Inne utwory od BLANCO
Opis
Wokalista: BLANCO
Producent: Simonetta
Producent: Michelangelo
Autor tekstu: Riccardo Fabbriconi
Kompozytor, autor tekstów: Davide Petrella
Kompozytor: Davide Simonetta
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Mi accorgo adesso che sono cambiato, non è divertente.
Non trovo più le mie magliette nell'armadio, ma che fregatura!
Magari è solo un po' l'effetto di una donna, che dice che ti ama, a volte non ritorna.
E sento il vuoto, conosco poco di me.
E forse no, non lo capisco mai, come sto, cosa sarà di me? Ho tutto addosso, ma tu già lo sai.
Io me ne accorgo adesso perché crescere fa paura.
Mi guardo dentro e non ho più nessuna, nessuna.
E davvero, sì, davvero, tutto passa e lo so che poi passerò anch'io.
Oggi che non mi vedo, non mi vedo, forse è vero che è tardi per cercare Dio.
Prometto sarò migliore, migliore. Fuori c'è solo rumore, rumore.
Anche a vent'anni si muore.
Non so fino a che punto posso spingermi per anestetizzarmi un po'.
Diventare grandi non vuol dire essere liberi, tornare indietro non si può.
Più vado avanti, più mi rendo conto che ho preso dai miei genitori.
Sparisco un giorno, una notte, una vita, mi chiedono: "Dove ti trovi? " Non lo so io nemmeno, però a volte mi sento così.
Parlo di te e tremo, sono sotto un treno.
E forse no, non lo capisco mai, come sto, cosa sarà di me?
Ho tutto addosso, ma tu già lo sai.
Io me ne accorgo adesso perché crescere fa paura.
Mi guardo dentro e non ho più nessuna, nessuna.
E davvero, sì, davvero, tutto passa e lo so che poi passerò anch'io.
Oggi che non mi vedo, non mi vedo, forse è vero che è tardi per cercare Dio.
Prometto sarò migliore, migliore. Fuori c'è solo rumore, rumore.
Anche a vent'anni si muore, si muore, si muore, un po' per la noia, un po' per errore.
C'è qualcosa nell'aria, apro le braccia e poi volo via.
Oggi che non mi vedo, non mi vedo, forse è vero che è tardi per cercare Dio. Prometto sarò migliore, migliore.
Fuori c'è solo rumore, rumore, rumore, rumore.
Tłumaczenie na język polski
Teraz zdaję sobie sprawę, że się zmieniłam, to nie jest zabawne.
Nie mogę już znaleźć moich T-shirtów w szafie, ale co za zdzierstwo!
Może to tylko trochę skutek tego, że kobieta, która mówi, że cię kocha, czasami nie wraca.
I czuję pustkę, niewiele o sobie wiem.
A może nie, nigdy nie zrozumiem, jak się mam, co się ze mną stanie? Mam wszystko na sobie, ale to już wiesz.
Teraz to rozumiem, bo dorastanie jest przerażające.
Patrzę do środka i nie mam już nikogo, nikogo.
I naprawdę, tak, naprawdę wszystko przemija i wiem, że wtedy i mnie przeminie.
Dziś, że nie widzę siebie, nie widzę siebie, może to prawda, że już za późno na szukanie Boga.
Obiecuję, że będę lepszy, lepszy. Na zewnątrz jest tylko hałas, hałas.
Nawet w wieku dwudziestu lat umierasz.
Nie wiem, jak daleko mogę się posunąć, żeby choć trochę odrętwiać.
Dorosłość nie oznacza bycia wolnym, nie możesz wrócić.
Im dalej dochodzę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że podążam za moimi rodzicami.
Znikam pewnego dnia, jednej nocy, jednego życia, pytają mnie: „Gdzie jesteś?” Nawet nie wiem, ale czasami mam takie wrażenie.
Mówię o Tobie i się trzęsę, jestem pod pociągiem.
A może nie, nigdy nie zrozumiem, jak się mam, co się ze mną stanie?
Mam wszystko na sobie, ale to już wiesz.
Teraz to rozumiem, bo dorastanie jest przerażające.
Patrzę do środka i nie mam już nikogo, nikogo.
I naprawdę, tak, naprawdę wszystko przemija i wiem, że wtedy i mnie przeminie.
Dziś, że nie widzę siebie, nie widzę siebie, może to prawda, że już za późno na szukanie Boga.
Obiecuję, że będę lepszy, lepszy. Na zewnątrz jest tylko hałas, hałas.
Nawet w wieku dwudziestu lat umierasz, umierasz, umierasz, częściowo z nudów, częściowo przez pomyłkę.
Coś wisi w powietrzu, otwieram ramiona i odlatuję.
Dziś, że nie widzę siebie, nie widzę siebie, może to prawda, że już za późno na szukanie Boga. Obiecuję, że będę lepszy, lepszy.
Na zewnątrz jest tylko hałas, hałas, hałas, hałas.