Inne utwory od Jul
Opis
: LIPIEC
Kompozytor: JUL
Autor tekstu: JUL
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nique la mère à tous ces fils de pute qui vendraient père et mère
J'me suis coupé de tout, y a plus un bâtard dans l'périmètre
J'ai grandi dans la rue, là où ça parle de guerres et meurtres
J'connais qu'des cassos, mes potes sont pas vétérinaires
Ça fait des 4-4-2 pour te retourner le cerveau
Ça t'arrange les embrouilles pour te demander un service
Et quand j'donne la force, moi, c'est pas pour faire beau
À dire qu'ça donne des noms pour éviter des perquis'
Ça cherche des guitares parce qu'y a plus d'sécurité
Ça fait des complots, ça te charcle tout en noir dans l'obscurité
Tu m'demandes qui a fait quoi, j'en ai aucune idée
C'est malheureux, maintenant ça t'colle pour avoir des opportunités
J'suis dans ma galaxie, le son ma pharmacie
J'peux plus rien faire tranquille, ça m'espionne comme des paparazzis
J'suis dans la réalité, y a plus d'moralité
Le truc c'est qu'tu dois t'faire discret quand t'es une personnalité
Et me sers pas la pince, t'as fait des actions de folle
Quand j'te vois ça coince, j'ai les dents qui grincent
Et m'parle pas de loyauté
Toi tu m'vois pas en humain, toi tu m'vois en royauté, hein
Donne pas ta confiance, c'est pire qu'un poison
Te jette pas à l'eau, ça va t'pêcher comme un poisson
Ça te dit bonjour, et ça te donne pour un liasson
Y a plus d'respect, dis-moi où elle va la génération
On m'a fait des actions que j'méritais pas
Ils parlent de ma vie, l'ont lue sur Wikipédia
J'sais très bien c'que tu penses de moi
Poto, fais pas l'mec qui parle en bien de l'Ovni dans les médias
J'ai vu des hypocrites, fais gaffe à qui tu donnes d'la force
Quitter la rue, ça fait mal comme un divorce
J'peux te faire mal, mais j'suis gentil comme un ours
Dans le cœur, c'est Marseille, dans les veines, c'est la Corse
J'connais le tiek, t'es con ou quoi?
J'sais que quand ça parle mal, t'es content
Mais on va se voir, tu t'es cru où toi? T'as cru qu'j'étais mort ou quoi?
T'as trop pris la confiance
À croire qu'à force de tchouper, tu as des récompenses
Amis ou ennemis, moi, je sais plus
Mais j'suis obligé de te parler réel, même si c'est cru
Tu es une dinde, mais tu fais l'fou, parce que tu as une sécu'
Tu pourras faire ce que tu veux, frérot, entre nous c'est cuit
J'reste simple à la casa, j'me prends pas pour un taré
Toi, tu respectes les papas du tiek, tu respectes pas tes parents
Tu rends fou avec tes histoires, sache que j'comprends rien
Il faut tenir sa parole, frérot, quand on se porte garant
Sache qu'un acte, il vaut mieux qu'dix pardons
J'te crois plus avec tes excuses en carton
Tu nous fais le mec qui nous aime
Tu nous enfonces quand nous partons
J'mets les Salomon ou les Saucony
En ce moment, tu m'verras pas dans un gros bolide
Aujourd'hui j'suis bien, ça y est, j'ai reçu le colis
J'ai les Asics GEL-Nimbus
Jaloux, prends-toi un bus
J'suis loin d'me prendre pour un boss
Trahir mon pote, elle m'bosse
Petit survêt' Lacoste, pas loin de la Costa
Rien que ça m'accoste, dans la caisse j'me poste
Jul à fond dans l'poste, je vis comme un ghost
Jul à fond dans l'poste, je vis comme un ghost
Faut pas parler pour tchi-tchi, j'arrive, j'nique tout en two-two
J'fais confiance à Tchyco, mama et tchikita
Tu parles de nous, tu nous aides? Mais t'es qui toi?
Ici tu peux croiser des petits sans casque avec une guitare
Tłumaczenie na język polski
Pieprzyć matkę tym wszystkim sukinsynom, którzy sprzedaliby ojca i matkę
Odciąłem się od wszystkiego, nie ma już drania w okolicy
Dorastałem na ulicach, gdzie krążą tylko wokół wojen i morderstw
Znam tylko cassos, moi znajomi nie są weterynarzami
To 4-4-2, aby zakręcić mózgiem
Dzięki temu łatwiej będzie Ci poprosić Cię o przysługę
A kiedy daję siłę, to nie po to, żeby dobrze wyglądać
Powiedzieć, że podaje nazwy, aby uniknąć wyszukiwań
Szukają gitar, bo jest większe bezpieczeństwo
Tworzy spiski, zwęgla was wszystkich w ciemności
Pytasz mnie, kto co zrobił, a ja nie mam pojęcia
To niefortunne, teraz od ciebie zależy, czy będziesz mieć możliwości
Jestem w mojej galaktyce, dźwięk jest moją apteką
Nie mogę już nic zrobić, szpiegują mnie jak paparazzi
Jestem w rzeczywistości, jest więcej moralności
Rzecz w tym, że jeśli jesteś osobowością, musisz zachować dyskrecję
I nie szczyp mnie, zrobiłeś szalone rzeczy
Kiedy cię widzę, utknęło, zęby mi zgrzytają
I nie mów mi o lojalności
Nie postrzegasz mnie jako człowieka, postrzegasz mnie jako członka rodziny królewskiej, eh
Nie trać zaufania, to gorsze niż trucizna
Nie rzucaj się do wody, złapie cię jak rybę
Mówi ci cześć i daje ci poczęstunek
Nie ma już szacunku, powiedzcie mi, dokąd zmierza pokolenie
Zrobiono mi coś, na co nie zasłużyłem
Opowiadają o moim życiu, czytają o tym w Wikipedii
Wiem bardzo dobrze, co o mnie myślisz
Bracie, nie bądź gościem, który dobrze mówi o UFO w mediach
Widziałem obłudników, uważajcie komu dajesz siłę
Wyjście z ulicy boli jak rozwód
Mogę cię skrzywdzić, ale jestem miły jak niedźwiedź
W sercu Marsylia, w żyłach Korsyka
Znam temat, jesteś głupi czy co?
Wiem, że kiedy ludzie mówią źle, jesteś szczęśliwy
Ale my się spotkamy. Jak myślisz, gdzie byłeś? Myślałeś, że umarłem czy co?
Wziąłeś za dużo pewności siebie
Wierzyć, że dzięki porażce otrzymasz nagrodę
Przyjaciele czy wrogowie, już nie wiem
Ale muszę z tobą porozmawiać szczerze, nawet jeśli będzie to prostackie
Jesteś indykiem, ale zachowujesz się jak szaleniec, bo masz ubezpieczenie społeczne
Możesz robić, co chcesz, bracie, między nami koniec
W domu zachowuję prostotę, nie sądzę, że zwariowałam
Szanujesz ojców krawata, nie szanujesz swoich rodziców
Doprowadzasz ludzi do szaleństwa swoimi historiami, wiedz, że nic nie rozumiem
Musisz dotrzymać słowa, bracie, gdy jesteś poręczycielem
Wiedz, że jeden czyn jest lepszy niż dziesięć ułaskawień
Nie wierzę ci już w te twoje kartonowe wymówki
Sprawiasz, że jesteśmy facetem, który nas kocha
Spychasz nas w dół, kiedy odchodzimy
Noszę Salomon lub Saucony
W tej chwili nie zobaczysz mnie w dużym samochodzie
Dziś już wszystko w porządku, to wszystko, paczkę odebrałem
Mam Asics GEL-Nimbus
Zazdrosny, jedź autobusem
Daleki jestem od brania siebie za szefa
Zdradź moją przyjaciółkę, ona mnie rani
Mały dres Lacoste, niedaleko Costa
Samo to mnie zaczepia, stoję w kasie
Lipiec w pełni w poście, Żyję jak duch
Lipiec w pełni w poście, Żyję jak duch
Nie powinieneś wypowiadać się w imieniu chi-tchi, idę, pierdolę to wszystko za dwa-dwa
Ufam Tchyco, mamie i Tchikicie
Mówisz o nas, pomagasz nam? Ale kim jesteś?
Tutaj można spotkać maluchy bez słuchawek z gitarą