Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu DESDE 0

DESDE 0

4:05Album VIVIR PA' QUEDARSE 2025-11-14

Inne utwory od JC Reyes

  1. Me Mareo
  2. DONDE TE ESCONDES? 2.0
  3. FLIPA
  4. TATAMI
      2:05
  5. REMEDIO
      2:19
  6. NINFO
      3:04
Wszystkie utwory

Inne utwory od Morad

  1. Lamine
      3:29
  2. Manos Rotas
  3. ESTA VIDA
      3:44
  4. Amor bendito
      2:54
  5. Sentir
  6. Banda
Wszystkie utwory

Inne utwory od Quevedo

  1. YO y TÚ
  2. SOLEAO
  3. Columbia
      3:06
  4. Quevedo: Bzrp Music Sessions, Vol. 52
  5. TUCHAT
      3:41
  6. VISTA AL MAR
      3:00
Wszystkie utwory

Opis

Producent: Morad El Khattouti El Horami

Producent: Big Papa313

Producent: Cozy

Kompozytor: Juan Manuel Cortes Reyes

Kompozytor: Pedro Luis Dominguez Quevedo

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Walou, bla, bla

Walou, dera

Tate quieto, el dinero no va a poder comprar tu respeto

Ando con la L, los que no salen insecto'

Estaba en lo malo conociendo lo correcto (conociendo lo correcto)

Ponte el peto, que tú en el partido me saldrías de suplente (dice)

No digas que tienes, si sabemos que tú miente'

Yo le doy dinero a mamá antes de los 20 (aunque fuera delincuente)

Yo me puse a contar, pero nunca lo decía

Si eso no es consumar, es porque pobre yo crecía

Cosas malas pasan, pero solo tonterías

Tú cantabas, pero en las comisaría'

Yo no quise cantar, y mira lo que sería

Cara seria al entrar y la mano se da fría

Guerras suelen entrar, me preocupo por la mía

La familia entera tengo bendecí'a

Una casa para la mamá

Parece que guardo dinero dentro pa na má

Me dejaste bajo la cama

Y verás que es mejor que estar buscando la fama

Otra más, casa para mamá

Y si compro otra, es pa que todos tengan má

Otra más, y por eso llaman

Y me tiran a la espalda y de frente lo maman

Yo le he dao la vuelta al mundo en una Cadillac blindá

Están arriba to' los días, hay motivos pa brindar

Y to' los míos en la isla morenos y no es verano

Todos somos guapos y ricos como Cristiano

Sold out Miami, mami, sold out Milano

Tanto contar dinero, tengo callos en las mano'

Puto siendo el baifo, estoy cansado de ser yo

Y estos cabrones matan por ser yo

Cabrón, yo la prendí desde el día en que salí

Yo no hago más entrevistas, solo Jimmy Fallon

Por eso tengo tengo a tu combo y a tu gata callin'

Por eso tu casa y carro caben en mi salón

Soy el bueno del equipo, puto, dame el balón

No hablen mierda, putos, no pegues ese resbalón

Que yo no tengo una nueve, pero sé de quién la mueve

Y si me ves de frente, ya no te haces más el matón

Cabrón, ya vi tu vida y, si te soy sincero, prefiero la mía

Pa tener la tuya, hubiera estudiao una ingeniería

Lo único malo que tiene es no pasear por Gran Vía

Y lidiar con toda' estas arpía'

Sigo en mi esquina, haciendo pasta callaíto

Los niños en la isla haciendo el caballito

El día que me retire, me quedo tirao p'atrás

En Las Palmas, como el Geezy en Los Pajaritos (prr)

Dicen "loco" por no tener miedo a los juece

En una canción no redacto to lo que pasé

Loco, pero nunca por hacer estupidece

Malo por nunca tener que aguantar disfrace'

Real, si me pego, a to' los míos les brego

Free pa mi Beli, está fugao, que le den al talego

Siento que el motor arranca cada vez que despego

Aquí nadie se queda atrás, yo he visto desde cerca cómo la sacan

Empaca los tacos, tienes cara de machaca

Yo nunca he hablao con niñato'

Aquí cualquiera te atraca y en na queremos el saco

Tambores no son maracas, ni tracatás con chaleco

Disparo, voy a abrir un hueco, la mente hecha cachos

Maceta', los kilos seco', ya me compré par de rancho'

Me cuido de lo' encubierto', la zaza pa'l casco

De ruta por la AP7, paquetes llegan intacto'

Hay que pensar para ya nunca más estar en el cero

Quise progresar, pero me salieron muy traicionero'

El dinero hace mal, pero ayuda quien tiene el cora bueno

Y yo no sé hablar porque aquí matan al que habla primero

Los de la L, Los de la L

Hasta los ríos de Sevilla donde suenan los tambores, pa-pa

Los de la L, hasta las playas de Canarias entran las cuatro motores

Los de la L, la familia es lo primero, ya lo sabe'

A uno lo que le da la felicidad son personas, no cosa'

Tú porque me ves a mí aquí conseguir pila de cosa'

Eso no te va a dar felicidad ninguna

A mí la felicidad me la da mi madre

Me la da mi padre, que en gloria esté, ¿me entiende' o no?

Me la dan mis hijos, ¿sabes?

Entonces, yo tengo que trabajar pa que esa gente estén bien, ¿sabes?

Es obligatorio ganar dinero

Tłumaczenie na język polski

Walou, bla, bla

Walou, Dera

Tate nie ruszaj się, pieniądze nie kupią twojego szacunku

Ja stawiam na L, te które nie wychodzą to owady

Myliłem się, wiedząc dobrze (wiedząc dobrze)

Załóż kombinezon, bo w grze będziesz mnie zastępował (mówi)

Nie mów co masz, jeśli wiemy, że kłamiesz'

Daję pieniądze mamie przed ukończeniem 20 lat (nawet gdybym był przestępcą)

Zacząłem liczyć, ale nigdy tego nie powiedziałem

Jeśli to nie jest satysfakcjonujące, to dlatego, że dorastałem w biedzie.

Dzieją się złe rzeczy, ale to tylko bzdury

Śpiewałeś, ale na komisariacie

Nie chciałam śpiewać i zobacz, co by to było

Poważna twarz przy wejściu i dłoń zimna

Wojny zwykle przychodzą, martwię się o swoje

Pobłogosławiłem całą rodzinę

Dom dla mamy

Wygląda na to, że trzymam pieniądze w środku po nic więcej

zostawiłeś mnie pod łóżkiem

A zobaczysz, że to lepsze niż szukanie sławy

Kolejny, dom dla mamy

A jeśli kupię kolejny, to po to, żeby każdy miał więcej

Jeszcze jeden i dlatego dzwonią

I rzucają mnie na plecy i od przodu ssą

Objechałem świat opancerzonym Cadillakiem

Wstają codziennie, są powody do wzniesienia toastu

A moje wszystkie są na Brązowej Wyspie i nie ma lata

Wszyscy jesteśmy przystojni i bogaci jak Cristiano

Wyprzedane Miami, mamusiu, wyprzedane Mediolan

„Tyle pieniędzy się liczy, że mam odciski na rękach”

Puto będąc baifo, mam dość bycia sobą

A ci dranie zabijają, żeby być mną

Cholera, włączałem to od dnia wyjazdu

Nie udzielam już żadnych wywiadów, tylko Jimmy'emu Fallonowi

Dlatego mam twoją kombinację i twój kot woła

Dlatego Twój dom i samochód zmieściły się w moim salonie.

Jestem tym dobrym w drużynie, kurwa, daj mi piłkę

Nie opowiadajcie bzdur, suki, nie wpadajcie w tę pomyłkę

Nie mam dziewiątki, ale wiem, kto jest jej właścicielem

A jeśli zobaczysz mnie z przodu, nie będziesz już zachowywać się jak tyran

Sukinsynu, widziałem już twoje życie i jeśli mam być szczery, wolę swoje

Aby mieć twoje, studiowałbym inżynierię

Jedyną złą rzeczą jest to, że nie idzie się wzdłuż Gran Vía

I rozpraw się z tymi wszystkimi harpiami

Nadal siedzę w swoim kącie i robię cichy makaron

Dzieci na wyspie jeżdżą na kółkach

W dniu, w którym przejdę na emeryturę, zostanę w tyle

W Las Palmas, jak Geezy w Los Pajaritos (prr)

Mówią „szalony”, że nie boi się sędziów

W piosence nie zapisuję tego, przez co przeszłam

Szalony, ale nigdy z powodu robienia głupich rzeczy

Źle, że nigdy nie musiała nosić kostiumu

Naprawdę, jeśli mnie uderzy, będę walczyć ze wszystkimi

Dla mnie wolny Beli, on ucieka, pieprzyć torbę

Przy każdym starcie czuję uruchamiający się silnik

Tutaj nikt nie zostaje pominięty, widziałem z bliska, jak to rozwiązują

Spakuj tacos, masz twarz machaki

Nigdy nie rozmawiałam z małym chłopcem

Tutaj ktoś cię napadnie i w żadnym wypadku nie chcemy zwolnienia

Bębny to nie marakasy ani trakaty z kamizelką

Strzelam, zamierzam otworzyć dziurę, mój umysł jest zepsuty

Garnek, kilogramy suszu, kupiłem już kilka ranczo

Zajmuję się „ukrytą”, zazą do hełmu

Na trasie AP7 paczki docierają w stanie nienaruszonym.

Trzeba myśleć, żeby nigdy więcej nie być na zero.

Chciałem awansować, ale okazali się bardzo zdradliwi”

Pieniądze bolą, ale pomagają tym, którzy mają dobre serce.

A ja nie umiem mówić, bo tu zabijają tego, kto pierwszy się odezwie

Te z L, te z L

Do rzek Sewilli, gdzie brzmią bębny, da-da

Te z serii L, cztery silniki, wjeżdżają na plaże Wysp Kanaryjskich

Te z L, rodzina jest na pierwszym miejscu, już wiesz”

Szczęście dają ludzie, a nie rzeczy.

Dlaczego widzisz, że kupuję tutaj stertę rzeczy?

To nie da ci żadnego szczęścia.

Moja mama daje mi szczęście

Mój ojciec mi to daje, niech będzie błogosławiony, czy mnie rozumie, czy nie?

Moje dzieci mi to dają, wiesz?

Więc muszę pracować, żeby ci ludzie czuli się dobrze, wiesz?

Zarabianie pieniędzy jest obowiązkowe

Obejrzyj teledysk JC Reyes, Morad, Quevedo - DESDE 0

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam