Inne utwory od Okekel
Inne utwory od vkie
Opis
Wokalista: Okekel
Wokalista: vkie
Producent: Champion
Inżynier miksowania, inżynier masteringu: xad
Autor tekstów: Eryk Atoyan
Autor tekstu: Łukasz Liszka
Kompozytor: Champion
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej, ej.
Nie wiem, czy wracać mam do niej czy nie, ale jak kocha, to poczeka. Jestem za miastem.
Pojechałem w trasę, ale blok kocha, to poczeka. Ktoś do mnie pisze. Twój raper off beat. Niech się podkoli. Ja poczekam.
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o bodyguard.
Nie wiem, czy wracać mam do niej czy nie, ale jak kocha, to poczeka. Jestem za miastem.
Pojechałem w trasę, ale blok kocha, to poczeka. Ktoś do mnie pisze.
Twój raper off beat. Niech się podkoli. Ja poczekam.
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o bodyguard. Dawać mi skurwysyny cały cash. Mój tata chce mieć
LV hat. Mój brat odpala. Dobrze wiesz to. Ja wchodzę na tej fali tak jak wtedy.
Skurwysyny chcą mnie zjeść. Nie uda im się. Przekaż, ej.
Czemu nie chodzisz na imprezy, Herik? Bo rodziny mnie wykarmion wspomnienia. Gorący temat.
Pytają się zjeby. Przekażcie im, że Herik się nie zmienia. Chcieli zadzwonić.
Mówili mi czekaj. Miałem tam podbić. Nikogo tu nie ma. Cały czas dużo myślę o problemach.
Znowu terapia. Zaczynam od zera. Wierzyli we mnie. I co kurwa tera?
Nie oczekujcie, że odpowiem siema. Zajęta linia. Nie będę odbierał.
Przekaż tym kurwom przy karbach ich- Nie wiem, czy wracać mam do niej czy nie, ale jak kocha, to poczeka.
Jestem za miastem. Pojechałem w trasę, ale blok kocha, to poczeka. Ktoś do mnie pisze.
Twój raper off beat. Niech się podkoli. Ja poczekam.
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o bodyguard.
Nie wiem, czy wracać mam do niej czy nie, ale jak kocha, to poczeka. Jestem za miastem.
Pojechałem w trasę, ale blok kocha, to poczeka. Ktoś do mnie pisze. Twój raper off beat. Niech się podkoli.
Ja poczekam. Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o bodyguard.
Cały rok zniszczenia mam na powiekach. Tylko do samo zniszczenia mnie skłania.
Będzie nam dobrze, tylko kurwa czekaj. Straciła wszystko, bo nie poczekała.
Wyszedłem na beton, wyszedłem na klatkę i tylko na chwilę już tonę w oparach.
Niby ja mądry, a znowu do chuja. Tam, gdzie są problemy, tam Łukasz się znalazł. Yeah.
Szamhaj stan, zielarnia. Daj se spokój, mój hajs nie biega.
A idealnie uzupełnia niezawsze czym ty przestrzegasz. A zegara nie sprawdzam.
Wiesz, jak kocha, to na mnie poczeka. A nie znosi mnie każda. A mam od chuja ich na SMS-ach.
Nie ma tu deala, po który się schylam. A wokal zaktieram, go zara wykończę.
Był taki moment. Zabrała mi ściera. Ziom nawet nie pyta już, jaki jest kontekst.
Tańczy dla mnie tak jak ballerina. Przecież mówiłem, że do tego dążę.
Owe kontakty, relacje odcinam, bo po prostu zrywa mi łącze. Zrywa mi łącze z bazą.
Zrywa mi łącze ze światem. Ja zawsze zdrowie tracąc, spłacam pieku ratę.
Chuja wykładam na mama maraton. Przecież po-po-poukładam to jakoś. Ona nie czeka.
Witam się z trasą, więc tylko wypłata przywróci mi radość.
Nie wiem, czy wracać mam do niej czy nie, ale jak kocha, to poczeka. Jestem za miastem.
Pojechałem w trasę, ale blok kocha, to poczeka. Ktoś do mnie pisze. Twój raper off beat. Niech się podkoli.
Ja poczekam. Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o bodyguard.
Nie wiem, czy wracać mam do niej czy nie, ale jak kocha, to poczeka.
Jestem za miastem. Pojechałem w trasę, ale blok kocha, to poczeka. Ktoś do mnie pisze.
Twój raper off beat. Niech się podkoli. Ja poczekam.
Miałem czternaście, wyruchałem scenę, więc mnie nie pytaj o bodyguard.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie.