesz żałować
Chcesz Rolexa i Ferrari, okradaj jak Ferrara
Chcesz pieniędzy Katarczyków, nie chcesz już krzyczeć „agha”.
Zagubiony pomiędzy dobrem a złem, robisz rzeczy, których nie powinieneś
Nie jesteś już mile widziany, przybywasz i wychodzisz
Poch, poch, poch-poch
Uderzenie kuli w przednią szybę
Strzela, prześladuje, powoduje zablokowanie dowodu rejestracyjnego
Poch, poch, poch-poch
Sprawiłem, że Lamine Yamal tańczył
16 lat, jeździ samochodami, Kałasznikow, wiatr w bagażniku
Nie widzieliśmy się już, nawet w Salem
Robi prawdziwą rzecz, ale nie jest mężczyzną
Odkąd już nie rozmawiamy, to nie jest to samo
W obecności ludzi myśli, że jest kimś innym
Zygzakiem z Afryką, wstaję, gdy natrafiam na progi zwalniające
I zabieram samochód do Batmana w towarzystwie mojej Kobiety-Kota
Są na mnie źli (to dobrze, dostosowujemy się)
Szukają mnie (to nic, dostosowujemy się)
Serce mamy białe, nic się nie stanie
Kiedy popełniamy błędy, nadrabiamy zaległości
Twoja dziewczyna chce map, to rozgrzewa twój mózg
Czy tęskniłbyś za tym, żeby cię jutro zostawiła? Bo byłeś dla niego bezużyteczny
Wkurza mnie tylko kelnerka, chyba chce się znowu spotkać
To była moja krew, zrobił mi wiele rzeczy, nie zdradziłam go ani razu
Mam przy sobie prawdziwych, reprezentuję ich tak, jak powinni
Podróbki pływały tam, gdzie nie miały oparcia
Spójrz, jak toną
Nie kochasz mnie, idź pieprzyć swoją zmarłą
Nie mów do mnie, zacznę od ciebie
Nie zachowuję się jak gangster na zewnątrz, kiedy włóczę się moim T-Maxem
1300 GS, skarżę się mojej bogini
Prosto, prosto w przyszłość, mamy więcej ABS
I pierdolić gangi bandytów i tych, którzy ssą wielkie klawi
Każdy z nas pewnego dnia na nie trafił
Do tego są stylowe, gatunkowe (jestem za spokojem)
Nienawidzę wojny, szczerze mówiąc
Jestem po prostu człowiekiem, wciąż szczęśliwym
Nie jestem dobry, gdy zabija to dzieci
Jako dziecko widziałem, jak Sanchos lądują za kratkami
Kiedy byłem mały, spotkałem ludzi, których kochałem, a którzy tam trafili
Nie widziałam upływu czasu, maluchy zrobiły się duże
Szaleni ludzie są dobrzy dla wszystkich
Prawdziwi wybierają stronę, tak
Nie patrzę na ciebie z góry, nie zachowuję się jak przestępca
Bandyto, potrząsam kierownicą, jakbym miał 20 lat
Kiedy to się skończy, to się skończy, nie ma odwrotu
Tutaj ludzie marzą o tym, żeby oblecieć samolotem dookoła świata
Dwa, trzy łyki i zapomniałem o wszystkim, nie myślę już o wczorajszym dniu
Poniżasz swoich braci, co? Chcesz, żebyśmy wręczyli Ci medalion?
W Chabrac mam dymka, captcha, okulary
Wiem, jak zrobić wszystko sam, nie musisz mi pomagać
Nie zasługujesz, nie potrzebuję, żebyś mnie kochał
Nadal tu jestem w tym roku, nigdy nie przestanę
Tam spaceruję po mieście, palę petow i wychodzę
Czterech bandytów w Audi, na Kennedy Corniche
Nie oddaje się serca przyjaciołom, ale już ci to mówiłem
Nie zachowuj się jak facet trzymający kontrolę, bo to sprawi, że będziesz imprezować
Czasami nie mam już nic w głowie, przyjeżdża hulajnoga, trzepocze
Moja bazooka, mój koktajl mleczny, mój zestaw DP, mój G-Shock
Wręczyli mi drabinę, ale nawet mnie nie, to mnie szokuje
Prawdę mówiąc, nie muszę wypić dwóch szklanek
Działania na nerwy, na szczęście pracuję
Nie palę jointów, nie widuję wariatów
Jeśli jesteś krwią, wyślę ci prawnika do więzienia
Nie filmuję swojego życia, one się pokazują, śmieję się z tego
Niosłem płomień, oni nieśli gibole
Gorąco (gorąco)
Jak to robią wielcy ludzie
Wysyłaj mi więcej wiadomości, zadajesz się z podróbkami
Poch-poch, poch-poch
Uderzenie kuli w przednią szybę
Strzela, prześladuje, powoduje zablokowanie dowodu rejestracyjnego
Poch, poch, poch-poch
Sprawiłem, że Lamine Yamal tańczył
16-latek, jeździ samochodami, Kałasznikow ląduje w bagażniku
Poch-poch, poch-poch
Sprawiłem, że Lamine Yamal tańczył
16 lat, jeździ samochodami, Kałasznikow, wiatr w bagażniku