Inne utwory od JupiJej
Inne utwory od Marceli Bober
Opis
Producent: Marceli Bober
Kompozytor: Marceli Bober
Autor tekstu: Bartosz Guz
Inżynier miksu: Marceli Bober
Inżynier masteringu: Marceli Bober
Wokal: Bartosz Guz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Kiedyś nie znali, teraz na cześć. Kiedyś nie czułem, zawodził węch.
Nigdy nie brałem niczego na sen. Bez mojej zbroi czułem sam lęk.
Wrzucam dalej słowa na sprzęt. Piła się Barbie, pił się Ken. Bywało twardo, to nie był len.
Musiałem robić, choć byłem leń. Ej, ej, ej. Brat gra to od ręki, rzuca na beton.
Ej, ej. Drapie to codziennie, prawie jak żeton. Ej, ej.
Nie dbam o to w ogóle, czy piszą felieton. Ej, ej, ej. Patrzę na was zza szyby, się czuję jak gekon.
Ej, ej, ej. Nie zmieniłem życia po pierwszym CD. Co było realne, co było tokenem.
W żadnym stopniu nie byłem banerem. Kiedy się śmiali też byłem pocerem.
Puste półki miałem w swoim sklepie. Więcej bułki dadzą mi za sekę.
Podpinaj kable, buduj mi scenę. Mój plug ruszy spod chaty. Pisze do mnie let's go.
Wydaję na to fundusz, choć mi starcza ledwo. Piszę to jak mężczyzna, piszę też jak dziecko.
Wiele się nasłuchałem, niech cisza trwa wieczność. Mój plug ruszy spod chaty.
Pisze do mnie let's go. Wydaję na to fundusz, choć mi starcza ledwo.
Piszę to jak mężczyzna, piszę też jak dziecko. Wiele się nasłuchałem, niech cisza trwa wieczność.
Buduję pałac, do niego pajac nawet nie wejdzie i za opłatą.
Muszę to gadać, muszę to wbijać.
Zaraz wykrzyczę wam przez megafon, że wygrywamy, zgarniemy clout zanim zagramy ostatni akord. Moi ludzie obok to jest skarb.
Nie dotykaj ich tą brudną łapą. Mam nową psywę dla Ciebie. Możesz nazywać się brelok.
Dziwnie wyglądasz przy kluczach nikt cię nie bierze na serio.
Wolę inwestować w duszę zamiast inwestować w przedmiot. Na zawsze będę jak uczeń.
Na plecak wrzucę jak wielbłąd. Mój plug ruszy spod chaty. Pisze do mnie let's go.
Wydaję na to fundusz, choć mi starcza ledwo. Piszę to jak mężczyzna, piszę też jak dziecko.
Wiele się nasłuchałem, niech cisza trwa wieczność. Mój plug ruszy spod chaty.
Pisze do mnie let's go. Wydaję na to fundusz, choć mi starcza ledwo.
Piszę to jak mężczyzna, piszę też jak dziecko.
Wiele się nasłuchałem, niech cisza trwa wieczność.