Inne utwory od Jul
Opis
: Julien Mari
Kompozytor: JUL
Autor tekstu: JUL
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Si il tombe, mon gros
Qui va l'relever? Ohou
Oh non, si il donne
J'veux qu'il le fasse de bon coeur, hum
Tu parle sur lui t'as qu'ça à faire
A croire qu'il y a que lui sur la terre
Ce monde tourne vraiment à l'envers
Oh, oh, oh, oh, oh
Oh, No, no
No, no, no, oh
Ce mec est étrange, il s'plaint jamais
Quand un démon lui prend, un ange lui donne
Il souffre en silence, attend son heure qui sonne
C'est rare qu'il s'amuse et qu'il rigole
Il est dans sa bulle
Il est dans sa bulle
Il est dans sa bulle
Lalalalala
Lalalalalalala
Lalalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalalala
Lalalalalalalalala
Il aide sa madre il ne voit plus trop son padre
Depuis p'tit, il en a bavé
Il a besoin de s'evader
Il boit tout l'temps j'crois qu'il perd la tête
Il demande des sous rien qu'il s'met en dette
Il traîne dehors même sous la tempête
Oh, oh, oh, oh, oh
Oh, no, no
No, no, no, oh
C'mec est bizarre
Il dort jamais
Le soir le matin tu peux l'voir au quartier
Depuis les rumeurs ses humeurs ont changées
Son rêve à lui maintenant c'est de partir
Il est dans sa bulle
Il est dans sa bulle
Il est dans sa bulle
Lalalalala
Lalalalalalala
Lalalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalalala
Lalalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalalala
Lalalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalalala
Lalalalalalalalala
Tłumaczenie na język polski
Jeśli upadnie, mój wielkoludzie
Kto to podejmie? Och
O nie, jeśli da
Chcę, żeby zrobił to z dobrego serca, hum
Porozmawiaj o nim, to wszystko, co musisz zrobić
Uwierzyć, że na ziemi jest tylko On
Ten świat naprawdę wywraca się do góry nogami
Och, och, och, och, och
O nie, nie
Nie, nie, nie, och
Ten facet jest dziwny, nigdy nie narzeka
Kiedy demon zabiera mu, anioł mu daje
Cierpi w milczeniu, czeka na nadejście swojej godziny
Rzadko kiedy potrafi się bawić i śmiać
Jest w swojej bańce
Jest w swojej bańce
Jest w swojej bańce
Lalalalala
Lalalalalala
Lalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalala
Lalalalalalalala
Pomaga matce, ojca nie widuje już zbyt często
Od małego przeżywał trudne chwile
Musi uciec
On cały czas pije, myślę, że postrada zmysły
Prosi o pieniądze, nic nie popada w długi
Przebywa nawet podczas burzy
Och, och, och, och, och
O nie, nie
Nie, nie, nie, och
Ten facet jest dziwny
On nigdy nie śpi
Wieczorem rano można go spotkać w okolicy
Od czasu plotek jego nastroje uległy zmianie
Jego marzeniem jest teraz odejść
Jest w swojej bańce
Jest w swojej bańce
Jest w swojej bańce
Lalalalala
Lalalalalala
Lalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalala
Lalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalala
Lalalalalalalala
Lalalalala
Lalalalalala
Lalalalalalalala