Inne utwory od Nowaczkiewicz
Opis
Szorstka notatka z ciepłym uśmiechem - ulice, gdzie honor jest ważniejszy od liczby obserwujących, a kieszenie wolą szacunek. Tutaj dźwięk jest jak blizna na dłoni: ochrypły, szczery, zapachem rozbitego szkła i nocnych kolejek; wersy płyną jak krótkie notatki w dzienniku o tym, że życie uczy płacić za wszystko swoim. Kultura „niepójścia na kompromis” przebija się przez każde zdanie, ale w tym samym upartym charakterze słychać również troskę o swoich: jeśli brat jest głodny – obok jest talerz i pięść w obronie. Ironia spokojnie uśmiecha się do przelotnego luksusu – polubienia nie zastąpią szacunku, a „karma” brzmi tu jak komentarz do rzeczywistości, od której nie da się uciec. Wokal jakby rozliczał stare rachunki i składał je w melodię-odpowiedź: prosto, twardo, po swojemu szczerze. To uczucie to nie opowieść bohatera, ale notatka o świecie, w którym kodeks uliczny i ludzka, ciepła brutalność żyją obok siebie, a wszystko to w rytmie, który nie wybacza fałszu.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Chuj wbity w twoje luj.
Jak masz zachowanie podłe znaczek nie pozwoli z nami jeść przy jednym stole. DPZ represent.
Wstaję z kolan i musiałem poukładać życie, ale z tego mam doktorat.
Plany były jak na Blaugrane miał Guardiola, ale los to pokrzyżował jak odpowiedź w Fifie Born. Nigdy kanałami tak jak w roli norka.
Z podniesioną głową, nawet jak patrzyłem do pustego worka.
Nie uznaję kompromisów i z wami nie gadam. Dobrze wiemy, że za kwit to byś sprzedał brata. Z życia to zrobiłem
GTA na jawie.
Ale jak pytają, no to wszystko jest legalnie.
Chłopaki mają na łbie kilka gwiazdek, ale nie tak, że management tylko jak Musłąnkę.
Ktoś mi mówił, że karma to suka, a ja dziczce pokazałem faka, bo naprawdę w życiu miałem nad czym płakać.
W szare klatki rozbite butelki. Z domu stres zawijany w pledki.
Nie tylko pod oczami kreski. Znam to życie od deski do deski. W szare klatki rozbite butelki.
Z domu stres zawijany w pledki. Nie tylko pod oczami kreski.
Znam to życie od deski do deski. Od zawsze chodzi o respekt, a nie lajki, bo jesteśmy z innej bajki.
Na was to się dziwnie patrzy.
Nawet duże sumy z Instagrama nie zrobiły z kurwy damy, a szacunek jak w kantorze wymieniłeś na dolary.
Sprawy karne w toku to już jest klasyka. Tak jak Peja na głośnikach czy Vki na Detroitach.
Beton w sercu, ale złoto szyje pięści. Kto by pomyślał.
Wszystko jest za swoje, a nie ciągnę z mamy pensji. Spadłem z wagi, no to czas się napierdalać.
Ale jak braciak jest głodny to będziemy razem szamać.
Wieczny tygi owca cała tam, gdzie zbrodnia jest i kara. A jak ci wykurwię, to poczujesz upadek Ikara.
Zapamiętaj prawda jedna i prawdziwa, niezależna od tej branży. I pierdolę ten wasz PR.
Miłość dla fanów, a we mnie płynie hip hop.
Hę?
Joł. W szare klatki rozbite butelki. Z domu stres zawijany w pledki.
Nie tylko pod oczami kreski. Znam to życie od deski do deski. W szare klatki rozbite butelki.
Z domu stres zawijany w pledki. Nie tylko pod oczami kreski.
Znam to życie od deski do deski.