Inne utwory od Jul
Opis
: Julien Mari
Kompozytor: JUL
Autor tekstu: JUL
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Conduite de criminel
À balle dans ta ruelle
C'est la zone, c'est réel
J'vais faire trembler le Vél'
J'fais des tours, j'écris ma vie oh
1.3 Marseille c'est ma vie oh
Moi j'joue pas à la mafia
On a les crocs comme à Rio
J'fais le son, j'fais le texte en tchou-tchou
Wesh la Sacem faut envoyer les sous-sous
Lui il fait style il est ailleurs, il écoute tout
Ici y'a que la honda, y'a pas de putos
Y'a pas de putos, non y'a pas de putos
Y'a pas de putos, non y'a pas de putos
Y'a pas de putos, non y'a pas de putos
Et on te froisse si tu sors le couteau
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
J'me fais rare dans les magazines
Mais je fais bouger la 'zine
Je vais loin quand j'imagine
On m'appelle l'ovni, la machine
Avec les potos, loin des vols
Des fois on boit un peu d'alcool
J'vois pas mon buzz, c'est drôle
Et les fans ils s'affolent
Tu veux savoir mon avis
J'ai plus rien à faire ici
J'y suis quand même, même la nuit
Frérot j'ai même plus de vie
Mais s'il faut, j'me taille de là
S'il faut, je donne plus de nouvelle
Quand y'a trop de 'blèmes, j'm'en roule un
S'il faut y'a ce qu'il faut là où il faut
Babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, lalala
Bip, babala, babala
Et merci Konbini, hein
Tłumaczenie na język polski
Zachowanie przestępcze
Kula w twoją alejkę
To strefa, to prawda
Sprawię, że rower się trzęsie
Robię sztuczki, piszę swoje życie, och
1.3 Marsylia to moje życie, och
Nie gram w mafię
Mamy kły jak w Rio
Ja tworzę dźwięk, tworzę tekst w chou-chou
Wesh Sacem musi wysłać łodzie podwodne
Jest stylowy, jest gdzie indziej, słucha wszystkiego
Tutaj jest tylko Honda, nie ma puto
Nie ma puto, nie, nie ma puto
Nie ma puto, nie, nie ma puto
Nie ma puto, nie, nie ma puto
I zrobimy ci krzywdę, jeśli wyciągniesz nóż
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Rzadko zdarza mi się pojawiać w magazynach
Ale to ja ruszam z zinem
Dochodzę daleko, kiedy sobie to wyobrażam
Nazywają mnie UFO, maszyną
Z przyjaciółmi, z dala od lotów
Czasem wypijemy trochę alkoholu
Nie widzę mojego szumu, to zabawne
A fani są wściekli
Chcesz poznać moją opinię
Nie mam tu nic więcej do roboty
Nadal tam jestem, nawet w nocy
Bracie, ja już nawet nie mam życia
Ale jeśli będzie trzeba, odetnę się od tego miejsca
W razie potrzeby podam więcej wiadomości
Kiedy jest zbyt wiele problemów, odwracam jeden
Jeśli tego potrzebujesz, znajdziesz to, czego potrzebujesz, tam, gdzie tego potrzebujesz
Babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, lalala
Pip, babala, babala
I dziękuję Konbini, eh