Inne utwory od SOBOL
Opis
Wydany: 2020-07-17
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Приходи ко мне опять, тебя зову, как заходила сотни раз, ведь я так сильно тебя жду.
Я предпочел тебя не знать, но как дышать без твоих нежных рук теперь скажи?
Снова куда-то бежать, снова куда-то спешить.
И мы с тобой среди чужих так нежно, нежно дорожим. Снова куда-то бежать в потоке шумных машин.
Как не потерять тебя, скажи?
Тонем, тонем, тонем так легко.
Тонем, тонем, тонем, тонем медленно.
Не понимая только одного, как нашли друг друга во вселенной мы.
Тонем, тонем, тонем так легко. Тонем, тонем, тонем, тонем медленно.
Не понимая только одного, как нашли друг друга во вселенной мы. Твое
Шардоне уже в холодильнике. Я жду тебя к ужину. Парня лежит и скулит, как и я.
Без тебя мы оба простужены. Режим ожидания, длинная пауза. Не можем найти себе места.
Вот что он творит, учуяв, как ты паркуешься возле подъезда.
Люди куда-то бегут занимать свои этажи, а мы с тобой среди чужих так нежно, нежно дорожим. Этот безумный полет, сумасшедшие виражи.
И как не потерять тебя, скажи?
Тонем, тонем, тонем так легко.
Тонем, тонем, тонем, тонем медленно.
Не понимая только одного, как нашли друг друга во вселенной мы.
Тонем, тонем, тонем так легко.
Тонем, тонем, тонем, тонем медленно.
Не понимая только одного, как нашли друг друга во вселенной мы.
Тонем, тонем, тонем так легко.
Тонем, тонем, тонем, тонем медленно.
Не понимая только одного, как нашли друг друга во вселенной мы.
Тонем, тонем, тонем так легко. Тонем, тонем, тонем, тонем медленно.
Не понимая только одного, как нашли друг друга во вселенной мы.
Tłumaczenie na język polski
Przyjdź do mnie jeszcze raz, wołam Cię, jak przychodziłam setki razy, bo tak bardzo na Ciebie czekam.
Postanowiłem cię nie znać, ale teraz powiedz mi, jak oddychać bez twoich delikatnych dłoni?
Znów gdzieś biegnij, znowu gdzieś pobiegnij.
A ty i ja, wśród nieznajomych, tak czule, czule kochamy. Pobiegnij gdzieś jeszcze w potoku hałaśliwych samochodów.
Jak cię nie stracić, powiedz mi?
Toniemy, toniemy, toniemy tak łatwo.
Toniemy, toniemy, toniemy, toniemy powoli.
Nie rozumiejąc tylko jednej rzeczy, jak odnaleźliśmy się we wszechświecie.
Toniemy, toniemy, toniemy tak łatwo. Toniemy, toniemy, toniemy, toniemy powoli.
Nie rozumiejąc tylko jednej rzeczy, jak odnaleźliśmy się we wszechświecie. Twój
Chardonnay jest już w lodówce. Czekam na ciebie z kolacją. Facet kłamie i marudzi, zupełnie jak ja.
Bez ciebie oboje jesteśmy przeziębieni. Tryb gotowości, długa pauza. Nie możemy znaleźć miejsca dla siebie.
Tak właśnie robi, gdy wyczuje, że parkujesz w pobliżu wejścia.
Ludzie uciekają gdzieś, żeby zająć swoje piętra, ale ty i ja, wśród obcych, tak czule, czule cenimy. Ten szalony lot, szalone zakręty.
I jak cię nie stracić, powiedz mi?
Toniemy, toniemy, toniemy tak łatwo.
Toniemy, toniemy, toniemy, toniemy powoli.
Nie rozumiejąc tylko jednej rzeczy, jak odnaleźliśmy się we wszechświecie.
Toniemy, toniemy, toniemy tak łatwo.
Toniemy, toniemy, toniemy, toniemy powoli.
Nie rozumiejąc tylko jednej rzeczy, jak odnaleźliśmy się we wszechświecie.
Toniemy, toniemy, toniemy tak łatwo.
Toniemy, toniemy, toniemy, toniemy powoli.
Nie rozumiejąc tylko jednej rzeczy, jak odnaleźliśmy się we wszechświecie.
Toniemy, toniemy, toniemy tak łatwo. Toniemy, toniemy, toniemy, toniemy powoli.
Nie rozumiejąc tylko jednej rzeczy, jak odnaleźliśmy się we wszechświecie.