Inne utwory od Milo j
Opis
Ton piosenki jest jednocześnie liryczny i tragiczny. Bohater zwraca się do dziecka (być może do siebie samego w dzieciństwie lub do swojego syna) i próbuje je pocieszyć:„Amor no llores” –„Kochany, nie płacz”. Jednak w wersach widać wiele bólu, poczucia winy i nadziei, że pewnego dnia wszystko to zostanie zrozumiane i przeżyte.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
¿Cómo estarán en la ensenada el viejo ceibal
Los jazmineros y orquídeas en flor?
Donde cantó dulcemente el zorzal
Quiero volver a contemplarme en tus ojos, cambá
Y que me beses como te besé
Bajo la sombra del jacarandá
Niño, apoyate en mis recuerdos
Intentá dormir en paz
Siento el peso en tu conciencia por el llanto de mamá
Vi que el miedo al abandono no te deja respirar
Siento el nudo de tu panza cuando te hablan de papá
Niño, haz las paces con la vida
No es de piedra el pastizal
La nostalgia de tu antes no te deja caminar
¿Quién mató tu sonrisita de ilusión y de bondad?
Sé que te querés dormir pa no volver a despertar
Amor, no llores
Veo luz en tus males
Siguiéndote el corazón
Bailando en un canto de zorzales
Niño, soy un hombre con tristeza
Sé del peso en tu verdad
Escaparte por robar porque robás para cenar
Vi tus dedos en el barro con olor a libertad
Sé que te querés dormir pa no volver a despertar
Por el mundo vas de pillo
Con alma de caramelo
Vi la vida en tus nudillos
Y su odio en tus hoyuelos
Le rezaste a unos amigos
Pues no todos van al cielo
Pero vos sos un grial
Amor, no llores
Veo luz en tus males
Siguiéndote el corazón
Bailando en un canto de zorzales
Amor, no llores
Veo luz en tus males
Siguiéndote el corazón
Hijo, me robaron tus ojitos
Los momentos que perdí
Pedí tiempo a mi destino, y dijo: "Hoy te toca a ti"
Sé que un día serás grande, sé que un día entenderás
Los consejos de tu viejo, estoy descansando en paz
Tłumaczenie na język polski
Jak stary Ceibal poradzi sobie w zatoce?
Kwitnące jaśminy i orchidee?
Gdzie drozd śpiewał słodko
Chcę znów spojrzeć sobie w Twoje oczy, zmienić się
I pocałuj mnie tak, jak ja całowałem ciebie
W cieniu jacarandy
Dziecko, oprzyj się na moich wspomnieniach
Spróbuj spać spokojnie
Czuję ciężar na Twoim sumieniu z powodu płaczu mamy
Widziałam, że strach przed porzuceniem nie pozwala oddychać
Czuję ucisk w brzuchu, kiedy rozmawiają z tobą o tacie
Chłopie, pogódź się z życiem
Łąka nie jest z kamienia
Nostalgia za przeszłością nie pozwala ci chodzić
Kto zabił Twój uśmiech nadziei i życzliwości?
Wiem, że chcesz iść spać, żeby się więcej nie obudzić.
Kochaj, nie płacz
Widzę światło w twoim złu
podążając za głosem serca
Tańcząc w pieśni drozdów
Kurczę, jestem smutnym mężczyzną
Znam wagę Twojej prawdy
Uciekaj, żeby kraść, bo kradniesz na obiad
Widziałem Twoje palce w błocie pachnącym wolnością
Wiem, że chcesz iść spać, żeby się więcej nie obudzić.
Przez świat idziesz zbuntowany
Z cukierkową duszą
Widziałem życie na twoich kostkach
I jego nienawiść w twoich dołeczkach
Modliłeś się do kilku przyjaciół
Cóż, nie każdy idzie do nieba
Ale jesteś Graalem
Kochaj, nie płacz
Widzę światło w twoim złu
podążając za głosem serca
Tańcząc w pieśni drozdów
Kochaj, nie płacz
Widzę światło w twoim złu
podążając za głosem serca
Synu, ukradli mi twoje oczy
Chwile, które straciłem
Poprosiłem moje przeznaczenie o czas, a on powiedział: „Dziś twoja kolej”
Wiem, że pewnego dnia będziesz wielki, wiem, że pewnego dnia zrozumiesz
Rada twojego staruszka, spoczywam w pokoju