Inne utwory od Şiir!
Inne utwory od AGAB
Opis
Producent: Sefa Kaya
Autor tekstów i kompozytor: Sefa Kaya
Autor tekstów: Burak Yelman
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Kalp ritmini düşürüyor. Boşa geçip giden yılları düşünüyor.
Buna rağmen hiç üşümüyor. Sanki bu şehir gitgide küçülüyor. Başına kurtlar üşüşüyor.
Akbabalar gülüşüyor.
Sanırım başka bir çıkışı yok, boş vermekten başka.
Hayallerim bir anlık, kabuslarım uzun soluklu.
Düşünmek huzursuzluğumdan uzuk sorumlu. Gördüm ki kırılıyor her savunmasız kaburga.
O günden beri kendimleyim bu yalnız taburda. Mavzerleri icat eder insan denen kanser.
Hangi yarına gardiyan şu hiç bitmeyen vardiyan?
Sanki yangın yeri bu evren harcadığım her an ziyan. Toz pembe bir ambiyansta katliam.
Zaman keskin bir neşter. Ömür kayıp bir reçber.
Pijamalı keşkere mesken ev denen şu beşgen. Elimde olsa tüketmeyi de tükenmeyi de seçmem.
Bu tanımsızlık yanıtsızdır. Zira bir beden en fazla ne kadar kaygı sırtlar? Kollarım çürüdü.
Bundan öte ayrılık var.
Siyah poşette sessiz haykırışlar. Kollarım çürüdü. Bundan öte ayrılık var.
Kalp ritmini düşürüyor. Boşa geçip giden yılları düşünüyor.
Buna rağmen hiç üşümüyor. Sanki bu şehir gitgide küçülüyor. Başına kurtlar üşüşüyor.
Akbabalar gülüşüyor.
Sanırım başka bir çıkışı yok, boş vermekten başka.
Mütemadiyen koşarım, hiç boşa saniyem yok. Yetişemez Ferrari'ler.
Daha neler dediğini duyar gibiyim. Mesafeler hesap eder firariler.
Sürt gedik keyfine yol güzel. Dikenli tel sınırda kal.
Gözünde fer, yüzünde nur var. Efendiler kefen diker ve hal buyken. . . Yoksa, siken mi kral?
Bir ihtimal daha var. Ya şans döner ya travma.
İlkelin günahı bu, içgüdüsel bir dava. No more pain, no more drama. Gam yok bra, dahil hepsi plana.
Dünya piyano, sen piyana. Yan bir Helen, ruhu kabur.
Her bulduğunu tekrar -ara. Pure fuckalaga, yanda yollar. -Kalp ritmini düşürüyor.
Boşa geçip giden yılları düşünüyor. Buna rağmen hiç üşümüyor.
Sanki bu şehir gitgide küçülüyor. Başına kurtlar üşüşüyor.
Akbabalar gülüşüyor.
Sanırım başka bir çıkışı yok, boş vermekten başka.
Tłumaczenie na język polski
Obniża rytm serca. Myśli o zmarnowanych latach.
Mimo to wcale nie jest mu zimno. Mam wrażenie, że to miasto staje się coraz mniejsze. Wilki krążą wokół niego.
Sępy się śmieją.
Chyba nie ma innego wyjścia niż dać sobie z tym spokój.
Moje sny są chwilowe, a koszmary długotrwałe.
Myślenie wcale nie jest odpowiedzialne za mój niepokój. Widziałem łamanie każdego bezbronnego żebra.
Od tego dnia jestem sam w tym samotnym batalionie. Ludzki rak wymyśla Mauzerów.
Który strażnik jutra jest Twoją niekończącą się zmianą?
To tak, jakby ten wszechświat płonął, każda chwila, którą spędziłem, jest marnowana. Masakra w różowej atmosferze.
Czas to ostry skalpel. Życie to zagubiony przepis.
Ten pięciokąt zwany domem mieszkalnym w piżamie. Gdybym mógł, nie zdecydowałbym się na konsumpcję lub wyczerpanie się.
Na ten brak definicji nie można odpowiedzieć. Bo ile niepokoju może wytrzymać ciało? Moje ramiona są posiniaczone.
Jest więcej separacji niż to.
Ciche krzyki w czarnej torbie. Moje ramiona są posiniaczone. Jest więcej separacji niż to.
Obniża rytm serca. Myśli o zmarnowanych latach.
Mimo to wcale nie jest mu zimno. Mam wrażenie, że to miasto staje się coraz mniejsze. Wilki krążą wokół niego.
Sępy się śmieją.
Chyba nie ma innego wyjścia niż dać sobie z tym spokój.
Biegam bez przerwy, nie mam straconych sekund. Ferrari nie nadążają.
Prawie słyszę, co mówisz. Uciekinierzy obliczają odległości.
Droga jest piękna, aby cieszyć się przyjemnością z jazdy. Trzymaj się granicy z drutem kolczastym.
Światło jest w jego oczach i światło na jego twarzy. Mistrzowie szyją całuny i tyle. . . A może to król pieprzy?
Jest jeszcze jedna możliwość. Albo szczęście, albo trauma.
Jest to grzech prymitywny, instynktowny. Nigdy więcej bólu, nigdy więcej dramatów. Nie martw się, wszystko jest uwzględnione w planie.
Świat jest fortepianem, ty jesteś fortepianem. Helena bez serca, o ciężkiej duszy.
Wyszukaj ponownie wszystko, co znajdziesz. Czysta bzdura, drogi na poboczach. -Zwalnia rytm serca.
Myśli o zmarnowanych latach. Mimo to wcale nie jest mu zimno.
Mam wrażenie, że to miasto staje się coraz mniejsze. Wilki krążą wokół niego.
Sępy się śmieją.
Chyba nie ma innego wyjścia niż dać sobie z tym spokój.