Inne utwory od Lolita
Opis
Noc znów wszystko zakryła - delikatnie, jak troskliwa kotka, która łapką wygładziła sierść na niespokojnych myślach. Wszystko, o czym od dawna chciałem zapomnieć, w końcu samo się wyczerpało. Nie dramat, nie burza, a po prostu spokojny oddech: odpuszczam. Wczorajszy dzień jest schowany gdzieś między starym biletem a pogniecioną listą rzeczy do zrobienia i niech tam leży.
Jest w tym dziwna lekkość - nie gorycz rozstania, a niemal ekscytacja początku. Serce ostygło, ale umysł w końcu się obudził: wybiera drzwi, buduje nowe trasy. Nawet ból stał się czymś w rodzaju pamiątki - nieco pękniętej, ale wciąż ukochanej„fetyszy”. Ponieważ po każdym„żegnaj” zawsze następuje ciche, ale uparte„naprzód”.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Верная ночь вороным крылом тихо укрыла все, чего не было и прошло.
Я отпустил.
Если бы не она, если бы только не до небес стена. А!
Стало все, словно бы невзначай, явное тайным.
Я отпускаю тебя.
Прощай, берег случайный.
Словом, какую дверь мне отворить теперь?
Я выбираю.
Прощай, вчерашний день! Обиды тень я спрячу — ты не заметишь.
Сердце остыло в лед.
А я вперед, навстречу новой себе навстречу.
Прощай, вчерашний день. И эту тень я спрячу.
Ты не заметишь.
Я провожаю нас на этот раз в другой конец земли.
Билет — мой фетиш.
Верная ночь вороным крылом тихо укрыла все, чего не было и прошло.
Я отпустил.
Если бы не она, если бы только не до небес стена. А!
Голос устал, и едва звучат тонкие струны.
Мне о тебе позабыть велят мудрые руны.
Знаю наверняка: все будет точно, как я пожелаю.
Прощай, вчерашний день!
Обиды тень я спрячу — ты не заметишь. Сердце остыло в лед.
А я вперед, навстречу новой себе навстречу. Прощай, вчерашний день. И эту тень я спрячу.
Ты не заметишь.
Я провожаю нас на этот раз в другой конец земли.
Билет — мой фетиш. Мой фетиш.
Мой фетиш.
Tłumaczenie na język polski
Wierna noc swym kruczym skrzydłem cicho zakryła wszystko, czego nie było i minęło.
odpuściłem.
Gdyby nie ona, gdyby nie ten podniebny mur. A!
Wszystko stało się, jakby przez przypadek, oczywistą tajemnicą.
Pozwalam ci odejść.
Żegnaj, przypadkowy brzegu.
Jednym słowem, które drzwi mam teraz otworzyć?
wybieram.
Do widzenia wczoraj! Ukryję skargi w cieniu - nie zauważysz.
Moje serce zamieniło się w lód.
I idę dalej, ku nowemu mnie.
Do widzenia wczoraj. I ukryję ten cień.
Nie zauważysz.
Tym razem będę towarzyszyć nam na drugim końcu ziemi.
Bilet to mój fetysz.
Wierna noc swym kruczym skrzydłem cicho zakryła wszystko, czego nie było i minęło.
odpuściłem.
Gdyby nie ona, gdyby nie ten podniebny mur. A!
Głos jest zmęczony, a cienkie struny ledwo brzmią.
Mądre runy mówią mi, żebym o tobie zapomniał.
Wiem na pewno: wszystko będzie dokładnie tak, jak chcę.
Do widzenia wczoraj!
Ukryję skargi w cieniu - nie zauważysz. Moje serce zamieniło się w lód.
I idę dalej, ku nowemu mnie. Do widzenia wczoraj. I ukryję ten cień.
Nie zauważysz.
Tym razem będę towarzyszyć nam na drugim końcu ziemi.
Bilet to mój fetysz. Mój fetysz.
Mój fetysz.