Inne utwory od Adriel Favela
Opis
Wokalista, producent: Adriel Favela
Producent: Gilbert Cisneros
Inżynier masteringu, inżynier dźwięku, inżynier miksowania: Luis Lara Ayala
Studio: Golden Ink Studios
A&R: Oscar Ortíz
Kompozytor, autor tekstów: Alan Lopez
Kompozytor, autor tekstów: Alex Torres
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Lamborghini con touch al lado, siempre mi superona.
De esmeralda las cachitas con un padre nuestro, nunca los perdona. Quemando con chile el pinche polvo, compa.
A bajarle un buen tabaco, cerecitas y un Macallan a las rocas.
Pa' que no le cuenten, feria en los cinco continentes, mi viejo, un ojo que todo lo ve.
La cadena con un ancla, anillo de obsidiana y un clavo Cartier, quemando siempre en el jet.
Un león africano tengo de mascota y le sobra el chuletón, ¡ah!
El tiempo en el hielo del Rolex Daytona.
El diablo es mi compadre, pero si se pasan en corto los trueno yo.
Oh, oh, oh, ¡ah!
Y arriba la bandera, viejo. Puro Esperanto, ¡eso!
Oye, chairman. . .
Bring that shit back, truco.
Aguas frescas, mijo, metemos por debajo del agua. Se van como Tritón, dueño de los mares, nadie dice nada.
Libras esterlinas nos llegan en cajas, con un pinche gallo en mano y una sonrisota verán en mi cara.
Pa' que no le cuenten, feria en los cinco continentes, mi viejo, un ojo que todo lo ve.
La cadena con un ancla, anillo de obsidiana y un clavo Cartier, quemando siempre en el jet.
Un león africano tengo de mascota y le sobra el chuletón, ¡ah! El tiempo en el hielo del Rolex Daytona.
El diablo es mi compadre, pero si se pasan en corto los trueno yo.
Oh, oh, oh, oh.
Tłumaczenie na język polski
Lamborghini z akcentem na boku, zawsze moja superdziewczyna.
Cachity u naszego ojca są szmaragdowe, nigdy im nie wybacza. Przypalam pieprzony proszek chili, kolego.
Aby przynieść dobry tytoń, wiśnie i Macallan na skały.
Żeby ci nie powiedzieli, pięknie na pięciu kontynentach, mój staruszku, oko, które wszystko widzi.
Łańcuch z kotwicą, obsydianowym pierścieniem i gwoździem Cartiera, zawsze płonący w strumieniu.
Mam lwa afrykańskiego jako zwierzaka i je mnóstwo steków, ach!
Czas na lodzie w Rolex Daytona.
Diabeł jest moim przyjacielem, ale jeśli nie trafią w cel, zagrzmię na nich.
Och, och, och, ach!
I podnieś flagę, stary. Czyste esperanto, to jest to!
Hej, prezesie. . .
Przynieś to gówno z powrotem, triku.
Wody słodkie, proso, wrzucamy je pod wodę. Odchodzą jak Tryton, właściciel mórz, nikt nic nie mówi.
Funty szterlingi docierają do nas w pudełkach, z pieprzonym kogutem w dłoni i uśmiechem na twarzy.
Żeby ci nie powiedzieli, pięknie na pięciu kontynentach, mój staruszku, oko, które wszystko widzi.
Łańcuch z kotwicą, obsydianowym pierścieniem i gwoździem Cartiera, zawsze płonący w strumieniu.
Mam lwa afrykańskiego jako zwierzaka i je mnóstwo steków, ach! Czas na lodzie w Rolex Daytona.
Diabeł jest moim przyjacielem, ale jeśli nie trafią w cel, zagrzmię na nich.
Och, och, och, och.