Inne utwory od Jordan Davis
Opis
Inżynier programista, producent: Paul DiGiovanni
Inżynier nagrań, inżynier miksowania: Jim Cooley
Drugi inżynier: Kam Luchterhand
Dodatkowy inżynier, wokalista w tle: Trey Keller
Inżynier masteringu: Randy Merrill
Koordynator produkcji: Mike Griffith
Koordynator produkcji: Rose Hutcheson
Wokalista, kompozytor, autor tekstów: Jordan Davis
Kompozytor, autor tekstów: Jacob Davis
Kompozytor, autor tekstów: Joshua Cole Jenkins
Kompozytor, autor tekstów: Matt Jenkins
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
He never whiskey stumbled out a bar way past closing time.
Never sat handcuffed in the backseat, bloodshot eyes looking at blue lights.
He gave the shirt off his back to a stranger, and nothing but love to his neighbor.
He had a grip on his anger, and then there's me.
'Cause I'll never walk on water, but I pour some in my bourbon.
Sometimes my straight and narrow's got too much twist and turning.
And He knows that I need more, so thank the Lord that He ain't through giving grace to folks like me doing things
Jesus wouldn't do.
My patience has its limits and my words cut to the bone.
Been too late to say I'm sorry, been too soon to throw that stone.
I can forget how to forgive, slip up and let that devil in, and fall short again and again.
'Cause I'll never walk on water, but I pour some in my bourbon.
Sometimes my straight and narrow's got too much twist and turning. And He knows that I need more, so thank the
Lord that He ain't through giving grace to folks like me doing things that Jesus wouldn't do.
Jesus wouldn't do.
It's hard to think after everything I've done, that He'd leave the ninety-nine to come save one.
I'll never walk on water, but I pour some in my bourbon.
Sometimes my straight and narrow's got too much twist and turning.
And He knows that I need more, so thank the Lord that He ain't through giving grace to folks like me doing things that Jesus wouldn't do.
Yeah, that Jesus wouldn't do.
Tłumaczenie na język polski
Nigdy nie wypadł z baru tuż po zamknięciu.
Nigdy nie siedziałem skuty kajdankami na tylnym siedzeniu, z przekrwionymi oczami i wpatrzonymi w niebieskie światła.
Oddał koszulę nieznajomemu, a bliźniemu tylko miłość.
Powstrzymał swój gniew, a potem jestem ja.
Bo nigdy nie będę chodził po wodzie, ale dolewam trochę bourbona.
Czasami moja prosta i wąska ma zbyt dużo skrętów.
I On wie, że potrzebuję więcej, więc dziękuję Panu, że nie poprzestaje na dawaniu łaski ludziom takim jak ja, robiąc różne rzeczy
Jezus by tego nie zrobił.
Moja cierpliwość ma swoje granice, a moje słowa ranią kość.
Było już za późno, żeby przeprosić, było za wcześnie, żeby rzucić kamieniem.
Potrafię zapomnieć, jak przebaczyć, popełnić błąd, wpuścić tego diabła i wciąż na nowo popełniać błędy.
Bo nigdy nie będę chodził po wodzie, ale dolewam trochę bourbona.
Czasami moja prosta i wąska ma zbyt dużo skrętów. I On wie, że potrzebuję więcej, więc dziękuję
Panie, żeby nie dawał łaski ludziom takim jak ja, robiąc rzeczy, których Jezus by nie zrobił.
Jezus by tego nie zrobił.
Trudno mi myśleć, po tym wszystkim, co zrobiłem, że pozostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu, aby przyjść i uratować jednego.
Nigdy nie będę chodził po wodzie, ale dolewam trochę bourbona.
Czasami moja prosta i wąska ma zbyt dużo skrętów.
I On wie, że potrzebuję więcej, więc dziękuj Panu, że nie poprzestaje na dawaniu łaski ludziom takim jak ja, robiąc rzeczy, których Jezus by nie zrobił.
Tak, tego Jezus by nie zrobił.