Inne utwory od Loc-Dog
Opis
Kompozytor Autor tekstów: Кузнецов Александр Алексеевич
Kompozytor Autor tekstów: Жвакин Александр Михайлович
Producent studyjny: Loc-Dog
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Конец года, пусто на Тверском бульваре. Я палю в окно и сочиняю строки.
Клубы и движухи давно заебали.
Раньше было проще открываться многим, а теперь ночами говорю я с Богом. И мелкая смеется, что я сумасшедший.
Но знаешь, дочь, мы совсем тут ненадолго, и эта жизнь только одно из многих путешествий.
А значит, надо нам успеть быть добрыми и всегда просить о его помощи.
Надо нам понять, что ночи темные для того, чтоб радовал день солнечный.
Можно потерять пару десятков лет, но это того стоит, раз научимся ценить минуты.
А когда был на нуле, смотрел на богачей и понимал, что бабки не спасут их.
Сколькими был одурманен и запутан. Скольких обманул и сам, пиздец как глупо.
Сколько бы ни создал и ни разрушил, он меня, как ребенка, вел за руку.
В районах, где друзья порой убивают за рубль, по клубам, где шумные люди хотят мои треки, по заведениям, что сделали из панка зануды, по океану, что сверкает на тайском рассвете, по дорогим блядям и холодным отелям, по маленьким церквям, а по чистому полю, по усталым глазам тех, кто раньше мне верил.
Можно прочесть то, что они что-то знают о боли. Все, что в душе за этот год я оставил в альбоме.
Рядом с семьей пристегнитесь, летаем над морем.
То, чем живу на самом деле, не светится многим. Я не торчу на их внимании, бля, я не блогер.
Я не травмированный путник с тяжелой дороги. Я лишь душа, что в этом теле проходит уроки.
Я не звонил, да и не буду, я больше в работе. Не путай, сука, я еще не одинок, а свободен.
Ты злишься, что мы высоко, но мы только на взлете.
Когда перестаем искать, то мы сразу находим. От души братья за суппорт и за каждого помнят.
Я знаю, с нами рядом Бог, ну и кто тогда против? Черти или бесы, но сердце лёта на небе гром.
В людях страх, что роботы скоро заменят их во всем.
Хотя мы сами стали роботами, больше роботов и роботы.
Похуй с наших друг над другом ободов, но однажды нам придется оглянуться и узнать, что в одну реку дважды точно не вернуться.
Проснуться и понять, что это был всего лишь сон. Но как же я берег свое серьезное лицо.
Над ним смеется моя истина, отклеившись от эго.
Под ультрафиолетом гора выпавшего снега, став водою, испаряется, чтоб выпасть снегом вновь.
А смыслом всего этого была только любовь. Прежде чем ощутить ее, ты встретишь миллион пародик.
Они сладко поют про ум, но они тебя разводят. Упавшим ангелам гордыню не преодолеть, и не дай
Бог тебе хоть раз в жизни такими заболеть.
Их пустота блестяща, но мне стало скучно окрылять их. Мы посетители совсем других мероприятий.
Четкий, как инженер, доставший с полки инструменты, слушал столько лет, но скажешь, в треках больше того нет. Это в тебе этого нет, ты скуф, как отсыревший порох.
Я могу накидать куплет еще минут на сорок про космоса просторы и четвертые шаги, про то, как иногда друзьями нам становятся враги, про перегибы в отношениях с людьми в поисках счастья, про белые метели или новые запчасти, про быструю Москву или девчонку со двора. Но Скади уезжает, да и мне уже пора.
Тут не заметишь, детвора в секунду станет стариками и часто прячут свои чувства за семью замками.
Но годы быстротечны, и когда они пройдут, ты будешь умолять все отмотать хоть на пару минут, но не вернуть, не повторить все, как ты ни пытайся.
Покрепче своих близких обними и улыбайся. Мы так искали цель, но наше счастье — это путь.
Я накидал это без лишнего напряга, чтоб уснуть. Ты с нами двигай.
Города загрустили, станция закрыта. Нас не понять сгорающим только для виду. Я твой психолог, сука, не гони.
Все, кроме вечного, на этом свете дешево. Пойми и с нами двигай.
Неважно, сколько времени и че за климат, мы будем с этой музыкой неотделимы.
Я твой психолог, сука, не гони. Нас не спасет на этом свете ничего, кроме любви. И с нами двигай.
Города загрустили, станция закрыта. Нас не понять сгорающим только для виду.
Я твой психолог, сука, не гони. Все, кроме вечного, на этом свете дешево.
Пойми и с нами двигай.
Неважно, сколько времени и че за климат, мы будем с этой музыкой неотделимы. Я твой психолог, сука, не гони.
Нас не спасет на этом свете ничего, кроме любви.
Tłumaczenie na język polski
Koniec roku, pusty na bulwarze Tverskoy. Strzelam przez okno i piszę wiersze.
Kluby i ruchy już dawno odeszły w niepamięć.
Wcześniej łatwiej było otworzyć się na wielu ludzi, ale teraz w nocy rozmawiam z Bogiem. A mała się śmieje, że zwariowałam.
Ale wiesz, córko, jesteśmy tu tylko przez krótki czas, a to życie jest tylko jedną z wielu podróży.
Oznacza to, że musimy mieć czas, aby okazać życzliwość i zawsze prosić Go o pomoc.
Musimy zrozumieć, że noce są ciemne, aby cieszyć się słonecznym dniem.
Możesz stracić kilka dekad, ale warto, gdy nauczymy się doceniać minuty.
A kiedy byłem na zero, spojrzałem na bogatych i zdałem sobie sprawę, że babcie ich nie uratują.
Iluż było oszołomionych i zdezorientowanych. Ilu ludzi oszukałem, jak cholernie głupio.
Nieważne, ile stworzył i ile zniszczył, prowadził mnie za rękę jak dziecko.
W dzielnicach, gdzie przyjaciele czasem zabijają za rubla, w klubach, gdzie hałaśliwi ludzie chcą moich utworów, w nudnych punkowych lokalach, w oceanie, który błyszczy o tajskim świcie, w drogich dziwkach i zimnych hotelach, w małych kościołach i na otwartym terenie, w zmęczonych oczach tych, którzy mi wierzyli.
Można przeczytać, że wiedzą coś o bólu. Wszystko co w tym roku siedziało mi w duszy zostawiłem w albumie.
Zapnij pasy z rodziną i polećmy nad morze.
To, czym naprawdę żyję, dla wielu nie świeci. Nie zabiegam o ich uwagę, kurwa, nie jestem blogerem.
Nie jestem podróżnikiem, który przeżył traumę po trudnej drodze. Jestem tylko duszą, która przechodzi lekcje w tym ciele.
Nie dzwoniłem i nie zrobię tego, jestem bardziej w pracy. Nie daj się zwieść, suko, nie jestem jeszcze sam, ale jestem wolny.
Jesteś zły, że jesteśmy na haju, ale dopiero startujemy.
Kiedy przestajemy szukać, natychmiast znajdujemy. Z głębi serca bracia wspierają i pamiętają o wszystkich.
Wiem, że Bóg jest z nami, więc kto jest przeciwko temu? Diabły lub demony, ale sercem lotu jest grzmot na niebie.
Ludzie boją się, że wkrótce roboty zastąpią ich we wszystkim.
Chociaż sami staliśmy się robotami, coraz więcej robotów i robotów.
Pieprzmy sobie felgi, ale kiedyś trzeba będzie spojrzeć wstecz i przekonać się, że na pewno nie można dwa razy wracać do tej samej rzeki.
Obudź się i zdaj sobie sprawę, że to był tylko sen. Ale jak dbałem o moją poważną twarz.
Moja prawda śmieje się z niego, uwolniona od ego.
W świetle ultrafioletowym góra opadłego śniegu, zamieniając się w wodę, wyparowuje i ponownie opada w postaci śniegu.
A znaczeniem tego wszystkiego była tylko miłość. Zanim tego doświadczysz, spotkasz milion parodii.
Śpiewają słodko o inteligencji, ale zwodzą. Upadłe anioły nie mogą pokonać dumy i nie pozwalają
Boże, przynajmniej raz w życiu powinieneś zachorować w ten sposób.
Ich pustka jest genialna, ale znudziło mi się dodawanie im skrzydeł. Jesteśmy gośćmi zupełnie innych wydarzeń.
Jasne, jak inżynier, który wziął z półki instrumenty, słuchane tyle lat, ale można powiedzieć, że w utworach nie ma nic więcej. Nie masz tego w sobie, jesteś skuf jak wilgotny proch.
Mogę jeszcze na czterdzieści minut wrzucić wiersz o ogromie przestrzeni i czwartych stopniach, o tym, jak czasem wrogowie stają się naszymi przyjaciółmi, o ekscesach w relacjach z ludźmi w poszukiwaniu szczęścia, o białych śnieżycach czy nowych częściach zamiennych, o szybkiej Moskwie czy dziewczynie z podwórka. Ale Skadi odchodzi i na mnie nadszedł czas.
Tutaj tego nie zauważysz, dzieci za sekundę staną się starymi ludźmi i często ukrywają swoje uczucia za siedmioma zamkami.
Ale lata są ulotne, a kiedy mijają, będziesz błagać o przewinięcie wszystkiego przynajmniej na kilka minut, ale nie możesz tego zwrócić, nie powtarzaj wszystkiego, bez względu na to, jak bardzo się starasz.
Przytul mocno swoich bliskich i uśmiechnij się. Szukaliśmy celu, ale naszym szczęściem jest droga.
Założyłam go bez większego stresu, żeby zasnąć. Ruszaj się z nami.
Miasta są smutne, stacja jest zamknięta. Nie można nas zrozumieć, paląc na pokaz. Jestem twoim psychologiem, suko, nie wypędzaj mnie.
Wszystko oprócz wieczności jest tanie na tym świecie. Zrozum i poruszaj się z nami.
Bez względu na porę i klimat, będziemy nierozłączni z tą muzyką.
Jestem twoim psychologiem, suko, nie wypędzaj mnie. Nic nas na tym świecie nie zbawi, z wyjątkiem miłości. I ruszaj się z nami.
Miasta są smutne, stacja jest zamknięta. Nie można nas zrozumieć, paląc na pokaz.
Jestem twoim psychologiem, suko, nie wypędzaj mnie. Wszystko oprócz wieczności jest tanie na tym świecie.
Zrozum i poruszaj się z nami.
Bez względu na porę i klimat, będziemy nierozłączni z tą muzyką. Jestem twoim psychologiem, suko, nie wypędzaj mnie.
Nic nas na tym świecie nie zbawi, z wyjątkiem miłości.