Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu UN AUTRE JOUR

UN AUTRE JOUR

2:55hiperpop, francuski rap, nowa fala Album FRANCS-TIREURS PARTISANS 2025-02-11

Inne utwory od FEMTOGO

  1. PUKE SOMETHING
  2. G. MCKENNA
  3. HANK J.
  4. GEIGER COUNTER
  5. LE MÔME
  6. 100 000 LUMEN
Wszystkie utwory

Inne utwory od neophron

  1. PUKE SOMETHING
  2. G. MCKENNA
  3. HANK J.
  4. GEIGER COUNTER
  5. LE MÔME
  6. 100 000 LUMEN
Wszystkie utwory

Opis

Gdzieś pomiędzy betonowymi ścianami a morskim wiatrem, pomiędzy zmęczeniem a uporem rodzi się głos, który przetrwał wbrew wszystko. W nim jest sól ulic, smak taniego tytoniu i coś podobnego do wiary, tylko bardzo przyziemnej. Tutaj nie szuka się oświecenia, po prostu oddycha się przez ból i robi krok naprzód, nawet jeśli buty są we krwi. Jutro może naprawdę będzie łatwiej – ale nawet jeśli nie, i tak trzeba iść dalej. Bo było już gorzej, a jednak przetrwaliśmy.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

J'sais pas c'qui cloche chez moi

C'est pour ça qu'j'traîne près d'l'église

Près d'la curaille qui touchait des p'tites en 66

Gamin d'province un flash de tise juste après les dix

Chez moi, la moitié à douze-treize ont pris leur première cuite

Chez nous, c'est beau, y a la mer près du port des crackers

Parce que les chalutiers ne ramènent pas que de la bonite

J'vois des anciens devenir gris, gris comme le bitume

Les mêmes qui à seize ans me proposaient de la cocaïne

Ferme ton claque d'merde, vieux tas d'débris, j'suis dans la botanique

La mano verte ça date pas d'hier que j'roule des mécaniques

Pas de psychologue, ce fils de pute, c'est une heure d'autocar

Donc le môme a fait l'choix d'se soigner beuh-gueu au ton-car

Vers chez moi les soirs d'hiver vingt-deux heures plus d'lumière

Pour le chauffage, c'est un Label 5 dans un hall de banque

Dix ans plus tard, j'fais dormir cinquante balles dans le cofio

Ça y est, elle est belle

J'crois qu'on peut dire qu'j'l'ai eu ma revanche

Pour toutes ces fois où ces chiens m'ont laissé seul sur un banc

À m'demander si j'suis l'problème, à m'faire sentir comme un cancre

Pour toutes ces fois où j'en avais la boule au ventre

D'aller plavonner la nuit avec un schlawa dans la veste

Pour toutes ces fois où j'en ai eu la gorge nouée

D'aller au collège le matin voir des faces de fils de pute

Pour toutes ces fois où j'étais pas au bon endroit

Et qu'on m'la fait ressentir comme s'il voulait que j'me tue

Que j'me tue, que j'me tue, que j'me tue, que j'me tue

Que j'me tue, que j'me tue, que j'me tue

C'est juste un autre jour

Demain, tout ira mieux

C'est juste un autre jour

Demain, tout ira mieux

Demain tout ira mieux, ça y est on y est

Dehors, il pleut des cordes sur mon seum, j'fais un billet

Ça m'a jeté la pierre, j'l'ai pris et j'les ai lapidé

Maintenant, j'dilapide mon blé en cadeau pour l'petit à 2D

Y a pas d'plus beau sourire que celui de ceux que j'aime

J'vais pas t'faire le Nasdas, mais c'est la vérité

J'veux être le cle-on qui sort le cross au gamin

Pas celui qui sort du r'pas complètement torché comme un coing

Dehors, ça caille j'le savais, j'avais pas l'âge

Dans la tempête en décalage, le môme voulait pas déchanter

J'ai trop blessé son p'tit cœur, j'répare les fissures au mastic

Résine de cannabis et armes semi-automatiques

Ça lui évite d'être parano, il donne plus sa confiance en l'autre

Parce que l'autre, il l'a trahit

J'lui en veux pas, j'ai fait bien pire

J'essaye d'être bon jusqu'à reposer sous la pierre

C'est pour ça, j'ferme pas trop mes yeux

J'essaye d'éteindre le camp adverse

Evidemment, des doutes y en a, et si j'écoutais qu'la p'tite voix

Ça ferait longtemps qu'mon cou serait pendu à un pont d'la région

Depuis tout p'tit j'ai beaucoup d'mal avec ces putes de la Régence

J'leur ai jamais fait d'allégeance c'est pour ça qu'on m'ostracisait

J'aurais pu en charcler un, ou bien même m'ouvrir les veines

J'ai fait ni l'un ni l'autre, j'ai pas sali mon ADN

C'est juste un autre jour

Demain, tout ira mieux

C'est juste un autre jour

Demain, tout ira mieux

Demain, tout ira mieux

Tłumaczenie na język polski

Nie wiem, co jest ze mną nie tak

Dlatego spędzam czas w pobliżu kościoła

W pobliżu curaille, który dotknął najmłodszych w 66 roku

Chłopak z prowincji przebłysk energii tuż po dziesiątej

U mnie w domu pierwsza partia była wpół do dwunastej trzynastej

Tu gdzie mieszkamy jest przepięknie, niedaleko portu krakersów jest morze

Ponieważ trawlery nie tylko przywożą bonito

Widzę, jak starzy ludzie stają się szarzy, szarzy jak asfalt

Ci sami ludzie, którzy w wieku szesnastu lat oferowali mi kokainę

Zamknij się, stara kupo śmieci, zajmuję się botaniką

Zielony wskaźnik nie jest niczym nowym, odkąd zajmuję się mechaniką

Żaden psycholog, ten sukinsyn, to godzina jazdy autobusem

Więc dzieciak podjął decyzję o jednoczesnym leczeniu się trawką

Ku mojemu domowi w zimowe wieczory dwadzieścia dwie godziny więcej światła

Do ogrzewania jest to Label 5 w sali bankowej

Dziesięć lat później każę spać w cofio pięćdziesiąt piłek

I tyle, jest piękna

Myślę, że można powiedzieć, że dokonałam zemsty

Za te wszystkie razy, gdy te psy zostawiały mnie samego na ławce

Żeby zapytać mnie, czy to ja jestem problemem, żebym poczuł się jak głupek

Za te wszystkie chwile, kiedy czułam ucisk w żołądku

Iść na nocną wędrówkę ze schlawą w kurtce

Przez cały ten czas czułam gulę w gardle

Iść rano do szkoły, żeby zobaczyć twarze sukinsynów

Przez cały ten czas nie byłem we właściwym miejscu

I sprawiają, że czuję się, jakby chcieli, żebym się zabił

Że się zabiję, że się zabiję, że się zabiję, że się zabiję

Że się zabiję, że się zabiję, że się zabiję

To po prostu kolejny dzień

Jutro wszystko będzie lepsze

To po prostu kolejny dzień

Jutro wszystko będzie lepsze

Jutro wszystko będzie lepsze, to wszystko, jesteśmy na miejscu

Na zewnątrz u mnie w pokoju mocno pada deszcz, piszę mandat

Rzucali we mnie kamieniami, wziąłem je i ukamienowałem

Teraz marnuję pszenicę na prezent dla malucha w 2D

Nie ma piękniejszego uśmiechu niż uśmiech tych, których kocham

Nie dam ci Nasdas, ale taka jest prawda

Chcę być gościem, który zabiera dzieciaka na przełaj

Nie ten, który wychodzi z pokoju nie do końca wytarty jak pigwa

Na zewnątrz sytuacja się kurczy, wiedziałem o tym, nie byłem wystarczająco dorosły

W zmieniającej się burzy dzieciak nie chciał się rozczarować

Za bardzo zraniłem jego małe serduszko, naprawiam pęknięcia szpachlą

Żywica konopi indyjskich i broń półautomatyczna

Zapobiega to popadaniu w paranoję, dodaje pewności siebie innym

Ponieważ zdradził drugiego

Nie winię go, radziłem sobie znacznie gorzej

Staram się być dobry, dopóki nie położę się pod kamieniem

Dlatego nie zamykam zbyt mocno oczu

Próbuję zamknąć przeciwny obóz

Oczywiście wątpliwości są i gdybym tylko posłuchał tego małego głosiku

Minęło dużo czasu, odkąd moja szyja wisiała na moście w regionie

Odkąd byłem mały, miałem mnóstwo kłopotów z tymi dziwkami z Regencji

Nigdy nie byłem wobec nich lojalny i dlatego zostałem odsunięty

Mógłbym jednego zabić, a nawet otworzyć sobie żyły

Ja też tego nie zrobiłem, nie zabrudziłem swojego DNA

To po prostu kolejny dzień

Jutro wszystko będzie lepsze

To po prostu kolejny dzień

Jutro wszystko będzie lepsze

Jutro wszystko będzie lepsze

Obejrzyj teledysk FEMTOGO, neophron - UN AUTRE JOUR

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam