Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu 3arbi Connection

3arbi Connection

4:04francuski rap Album 2ème Mi-Temps 2025-10-24

Inne utwory od Saïf

  1. Malade
  2. Medusa
  3. L'avalanche II
  4. Les clés en main
Wszystkie utwory

Inne utwory od HMZ

  1. MURDER #1
  2. Méchant au grand cœur
Wszystkie utwory

Opis

Nocny bit przecina powietrze, jak stary płaszcz kradnie uwagę i zostawia na asfalcie ślady podeszw i słów. Wokal brzmi jak żart przebrany za rozkaz: raz przechwalanie się udziałami i D&G, raz łagodny sarkazm o „królach” ulicznej areny, a wszystko to spięte zimnym humorem, który jest znany każdemu, kto uważa ulicę za szkołę przetrwania. Muzyka jest jednocześnie kinem i zbiorem zasad: bohaterowie błyszczą, a potem się chowają, ale rytm nie pozwala im się otrząsnąć. Narracja pachnie benzyną, operacjami bankowymi i wakacjami na obcym brzegu, mieszanką władzy i wrażliwości, gdzie okrzyki „wybierz stronę” brzmią jak znajomy refren. Wokół wiele masek, duży zespół i kilka niezmiennych formuł, które utrzymują porządek, a w tym dziwnym porządku pojawia się dziwne ciepło, prawie pokrewne: gdy zasady są surowe, łatwiej jest jednocześnie śmiać się i liczyć pieniądze.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Vous savez tous exactement qui je suis.

Comme la reine Elizabeth, fallait tout coloniser. La rue, c'est une arène de combat comme le Colisée.

Trop d'trucs organisés, j'fais c'qui est banalisé.

Pour augmenter la CA, il faut que nous analyser. Les secrets ont fui profond dans l'océan comme Ben Laden.

T'inquiète pas, qu'on est tous équipés comme le GIA.

Même pour des grosses oustra, il fallait, ici, c'est pas la peine. C'est l'Italie, Berto Royal, ça joue la série A.

Sico égale MC, bassa égale M16. J'pose dix fois sur l'instru jusqu'à péter l'bon sense.

Ouais, t'as capté l'concept? Des salades, des problèmes.

Comme Fifty, bientôt, j'prends un pare-balles pour l'concert.

J'suis à l'ancienne, comme un survêtement plaqué DG ou un arrivage de pure à Roissy CDG. Même pas vingt-cinq que j'prends des payes de

PDG. Tu m'demandes c'est comment? J'te réponds : C'est léger.

Le petit tuera le roi. La couronne, qui la veut? Qui la voit?

De faire d'un guetteur qui a perdu la voix. Belphan fait la zouave.

Ce qu'elle a côté d'toi pour te donner, tu lui proposes à boire et tu regardes la soie.

Sécu ou super sécu, le fou est super sécure.

Il connaît pas nos codes, donc c'est normal qu'il perd ses plumes. J'te parle de faire des vraies thunes.

Chez nous, le malheur, c'est des vêtements, frère. C'est pour ça qu'on fera jamais de thunes.

Y aura les platines qu'on exposera. Là, y a le plastique qui explosera.

J'le fou qui fait les bringues, c'est la grosse bringue. J'ai dit ça dans trop d'tracks.

Lui, il casse ses city là où l'3ind le mène. On ferait qu'un cercle de la grosse mag. Petit torse dans un

Zodiac rempli d'salaat compact.

Passer la douane, c'est un boulot qui se passe en fond d'moi. C'est la mort, passe un câble.

T'as capté l'impact et les daronnes choquées comme SAM, c'est comme d'hab.

Beaucoup de sang sur la crosse pour faire respecter les règles.

J'ai dû faire l'Écosse, tout devant sur un Ténéré.

Mes ennemis, j'les connais, sont pas méchants. N'écoute pas trop les légendes.

Pasme va pas à l'échange. Gros, la zip, elle est méchante.

Le deux cent treize, le deux cent douze. Boca alimenter les réseaux.

Grosse cagoule, grosse équipe. À six heures du matin, quitter Soho.

Côtoie des crapules qui payent pas d'mine, qui ont la peau sur les os.

Trente-cinq, huit, quatre, neuf, cinq, neuf, trois. Y a pas d'humains, gros, ici, c'est l'zoo.

Choisis ton camp.

C'est soit tu charques, soit tu bosses, soit tu braques, soit tu crosses ou tu suis le vent. J'remets les gants sur le T-Max élégant.

Le dossier est perplexe, mais j'connais le plan.

Reste pas dans un endroit où personne veut d'toi. Le plus drôle, c'est qu'elle fait des études dans le droit.

T'inquiète pas qu'on te croit, mec, mais bon, c'est quand tu payes.

Me force pas à agir ou te mettre dans une seconde terrasse. Reviendrons jamais.

Tu verras pas mon fric comme la mode Jamel. J'connais ton panel. Rends-moi tes panailles.

J'les vois se cacher tout au bout de la planète. J'les vois en charrette, volant les balais.

J'ai -connu Caro noir qui était carré, moi. -Repose en paix, vieux frère.

J'ai connu Caro noir qui était carré, moi.

Faut déjà rouler un pied-à-terre. C'est une claque de toute évidence. Comme

Mohamed Amra, j'dis qu'j'suis en vacances. J'suis pas Google Maps.

Dans l'checkers quand j'décla ma cons', tous les passants demandent chez eux si on a l'adresse bis.

Tant qu'ma mère n'a pas de palace, j'récupère Chimiste pour lui faire cuire l'avalanche. J'suis toujours le bifton, claque pas pour les connasses.

Comme un feu, j'ai le biflong pour sortir les balances.

Y a des êtres putain de gros, nique la grand-mère à Macron.

Tout le monde applaudit quand y a Jean-Marie dans la tombe. Demande à Juanito, y a d'la salaa dans l'frigo.

Joue pas les tifs, kif, frère, t'as pas de quoi, y a pas les troncs.

C'est chaud dehors, askip, les gens disent qu'y a plus d'khaliss. On ira taper Kim même à la retraite chez Beriz.

Tu pénètres le territoire, on t'abat comme l'Algérie.

Elles m'appellent toutes mon chéri. J'raconte pas mes histoires à celles qui croulent, chérie.

Beaucoup de sang sur la crosse pour faire respecter les règles.

J'ai dû faire l'Écosse, tout devant sur un Ténéré.

Mes ennemis, j'les connais, sont pas méchants. N'écoute pas trop les légendes.

Pasme va pas à l'échange. Gros, la zip, elle est méchante.

Le deux cent treize, le deux cent douze. Boca alimenter les réseaux.

Grosse cagoule, grosse équipe. À six heures du matin, quitter Soho.

Côtoie des crapules qui payent pas d'mine, qui ont la peau sur les os.

Trente-cinq, huit, quatre, neuf, cinq, neuf, trois. Y a pas d'humains, gros, ici, c'est l'zoo.

Boca alimenter les réseaux. À six heures du matin, quitter Soho.

Qui ont la peau sur les os.

Y a pas d'humains, gros, ici, c'est l'zoo

Tłumaczenie na język polski

Wszyscy dokładnie wiecie, kim jestem.

Podobnie jak królowa Elżbieta, musiała skolonizować wszystko. Ulica jest areną walki niczym Koloseum.

Za dużo zorganizowanych spraw, robię to co banalne.

Aby zwiększyć CA, musimy to przeanalizować. Sekrety wyciekły w głąb oceanu niczym Bin Laden.

Nie martw się, wszyscy jesteśmy wyposażeni jak GIA.

Nawet dla dużej usstry było to konieczne, tutaj nie warto. To Włochy, Berto Royal, gra w Serie A.

Sico równa się MC, bassa równa się M16. Gram na instrumencie dziesięć razy, aż tracę zmysły.

Tak, zrozumiałeś koncepcję? Sałatki, problemy.

Podobnie jak Fifty, już niedługo zabiorę na koncert kamizelkę kuloodporną.

Jestem staromodny, jak dres z powłoką DG lub czysty przyjazd do Roissy CDG. Nie mam nawet dwudziestu pięciu lat, żeby pobierać pensję

Dyrektor generalny. Pytasz mnie jak to jest? Odpowiadam ci: jest światło.

Mały zabije króla. Korona, kto ją chce? Kto to widzi?

Aby zwrócić uwagę, kto stracił głos. Belphan gra na zouawie.

To, co ma obok ciebie do oddania, dajesz jej drinka i patrzysz na jedwab.

Ubezpieczenie społeczne lub superbezpieczeństwo, szalona osoba jest super bezpieczna.

Nie zna naszych szyfrów, więc to normalne, że gubi pióra. Mówię do ciebie o zarabianiu prawdziwych pieniędzy.

U nas nieszczęściem są ubrania, bracie. Dlatego nigdy nie zarobimy pieniędzy.

Będą tam gramofony, które będziemy wystawiać. Jest plastik, który eksploduje.

To ja jestem tym szaleńcem, który chodzi na imprezy, to duża impreza. Mówiłem to w zbyt wielu utworach.

Niszczy swoje miasta, gdziekolwiek zabierze go trzeci. Po prostu stworzylibyśmy okrąg z dużego magazynu. Mały tułów w

Zodiak wypełniony kompaktowym salaatem.

Przechodzenie przez odprawę celną to praca, która dzieje się głęboko we mnie. To śmierć, poprowadź kabel.

Złapałeś uderzenie i zszokowany daronnes jak SAM, to jak zwykle.

Dużo krwi na tyłku, żeby egzekwować zasady.

Musiałem pokonać Szkocję, wszyscy z przodu na Ténéré.

Wiem, że moi wrogowie nie są źli. Nie słuchaj za bardzo legend.

Pasme nie jedzie na giełdę. Duży, zamek błyskawiczny, jest paskudny.

Dwieście trzynaście, dwieście dwanaście. Boca zasila sieci.

Wielki kaptur, duży zespół. O szóstej rano opuść Soho.

Pocieraj ramionami łajdaków, którzy się nie popisują, którzy mają skórę i kości.

Trzydzieści pięć, osiem, cztery, dziewięć, pięć, dziewięć, trzy. Nie ma tu ludzi, duży, to zoo.

Wybierz swoją stronę.

Albo szarpiesz się, albo garbisz, albo sterujesz, albo przechodzisz, albo podążasz za wiatrem. Założyłem rękawiczki z powrotem na eleganckiego T-Maxa.

Akta są mylące, ale znam plan.

Nie zatrzymuj się w miejscu, gdzie nikt Cię nie chce. Najśmieszniejsze jest to, że studiuje prawo.

Nie martw się, że ludzie ci uwierzą, koleś, ale hej, wtedy płacisz.

Nie zmuszaj mnie do działania i nie umieszczaj cię na drugim tarasie. Nigdy nie wrócę.

Nie zobaczysz moich pieniędzy jak moda Jamel. Znam twój panel. Oddaj mi swoje panailles.

Widzę ich ukrywających się na końcu planety. Widzę ich na wozach, kradnących miotły.

Znałem Black Caro, który był kwadratowy, ja. -Spoczywaj w pokoju, stary bracie.

Znałem Black Caro, który był kwadratowy, ja.

Trzeba już przejechać pied-à-terre. Jest to oczywiście policzek. Jak

Mohamed Amra, mówię, że jestem na wakacjach. Nie jestem Mapami Google.

W warcabach, kiedy deklaruję swoje wady, wszyscy przechodnie pytają do domu, czy znów mamy adres.

Dopóki moja mama nie będzie miała pałacu, poproszę Chemika, żeby przygotował dla niej lawinę. Nadal jestem głupcem, nie krzycz na te suki.

Jak ogień, mam biflong, aby usunąć łuski.

Są cholernie grubi ludzie, pieprzyć babcię Macrona.

Wszyscy biją brawa, gdy Jean-Marie leży w grobie. Zapytaj Juanito, w lodówce jest trochę salaa.

Nie żartuj, spoko, bracie, nic nie masz, nie ma żadnych kufrów.

Na zewnątrz jest gorąco, pytaj, ludzie mówią, że jest więcej khaliss. Będziemy pieprzyć Kim, nawet gdy przejdzie na emeryturę w Beriz.

Jeśli wejdziesz na terytorium, zastrzelimy cię jak Algierię.

Wszyscy mówią do mnie kochanie. Nie opowiadam moich historii tym, którzy się rozpadają, kochanie.

Dużo krwi na tyłku, żeby egzekwować zasady.

Musiałem pokonać Szkocję, wszyscy z przodu na Ténéré.

Wiem, że moi wrogowie nie są źli. Nie słuchaj za bardzo legend.

Pasme nie jedzie na giełdę. Duży, zamek błyskawiczny, jest paskudny.

Dwieście trzynaście, dwieście dwanaście. Boca zasila sieci.

Wielki kaptur, duży zespół. O szóstej rano opuść Soho.

Pocieraj ramionami łajdaków, którzy się nie popisują, którzy mają skórę i kości.

Trzydzieści pięć, osiem, cztery, dziewięć, pięć, dziewięć, trzy. Nie ma tu ludzi, duży, to zoo.

Boca zasila sieci. O szóstej rano opuść Soho.

Kim są skóra i kości.

Nie ma tu ludzi, duży, to zoo

Obejrzyj teledysk SAM, Saïf, HMZ, La Plaie - 3arbi Connection

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam