Inne utwory od JupiJej
Inne utwory od Marceli Bober
Inne utwory od Miły ATZ
Opis
Producent: Marceli Bober
Programista: Marceli Bober
Kompozytor: Marceli Bober
Autor tekstu: Bartosz Guz
Autor tekstu: Miłosz Szymkowiak
Inżynier miksu: Marceli Bober
Inżynier masteringu: Marceli Bober
Wokal: JupiJej
Wokal: Miły ATZ
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ej, ej, ej. Czuję się jak agent, badam nową nieruchomość.
Pisze o mnie krytyk. Płyta ma rozjebać ponoć. Za życie jak w bajce. Długo będę płacił słono.
Myślę jak w rozgrywce, by pieniądze mogły płonąć. Mamy stówę na dwóch.
Się bawimy za trzech. To nie będzie żaden cud, jak odbiorę w końcu czek.
Ona poprawia mój mood. Bez niej ryczałbym jak lew. Wszyscy czekają na wschód.
Ja podpinam się pod eką. Jestem tak wysoko, że mogę nadeptąć. Ty psie do mnie pluje.
Chyba ufasz swoim zębom. Ja tu nie zamulam. Nie chcę siedzieć sam na benzo.
Nie umiesz w bajerę. Znowu z tego będzie friendzone.
Ja tu ledwo wpadłem i do majka coś żem westchnął. Nie siedzę na beku, oddzielam was grubą kreską.
Zajebałem bucha, szczury obok temat węszą. Ja to jedna lufa. Dbam o siebie i codzienność.
Każdy wydany track powoduje, jakbym wstał z kolan.
Daj mi tylko znak, kiedy Polska będzie już gotowa. To dla moich ludzi, dla was wszystko, zanim skonam.
Nie mieliśmy nic. Teraz całość w naszych dłoniach.
Każdy wydany track powoduje, jakbym wstał z kolan. Daj mi tylko znak, kiedy Polska będzie już gotowa.
To dla moich ludzi, dla was wszystko, zanim skonam. Nie mieliśmy nic. Teraz całość w naszych dłoniach.
Znalazłem kiedyś pudełko z nasionem. Na górze miało napis: to, co nieświadome.
Wykopałem dziurę w ziemi na łące za domem.
Wrzuciłem na dno, by zniknęło przykryte padołem. Podlałem trochę łzami, trochę alkoholem.
Zasypałem grudami, toksynami, chlorem.
Nie dbałem o to wcale, co się stanie z plonem i poszedłem w swoją stronę, nie zerkając na busolę. W tym miejscu od lat stoi drzewo spore.
Chociaż nie raz próbowano zdjąć z niego korę.
Ściąć je toporem, by sięgnąć koronę, której owoce i kwiaty symbolizują pokorę. Mamy tu cały las napędzany rozwojem.
Wystarczy znaleźć swoje i uszanować korzeń.
Zbuduję na nim domek i przywitamy dzionek. Po spodzie powiem, że żyję tu jak każdy mój ziomek.
Każdy wydany track powoduje, jakbym wstał z kolan.
Daj mi tylko znak, kiedy Polska będzie już gotowa. To dla moich ludzi, dla was wszystko, zanim skonam.
Nie mieliśmy nic. Teraz całość w naszych dłoniach.
Każdy wydany track powoduje, jakbym wstał z kolan. Daj mi tylko znak, kiedy Polska będzie już gotowa.
To dla moich ludzi, dla was wszystko, zanim skonam. Nie mieliśmy nic. Teraz całość w naszych dłoniach.