Inne utwory od МУР
Inne utwory od Artem Pivovarov
Opis
Producent: Віктор Ткаченко
Producent, inżynier masteringu, inżynier miksowania: Pasha Chornyy
Autor tekstu: Олександр Хоменко
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Сину мій, не виходь на вулицю!
Хмари димні на місто сунуться.
Краще вдома сиди, пограй, поспігунка пиріг ковтай.
Рідна моя, кохана, мила, може, я у ту. . .
ти давно хотіла?
Або туди, скажи, куди піду, то з тобою піти, хоча б тебе одну.
Друже мій, давай, не питай.
Все кидай, їдь, не зволікай. Повернешся потім, за тиждень, може.
Мені подякуєш, ну не крив рожу. Я не можу касати, благаю, почуй!
Іншим не кажи, себе рятуй.
Мовчи, мовчи, нікому не кажи.
Тепер наші сліди наскриють років тисячі.
Мовчи, мовчи, нікому не кажи.
Стільки вже брехні, що саме повітря болі.
"Нікому не кажи" - це наказ згори.
Тільки речі свої треба випрати, краще викиньте або залиште, вам яка різниця? Вас полишать ще.
Там сто десять кілометрів, вважайте двісті. Товаришу Кравчук, ви чого такий кислий? Товаришу Кравчук, не треба питань.
Ви комуніст чи ні? Давайте без вагань. Вам же до параду треба готуватись.
Вас чекають діти. Ну чого боятись? Чи ви забули свої обов'язки?
-Не забув. -То марш, Леоніду, виконуйте!
Мовчи, мовчи, мовчи.
Нікому не кажи, обличчя червоніє - це бо сонце нагорі.
Мовчи, мовчи, мовчи.
Нікому не кажи, присмак металевий - це заводи на Весні.
Рідна моя, кохана, мила, будь ласка, вивези замісто сина і твоє пальто.
Там до сіри смуги, викінчись поли.
Я благаю, люба, бо так треба, чуєш?
Почуй мене, -іншим не кажи! -Рятуй лише себе.
Він залишиться тут, щоб був парад взірцем.
Майже двісті тисяч душ на п'ятсот рентген.
Мовчи, мовчи, мовчи.
Нікому не кажи, тепер наші сліди наскриють років тисячі. Мовчи, мовчи, мовчи.
Нікому не кажи, стільки вже брехні, що саме повітря болі.
Tłumaczenie na język polski
Synu, nie wychodź na dwór!
Nad miastem unoszą się kłęby dymu.
Lepiej zostać w domu, pobawić się, zjeść kawałek ciasta.
Mój rodzimy, ukochany, słodki, może tam jestem. . .
chciałeś od dawna?
Albo powiedz mi, dokąd idę, a wtedy pójdę z tobą, nawet jeśli będziesz sam.
Przyjacielu, daj spokój, nie pytaj.
Rzuć wszystko, idź, nie zwlekaj. Wrócisz później, może za tydzień.
Podziękujesz mi, ale nie rób miny. Nie mogę dotknąć, błagam, usłysz!
Nie mów innym, ratuj siebie.
Zamknij się, zamknij się, nikomu nie mów.
Teraz nasze ślady obejmą tysiące lat.
Zamknij się, zamknij się, nikomu nie mów.
Kłamstw jest już tyle, że aż boli samo powietrze.
„Nie mów nikomu” to rozkaz z góry.
Prać należy tylko swoje rzeczy, lepiej je wyrzucić lub zostawić, jaka jest dla Ciebie różnica? Znowu cię opuszczą.
Jest sto dziesięć kilometrów, policz dwieście. Towarzyszu Krawczuku, dlaczego jesteście tacy zgorzkniali? Towarzyszu Krawczuk, nie ma pytań.
Jesteś komunistą czy nie? Chodźmy bez wahania. Trzeba przygotować się na paradę.
Dzieci czekają na Ciebie. No ale czego się bać? Zapomniałeś o swoich obowiązkach?
- Nie zapomniałem. - Więc marsz, Leonid, zrób to!
Zamknij się, zamknij się, zamknij się.
Nie mów nikomu, twoja twarz jest czerwona - to dlatego, że słońce wzeszło.
Zamknij się, zamknij się, zamknij się.
Nie mów nikomu, metaliczny posmak to fabryki w Vesna.
Mój drogi, ukochany, słodki, zabierz proszę swój płaszcz zamiast mojego syna.
Jest szary pasek, pola się skończyły.
Błagam Cię kochanie, bo muszę, słyszysz?
Posłuchaj mnie, nie mów innym! - Ratuj tylko siebie.
Pozostanie tutaj, aby być wzorem do naśladowania.
Prawie dwieście tysięcy dusz za pięćset prześwietleń.
Zamknij się, zamknij się, zamknij się.
Nie mów nikomu, teraz nasze ślady obejmą tysiące lat. Zamknij się, zamknij się, zamknij się.
Nie mów nikomu, kłamstw jest tak dużo, że aż boli samo powietrze.