Inne utwory od Nowaczkiewicz
Inne utwory od Kazior
Inne utwory od Swizzy
Inne utwory od pieruun
Opis
Wokal: Kazior
Wokal: Nowaczkiewicz
Producent: Swizzy
Programista: Swizzy
Producent: pieruun
Programista: pieruun
Autor tekstu: Jakub Nowaczkiewicz
Kompozytor: Konrad Zasada
Kompozytor: Piotr Jasiński
Autor tekstu: Piotr Kaźmierczak
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Swizzy na bicie ziomal.
Mów mi Champion.
Interesuje mnie tylko zwycięstwo.
Przeszedłem piekło, dlatego daję nadzieję osiedlom. Gorzki smak życia jak kurwa mefedron.
Od życia nie raz dostawałem wpierdol. Już byłem w podziemiu mordeczko jak metro.
Bracia we mnie wierzą jakby byli sektą. Mów mi Champion.
Interesuje mnie tylko zwycięstwo.
Przeszedłem piekło, dlatego daję nadzieję osiedlom. Gorzki smak życia jak kurwa mefedron.
Od życia nie raz dostawałem wpierdol. Już byłem w podziemiu mordeczko jak metro.
Bracia we mnie wierzą jakby byli sektą.
Nawet jak piszę wersy ze starego osiedla, to dzisiaj piszę to z innego miejsca. W nowiutkich forsach i złotych cartierach.
Mam nowy obraz, ten sam punkt widzenia. Nie masz punktu odniesienia, nie zrozumiesz.
Ile trzeba się nagłowić by to unieść. Jak nie masz honoru nie mów mi o dumie.
Mam alergię i nie toleruję kurw. Te same ryje ze mną stakują kwit.
Dokładnie w tym miejscu chciałem być dziś. Z starej klatwy wyszedłem na swoje.
Wciąż idąc pod górę jak Franck Ribery.
Robimy wszystko dużym kosztem, bo diament ma świecić na dupci torsie. Od nielegalu do mordy w Forbesie. W każdym podzielę tę samą porcję. Mów mi
Champion.
Interesuje mnie tylko zwycięstwo.
Przeszedłem piekło, dlatego daję nadzieję osiedlom. Gorzki smak życia jak kurwa mefedron.
Od życia nie raz dostawałem wpierdol. Już byłem w podziemiu mordeczko jak metro.
Bracia we mnie wierzą jakby byli sektą. Z brudnych podwórek robię czysty zysk.
Wszystkim przeciwnościom śmieję się w pysk. Tu, gdzie marzenia zmieniają się w pył.
Ja go polczuję, ważę i zamieniam w plik. Miałem życie jak koszmar, więc dziś spełniam sny.
O szóstej rano wjeżdżały mi psy. Mama płakała, a mi było wstyd.
Przepraszam, chciałem tylko tu normalnie żyć. Mam pełen fokus, żeby robić papier.
Biały fisz z krzyżem na ośce jak papież. Rano łamię prawo, w nocy zmawiam pacierz.
Wolę kraty niż to życie na etacie. Szczerze to inaczej żyć już nie potrafię.
Brudne zyski, chociaż mam legalny papier. Kop adrenaliny, moje tempo skacze.
Grupa speed za nami, ja odpalam race. Mów mi Champion.
Interesuje mnie tylko zwycięstwo.
Przeszedłem piekło, dlatego daję nadzieję osiedlom. Gorzki smak życia jak kurwa mefedron.
Od życia nie raz dostawałem wpierdol. Już byłem w podziemiu mordeczko jak metro.
Bracia we mnie wierzą jakby byli sektą. Mów mi Champion.
Interesuje mnie tylko zwycięstwo.
Przeszedłem piekło, dlatego daję nadzieję osiedlom. Gorzki smak życia jak kurwa mefedron.
Od życia nie raz dostawałem wpierdol. Już byłem w podziemiu mordeczko jak metro.
Bracia we mnie wierzą jakby byli sektą.