Inne utwory od SOBOL
Opis
Wydany: 2020-04-17
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Дни бегут минутами, ох, этот мир запутанный
Понять его не просто, сложно в нём найти себя
Но, брат, с тобою мы безумные, мы планов напридумали
Взлететь на ту вершину и там бросить якоря
В старой тройке "бэхе" запускали мысли в космос
Два дырявых звездочёта, они не знали, куда звёзды те приведут их
Так серьёзно (так серьёзно), веря своим чувствам (своим чувствам)
Видя ту дорогу (ту дорогу), по которой давно с ним шли наугад в такт
Как само собой, хоть и медленно
Стало крепостью, во что верили
Мир изменчивый не изменит суть (не изменит суть)
Сколько лет подряд ни шагу назад
Как горят глаза, до сих пор горят
И пусть та звезда, что отыскали там, освещает путь
Но дни бегут минутами, ох, этот мир запутанный
Понять его не просто, сложно в нём найти себя
Но, брат, с тобою мы безумные, мы планов напридумали
Взлететь на ту вершину и там бросить якоря
Но дни бегут минутами, ох, этот мир запутанный
Понять его не просто, сложно в нём найти себя
Но, брат, с тобою мы безумные, мы планов напридумали
Взлететь на ту вершину и там бросить якоря
Сколько было, сколько стало
Из них сколько держит строй с самого начала, а
Помнишь лица
Может, есть среди них, кого так не хватает?
Поделиться наболевшим
Посмеяться от души так
Что нам надо в этой жизни?
(Ты же знаешь, она пролетает мгновенно)
Кого-то терять и находить
Это лишь часть большой игры, увы
Если так вышло, что не по пути
Палки в колёса не вставлять, и впредь
Эта вся песня о большой любви
Кто подавал руку, чтобы ты встал
Если потерялись в этой жизни мы
Может, попробовать найти? Ведь
Дни бегут минутами, ох, этот мир запутанный
Понять его не просто, сложно в нём найти себя
Но, брат, с тобою мы безумные, мы планов напридумали
Взлететь на ту вершину и там бросить якоря
Но дни бегут минутами, ох, этот мир запутанный
Понять его не просто, сложно в нём найти себя
Но, брат, с тобою мы безумные, мы планов напридумали
Взлететь на ту вершину и там бросить якоря
Tłumaczenie na język polski
Dni mijają minuty, och, ten świat jest zagmatwany
Nie jest łatwo to zrozumieć, trudno się w tym odnaleźć
Ale bracie, ty i ja jesteśmy szaleni, wymyśliliśmy plany
Poleć na ten szczyt i rzuć tam kotwicę
W starej trójce „behe” wystrzelili myśli w przestrzeń
Dwóch dziurawych obserwatorów gwiazd, którzy nie wiedzieli, dokąd poprowadzą ich gwiazdy
Tak poważnie (tak poważnie), wierząc w swoje uczucia (twoje uczucia)
Widząc tę drogę (tę drogę), którą on i ja od dawna szliśmy losowo w takt
Oczywiście, choć powoli
Stał się fortecą, w co wierzyli
Zmieniający się świat nie zmieni istoty (nie zmieni istoty)
Ile lat z rzędu ani kroku wstecz
Jak oczy płoną, wciąż płoną
I niech gwiazda, która tam została znaleziona, oświetla drogę
Ale dni mijają w minutach, och, ten świat jest zagmatwany
Nie jest łatwo to zrozumieć, trudno się w tym odnaleźć
Ale bracie, ty i ja jesteśmy szaleni, wymyśliliśmy plany
Poleć na ten szczyt i rzuć tam kotwicę
Ale dni mijają w minutach, och, ten świat jest zagmatwany
Nie jest łatwo to zrozumieć, trudno się w tym odnaleźć
Ale bracie, ty i ja jesteśmy szaleni, wymyśliliśmy plany
Poleć na ten szczyt i rzuć tam kotwicę
Ile było, ile się stało
Ile z nich jest w kolejce od samego początku i
Czy pamiętasz twarze
Może jest wśród nich ktoś, komu tak bardzo brakuje?
Podziel się drażliwym punktem
Śmiej się tak prosto z serca
Czego potrzebujemy w tym życiu?
(Wiesz, że to leci w mgnieniu oka)
Stracić i znaleźć kogoś
To niestety tylko część wielkiej gry.
Jeśli okaże się, że nie jest po drodze
Nie wkładaj szprych w koła i w przyszłości
Cała ta piosenka jest o wielkiej miłości
Kto podał ci rękę, żebyś wstał?
Jeśli zgubimy się w tym życiu
Może spróbuj go znaleźć? Przecież
Dni mijają minuty, och, ten świat jest zagmatwany
Nie jest łatwo to zrozumieć, trudno się w tym odnaleźć
Ale bracie, ty i ja jesteśmy szaleni, wymyśliliśmy plany
Poleć na ten szczyt i rzuć tam kotwicę
Ale dni mijają w minutach, och, ten świat jest zagmatwany
Nie jest łatwo to zrozumieć, trudno się w tym odnaleźć
Ale bracie, ty i ja jesteśmy szaleni, wymyśliliśmy plany
Poleć na ten szczyt i rzuć tam kotwicę