Inne utwory od Melendi
Opis
Producent: Jose de Castro
Scenariusz: Ramon Melendi Espina
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Mi primer beso fue
Más bien tarde que pronto
Tenía 16 y ese bigotillo tonto
Ella se me acercó
Menos mal porque si lo tengo que hacer yo
Quizás aún estaría, más virgen que María
Pero a todos nos llega el momento
Donde no hay otra salida
Ella me dijo: "espero que eso sea el móvil"
Cuando empezaron a temblar mis pantalones
Y yo le dije: "no cariño, eso es mi hombría"
"Que lleva 16 añitos escondida"
Camino a casa paramos en cien portales
Y pude desabrocharle tan solo un par de botones
Por eso cuando fui a mear
No os podéis imaginar
Que dolor me entró de cartera
Cuando llego un municipal diciéndome
"Pero chaval, ¿qué haces meándote en la acera?"
Ella tardo 5 segundos en decirle al policía
"Ni siquiera lo conozco"
Exactamente lo mismo que tarde yo
En guardar mi china disimulando en su bolso
Mi primer beso fue
Algo contradictorio
Es verdad, hubo placer
Y un dolor de mil demonios
Pues yo jamás pensé
Que dolería tanto la primer vez
Que quedas más caliente
Que el tipo del tridente
Y por fin llegó el duro momento
De la triste despedida
Ella me dio un teléfono para llamarla
Y resulto ser el de un restaurante chino
Y cuando llamé preguntando por Yolanda
Y un chino me leyó las clases de arroz frito
Empezaron a salir rayos y centellas
Encima de mi cabeza, como si en una viñeta
Viviera triste y desolado con el único consuelo
De haberte tocado las narices
Cuando tu padre descubrió en tu bolso
Un sospechoso olor llegado de bajos países
Al fin de semana siguiente
Cuando nos vimos de frente
No quiso ni saludarme
Cuando le dije picarezco
"Nena, yo soy tu refresco"
"Agítame antes de usarme"
Y así fue como empezó mi andadura en el amor
Lo peor es que pasa el tiempo y no he mejorado mucho
Sigo siendo aquel niño flacucho
Lo que sí es verdad, es que no he vuelto a besar
Ni lo volveré a hacer jamás con los ojos cerrados
Eso es solo para enamorados que pasan la vida en babía
Tłumaczenie na język polski
Mój pierwszy pocałunek był
Raczej późno niż wkrótce
Miałem 16 lat i te głupie wąsy
Podeszła do mnie
Dzięki Bogu, bo jeśli muszę to zrobić
Może nadal byłabym bardziej dziewicą niż Maryja
Ale nadchodzi czas na nas wszystkich
Gdzie nie ma innego wyjścia
Powiedziała mi: „Mam nadzieję, że to jest motyw”.
Kiedy moje spodnie zaczęły się trząść
A ja mu powiedziałam: „nie, kochanie, to moja męskość”
„Ukrywała się przez 16 lat”
W drodze do domu zatrzymujemy się przy stu bramach
A udało mi się rozpiąć tylko kilka guzików.
Dlatego kiedy poszłam się wysikać
Nie możesz sobie tego wyobrazić
Jaki ból przyszedł do mojego portfela
Kiedy przybył urzędnik miejski i powiedział mi
„Ale dzieciaku, co robisz, sikając na chodnik?”
Powiadomienie policji zajęło jej 5 sekund
„Nawet go nie znam”
Dokładnie tak samo, jak się spóźniłem
W ukrywaniu mojej porcelany w twojej torbie
Mój pierwszy pocałunek był
Coś sprzecznego
To prawda, była przyjemność
I ból jak tysiąc diabłów
Cóż, nigdy nie myślałem
Że za pierwszym razem będzie tak bardzo bolało
Że jesteś gorętszy
Niż ten facet z trójzębem
I w końcu nadszedł ten trudny moment
O smutnym pożegnaniu
Dała mi numer telefonu, żebym do niej zadzwonił.
I okazało się, że pochodzi z chińskiej restauracji.
A kiedy zadzwoniłem i zapytałem o Yolandę
A Chińczyk czytał mi zajęcia ze smażonego ryżu
Zaczęły pojawiać się błyskawice i iskry
Nad moją głową, jak na winiecie
Żyłbym smutny i opuszczony, mając jedyne pocieszenie
Dotknięcia twojego nosa
Kiedy twój ojciec znalazł w twojej torbie
Podejrzany zapach z Holandii
Następny weekend
Kiedy zobaczyliśmy się twarzą w twarz
Nawet nie chciał się ze mną przywitać
Kiedy mu powiedziałam, że jestem niegrzeczna
„Kochanie, jestem twoim napojem”
„Wstrząśnij mną, zanim mnie wykorzystasz”
I tak zaczęła się moja przygoda z miłością
Najgorsze jest to, że czas mija, a ja niewiele się poprawiłem.
Nadal jestem tym chudym dzieckiem
Prawdą jest, że już się nie pocałowałem
Nigdy więcej nie zrobię tego z zamkniętymi oczami
To jest tylko dla kochanków, którzy spędzają życie w ślinieniu się