Inne utwory od JupiJej
Inne utwory od Marceli Bober
Inne utwory od Hades
Opis
Producent: Marceli Bober
Programista: Marceli Bober
Kompozytor: Marceli Bober
Autor tekstu: Bartosz Guz
Autor tekstu: Łukasz Bułat-Mironowicz
Inżynier miksu: Marceli Bober
Inżynier masteringu: Marceli Bober
Wokal: JupiJej
Wokal: Hades
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nie musisz mnie znać. Nie musisz mnie znać. Nie musisz mnie znać wcale.
Ej, nie musisz mnie znać. Nie musisz mnie znać. Nie musisz mnie znać.
Nie musisz mnie znać wcale. Ej, nie musisz mnie znać.
Jo. Twoja panna poznała na bibie już typa.
Zajarana tak bardzo, że nie wie jak się nazywasz.
I nie mówię o sobie, ale o tym nawijam. Na placu zostałeś sam. Na koncie ujemny bilans. My w najlepsze.
Gramy koncerty i palimy budę.
Nie chcę znajomych na siłę, bo swoich mam tylko puszczę klatubę. Serio, dużo osób mnie nie zna.
Starsi mówią to kwestia czasu, ej, że to pójdzie od brudu do ładu, od ciszy do hałasu.
Nieznajomych zapraszam jak palimy lonca, ale nie po to, byś męczył, czy jutro ogarnę ci kontakt.
Muszę spierdalać, bo odjeżdża dwudziestka piątka do dworca, ej.
Do domu wrócę na dniach i w porę dam o sobie znak.
Nie musisz mnie znać. Nie musisz mnie znać.
Nie musisz mnie znać wcale. Ej, nie musisz mnie znać. Nie musisz mnie znać.
Nie musisz mnie znać.
Nie musisz mnie znać wcale. Ej, nie musisz mnie znać.
Nie musisz mnie znać. Psy nie podają nam łap. Ich oczy duże jak strach.
Złe sny nie dają wam spać. Chcę tylko robić swój plan. Ulicą idę jak szef.
Ej, możesz mówić mi pan. Mam zawsze to, czego chcę. Wyssałem stąd cały tlen. Oni boją się nas.
Suko, nie musisz mnie znać, bo przechodzę na drugi brzeg.
Tam, gdzie nie słychać ich kłamstw. Mam uszy pełne tych ściem. Jak ja nienawidzę tych zer.
Ze złota wykułem miecz. Jednym ruchem zetnę twój łeb. I tak masz drugą twarz.
Pierwszą rzucę dla mew. Z daleka słyszę ich śmiech, jakbym powiedział im żart.
Nie ma się z czego śmiać. To dla mnie powszedni chleb. Ja tylko mówię, jak jest. Tak jak Max.
Zawsze na max. Biorę to w garść. Jak świeży śnieg rzucę ci w plecy.
Przeleci na wylot jak strzał. Opada kurtyna i gaśnie twój blask.
Mnie nie zatrzymasz nigdy, to nie ja. Lepiej nikomu nie mów, że go znasz. Chuja tam wiesz. Tracisz czas.
Tracisz czas. Tracisz czas. Tracisz czas. Tracisz czas.