Inne utwory od Marracash
Opis
Wokalista: Marracash
Producent: Marz
Autor tekstów: Fabio Rizzo
Autor tekstów: Nicola Salerno
Kompozytor: Alessandro Pulga
Kompozytor, autor tekstów: Annette Tucker
Kompozytor, autor tekstów: Nancie Mantz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Lasciami in pace perché sono un ragazzo di strada e tu ti prendi gioco di me.
Ok, Milano, è arrivato il momento di presentarvi la mia fucking band.
Da sinistra a destra, alle chitarre, Eugenio Cattini, su le mani!
Alla batteria, King Jacopo Volpe.
Alle tastiere, il nostro maestro Quarcello, su le mani!
E al basso, di nome e di fatto, Drago.
Yeah, facciamo un po' di rock'n'roll. Facciamo il gioco dei se, ma tu immagina se succedesse.
Sai che crudele, l'ho provato un po' sulla sua pelle.
Strazzo chi legge, la finanza che strazza la gente.
-Chicago sul trono. -Io sono un poco di buono.
Vita tra sducco, il Vaticano lo teniamo a turno.
Terapia d'urto, fuori casa da appena seduto. E sai gli spiriti, se ci passano tutti i fucili. Già lo sapvo.
Io sono un poco di buono.
Se di colpo da Insta sparissero tutti quei filtri e i ritocchi alle foto.
E se passo brodare la scossa col telecomando non il telefono.
E se trovano il petrolio a Sud e diventano ricchi come gli emirati.
E se Cristo scende dalla croce per dirci che ci siamo sempre sbagliati. Sono strano, ma quel cazzo che mi sparo.
Tu hai i tuoi metodi e le tue ragioni. Ho fatto grana e fama in tutta Italia.
Se davvero si tornasse tutti a zero, godrei, godrei, godrei, godrei.
Io godrei, godrei, godrei, godrei. Io godrei, godrei, godrei, godrei.
Io godrei, godrei perché io sono un poco di buono. Se la droga non fosse tagliata, se le note non fossero sette.
Se mandassero in prima serata la vera scalata di un ricco e potente.
Se gli ciucci, fra, fossero club e ci entrassero cento barboni indamenti.
Se non fossimo giunti nei giudici, oh fra, se passaste la tosse e le pulci.
Se invertissimo un po' i ruoli tra gli schiavi ed i padroni, tra scienziati e religiosi, tra mandanti e esecutori, tra spaventati e timorosi.
Se iniziasse un mondo nuovo, noi che sorvegliamo loro, se provavo a farmi un toto, ti bastasse chiedermi perdono.
-Io sono un poco di buono.
-Se non fossimo costretti a fotterci uno con l'altro. Se imparassimo ad amarci in una sera sola.
Se restituire il male ci aiutasse a scordarlo. Fare una rivoluzione è da un pazzo.
Sono strano, ma quel cazzo che mi sparo.
Tu hai i tuoi metodi e le tue ragioni.
Ho fatto grana e fama in tutta Italia, ma se davvero si tornasse tutti a zero, godrei, godrei, godrei, godrei.
Io godrei, godrei, godrei, godrei. Io godrei, godrei, godrei, godrei.
Io godrei, godrei perché io sono un poco di buono.
Tłumaczenie na język polski
Daj mi spokój, bo jestem dzieckiem ulicy i naśmiewasz się ze mnie.
Ok, Milan, nadszedł czas, aby przedstawić ci mój pieprzony zespół.
Od lewej do prawej, na gitarach, Eugenio Cattini, ręce do góry!
Na perkusji King Jacopo Volpe.
Na klawiszach nasz maestro Qurcello, ręce do góry!
A na basie, z nazwy i faktycznie, Drago.
Tak, zagrajmy trochę rock'n'rolla. Zagrajmy w grę „co by było, gdyby”, ale wyobraźmy sobie, że tak się stało.
Wiesz, jakie to okrutne, poczułem to na własnej skórze.
Dręczy tych, którzy czytają, finanse dręczą ludzi.
-Chicago na tronie. -Nie jestem dobry.
Życie pomiędzy, na zmianę utrzymujemy Watykan.
Terapia szokowa, poza domem, od samego siedzenia. I znasz duchy, jeśli wszystkie działa przejdą. Już to wiedziałem.
Jestem trochę dobry.
Gdyby nagle wszystkie te filtry i retusz zdjęć zniknęły z Insta.
A jeśli przejdę szok pilotem, a nie telefonem.
A jeśli znajdą ropę na południu i staną się bogaci jak Emiraty.
A jeśli Chrystus zejdzie z krzyża i powie nam, że zawsze się myliliśmy. Jestem dziwny, ale co tam, do cholery, sam się zastrzelę.
Masz swoje metody i swoje powody. Zarobiłem pieniądze i sławę w całych Włoszech.
Gdybyśmy naprawdę wszyscy wrócili do zera, cieszyłbym się, cieszyłbyś się, cieszyłbyś się, cieszyłbyś się.
Cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie. Cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie.
Cieszyłbym się, cieszyłbym się, bo nie jestem dobry. Gdyby narkotyk nie został odcięty, gdyby nut nie było siedmiu.
Jeśli w godzinach największej oglądalności wyemitują prawdziwy rozwój bogatego i wpływowego człowieka.
Gdyby smoczki były maczugami i zmieściłoby się w nich setka bezdomnych.
Gdybyśmy nie dotarli do sędziów, o bracie, gdybyś pozbył się kaszlu i pcheł.
Gdybyśmy trochę odwrócili role pomiędzy niewolnikami i panami, pomiędzy naukowcami i ludźmi religijnymi, pomiędzy podżegaczami i wykonawcami, pomiędzy przestraszonymi i bojaźliwymi.
Gdyby zaczął się nowy świat, my, którzy go nadzorujemy, gdybym próbował zrobić z siebie głupca, wystarczyłoby, gdybyś poprosił mnie o przebaczenie.
-Nie jestem dobry.
-Gdybyśmy nie byli zmuszeni się pieprzyć. Gdybyśmy nauczyli się kochać siebie w jeden wieczór.
Jeśli odwzajemnienie zła pomoże nam o nim zapomnieć. Dokonywanie rewolucji jest szalone.
Jestem dziwny, ale co tam, do cholery, sam się zastrzelę.
Masz swoje metody i swoje powody.
Zarobiłem pieniądze i sławę w całych Włoszech, ale gdyby wszystko wróciło do zera, cieszyłbym się, cieszyłbym się, cieszyłby się, cieszyłby się.
Cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie. Cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie, cieszyłoby mnie.
Cieszyłbym się, cieszyłbym się, bo nie jestem dobry.