Inne utwory od INDEB
Inne utwory od Gibbs
Inne utwory od DOPEHOUSE
Opis
Powiązany wykonawca: INDEB, Gibbs, DOPEHOUSE
Producent, stowarzyszony wykonawca: INDEB
Powiązany wykonawca: Gibbs
Powiązany wykonawca: DOPEHOUSE
Kompozytor, autor tekstów: Jakub Bednarek
Autor tekstu: Mateusz Przybylski
Inżynier miksu, inżynier masteringu: mixbytrzy
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Znowu mieszam trucizny i suplementy i chociaż popełniam błędy, to zawsze miałem rację.
Ciągle zbieram nowe blizny, przecież bez nich nie mógłbym zapamiętać, co krzywdziło najbardziej.
Zrobiłem sos, trochę trwało to jak demi glace, ale co zrobią dla niego ludzie, to już niesmaczne. Minął mi rok, a się czuję jakby dziesięć lat.
Dzisiaj minimum, co dawniej nieosiągalne. Świat się nie zmienia, zmienia się technologia.
Z wanny na TikToku widzę, jak toczy się wojna.
Wszyscy żyjemy w tych cyber nekropoliach, gdzie pochowano prawdę, by ruch robić na kontach.
Znów zapomniałem, jakie plany miałem wczoraj. Ciągle zmieniam kompleks wyższości na kompleks
Boga. Oceniam siebie na bazie cudzych przekonań.
Dziś już potrafię cierpieć, bo uczyłem się kochać.
Zanim przyjdzie odejść w zapomnienie, znając siebie, pewnie o sobie zapomnę sam. Robiłem to razy już tak wiele.
Całą serię sukcesów przekreślał jeden krach. Dzisiaj lecę, jutro ginie w węgle. Śmierć pod rękę.
Wszyscy lecą swoje, das makabre. Nie chcę się utopić w morzu westchnień.
To, kim byłem wcześniej, -ma zastąpić nowy ja. -Nowy ja w nowym świecie nowa twarz.
Co dzień kreuję w lustrze nową postać. Ile lat toczę sam przed sobą głaz?
Toruję szlak, by ślad po mnie pozostał. Jaki mogę mieć czas na uwagę twą? Aplikacji kod?
Czy pozwoli mi zachować ją?
Tysiąc obcych ciał przez popękane szkło już zapamięta -twój błąd. -Ja nie walczyłem o głos.
Lud mi sam go udzielił, potem ofiarował tron.
Mówię dziś do mych wiernych, zanim obrócę się w proch, jeszcze zdążę się poświęcić jak mało kto. Dwa zero dwa sześć.
Idę po ciebie, więc kłuj broń. Ku pamięci. Nie wiem, do kiedy mam termin.
Od epidemii piszę kroniki, by czas cenić. Siać pieśń, a plony przyjdą nam.
Wierz mi G i BBS w -drodze do własnej legendy.
-Zanim przyjdzie odejść w zapomnienie, znając siebie, pewnie o sobie zapomnę sam. Robiłem to razy już tak wiele.
Całą serię sukcesów przekreślał jeden krach. Dzisiaj lecę, jutro ginie w węgle.
Śmierć pod rękę. Wszyscy lecą swoje, das makabre. Nie chcę się utopić w morzu westchnień.
To, kim byłem wcześniej, ma zastąpić nowy ja. Nowy ja w nowym świecie nowa twarz.
Znając siebie, pewnie o sobie zapomnę sam.
-Ile lat toczę sam przed sobą głaz? -Serię sukcesów przekreślał jeden krach.
Jaki mogę mieć czas na uwagę twą? Aplikacji kod? Czy pozwoli mi zachować ją?
Nie chcę się utopić w morzu westchnień.
To, kim byłem wcześniej, ma zastąpić nowy ja.