Inne utwory od Anna Petrash
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Я билась вітрами. Пластикові рами, закриті вікна. І проступали рани.
Я нулась вітром. Летіли долі, долі зламані вітрами.
Я билась вітрами. Пластикові рами, закриті вікна. І проступали рани.
Я нулась вітром. Летіли долі, долі. Питання: скільки зла в мені?
Ха.
Скільки зла в мені?
Я.
Час і потік крушив перепони. Внутрішня злість рушить мене.
Я стікала по краю униз день у день. Наново билась, згорала лише.
Скільки пливе часу в висотині? Скільки зусиль бачили стіни?
Скільки злив і зим, і змін, і стріл дирує пил?
І я билась вітрами. Пластикові рами, закриті вікна.
І проступали рани. Я нулась вітром.
Летіли долі, долі зламані вітрами. Я билась вітрами. Пластикові рами, закриті вікна.
І проступали рани. Я нулась вітром. Летіли долі, долі зламані вітрами.
Я билась вітрами. Пластикові рами, закриті вікна. І проступали рани.
Я нулась вітром. Летіли долі, долі зламані, зламані, зламані.
Я билась вітрами. Пластикові рами, закриті вікна. І проступали рани.
Я нулась вітром.
Летіли долі, долі зламані, зламані, зламані. Зламані, зламані.
Я сплю, це болить, мені не стане літер, щоб стримати вітер силою слів.
Та сльозами розтане сніг на весні.
І пелюстки.
Я билась вітрами. Оминала брами, шукала рими.
Наново лічила крап, напинала крила.
Летіли долі, долі зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані, зламані. Я. Я. Я, я.
Tłumaczenie na język polski
Walczyłem z wiatrami. Plastikowe ramy, zamknięte okna. A rany były widoczne.
Byłem zachwycony. Przeznaczenia leciały, przeznaczenia łamane przez wiatr.
Walczyłem z wiatrami. Plastikowe ramy, zamknięte okna. A rany były widoczne.
Byłem zachwycony. Losy, losy leciały. Pytanie: Ile jest we mnie zła?
Ha.
Ile zła jest we mnie?
ja
Czas i przepływ przełamały bariery. Wewnętrzny gniew mnie napędza.
Dzień po dniu biegałem po krawędzi. Znów walczyłem, tylko spłonąłem.
Ile czasu mija na wysokości? Ile wysiłku widziały ściany?
Ile deszczów i zim, i zmian, i strzał, które przebijają kurz?
I walczyłem z wiatrami. Plastikowe ramy, zamknięte okna.
A rany były widoczne. Byłem zachwycony.
Przeznaczenia leciały, przeznaczenia łamane przez wiatr. Walczyłem z wiatrami. Plastikowe ramy, zamknięte okna.
A rany były widoczne. Byłem zachwycony. Przeznaczenia leciały, przeznaczenia łamane przez wiatr.
Walczyłem z wiatrami. Plastikowe ramy, zamknięte okna. A rany były widoczne.
Byłem zachwycony. Przeznaczenia leciały, przeznaczenia łamane, łamane, łamane.
Walczyłem z wiatrami. Plastikowe ramy, zamknięte okna. A rany były widoczne.
Byłem zachwycony.
Przeznaczenia leciały, przeznaczenia łamane, łamane, łamane. Złamany, złamany.
Śpię, boli, nie mam liter, które siłą słów powstrzymują wiatr.
Ale łzy roztopią śnieg na wiosnę.
I płatki.
Walczyłem z wiatrami. Ominęła bramy, szukała rymów.
Na nowo policzyła karpie, rozprostowała skrzydła.
Losy leciały, losy łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane, łamane. I. I. Ja, I.