Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Nowy ja

Nowy ja

2:43dom czarownicy 2025-12-05

Inne utwory od INDEB

  1. Hymn
  2. Leśmian
  3. Hymn
  4. Ile dni
  5. Emeryci
  6. Sumienie mówi szeptem
Wszystkie utwory

Inne utwory od Gibbs

  1. Róż
    dyskoteka 2:51
  2. Drive
    horrorcore 3:22
  3. Stan
      3:01
  4. Zawsze chciałem
      3:04
  5. Czerwone łzy
      3:24
  6. Mały Książę
      3:01
Wszystkie utwory

Inne utwory od DOPEHOUSE

  1. Prosto z serca
      4:12
  2. SUV
  3. KLUB ZRANIONYCH SERC
      2:51
  4. Pokusy
      3:17
  5. Szukamy wiatru
      3:20
  6. Ile dni
Wszystkie utwory

Opis

Powiązany wykonawca: INDEB, Gibbs, DOPEHOUSE

Producent, stowarzyszony wykonawca: INDEB

Powiązany wykonawca: Gibbs

Powiązany wykonawca: DOPEHOUSE

Kompozytor, autor tekstów: Jakub Bednarek

Autor tekstu: Mateusz Przybylski

Inżynier miksu, inżynier masteringu: mixbytrzy

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Znowu mieszam trucizny i suplementy i chociaż popełniam błędy, to zawsze miałem rację.
Ciągle zbieram nowe blizny, przecież bez nich nie mógłbym zapamiętać, co krzywdziło najbardziej.
Zrobiłem sos, trochę trwało to jak demi glace, ale co zrobią dla niego ludzie, to już niesmaczne. Minął mi rok, a się czuję jakby dziesięć lat.
Dzisiaj minimum, co dawniej nieosiągalne. Świat się nie zmienia, zmienia się technologia.
Z wanny na TikToku widzę, jak toczy się wojna.
Wszyscy żyjemy w tych cyber nekropoliach, gdzie pochowano prawdę, by ruch robić na kontach.
Znów zapomniałem, jakie plany miałem wczoraj. Ciągle zmieniam kompleks wyższości na kompleks
Boga. Oceniam siebie na bazie cudzych przekonań.
Dziś już potrafię cierpieć, bo uczyłem się kochać.
Zanim przyjdzie odejść w zapomnienie, znając siebie, pewnie o sobie zapomnę sam. Robiłem to razy już tak wiele.
Całą serię sukcesów przekreślał jeden krach. Dzisiaj lecę, jutro ginie w węgle. Śmierć pod rękę.
Wszyscy lecą swoje, das makabre. Nie chcę się utopić w morzu westchnień.
To, kim byłem wcześniej, -ma zastąpić nowy ja. -Nowy ja w nowym świecie nowa twarz.
Co dzień kreuję w lustrze nową postać. Ile lat toczę sam przed sobą głaz?
Toruję szlak, by ślad po mnie pozostał. Jaki mogę mieć czas na uwagę twą? Aplikacji kod?
Czy pozwoli mi zachować ją?
Tysiąc obcych ciał przez popękane szkło już zapamięta -twój błąd. -Ja nie walczyłem o głos.
Lud mi sam go udzielił, potem ofiarował tron.
Mówię dziś do mych wiernych, zanim obrócę się w proch, jeszcze zdążę się poświęcić jak mało kto. Dwa zero dwa sześć.
Idę po ciebie, więc kłuj broń. Ku pamięci. Nie wiem, do kiedy mam termin.
Od epidemii piszę kroniki, by czas cenić. Siać pieśń, a plony przyjdą nam.
Wierz mi G i BBS w -drodze do własnej legendy.
-Zanim przyjdzie odejść w zapomnienie, znając siebie, pewnie o sobie zapomnę sam. Robiłem to razy już tak wiele.
Całą serię sukcesów przekreślał jeden krach. Dzisiaj lecę, jutro ginie w węgle.
Śmierć pod rękę. Wszyscy lecą swoje, das makabre. Nie chcę się utopić w morzu westchnień.
To, kim byłem wcześniej, ma zastąpić nowy ja. Nowy ja w nowym świecie nowa twarz.
Znając siebie, pewnie o sobie zapomnę sam.
-Ile lat toczę sam przed sobą głaz? -Serię sukcesów przekreślał jeden krach.
Jaki mogę mieć czas na uwagę twą? Aplikacji kod? Czy pozwoli mi zachować ją?
Nie chcę się utopić w morzu westchnień.
To, kim byłem wcześniej, ma zastąpić nowy ja.

Obejrzyj teledysk INDEB, Gibbs, DOPEHOUSE - Nowy ja

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam