Inne utwory od Bary
Inne utwory od vkie
Inne utwory od Macias
Opis
Producent: 7teen
Inżynier masteringu: Astrogxral
Inżynier miksowania: Astrogxral
Wokal: Bary
Wokal: Macias
Inżynier masteringu: Prxnce
Inżynier miksowania: Prxnce
Wokal: vkie
Autor tekstu: Jakub Barczyk
Autor tekstu: Krystian Maciaszczyk
Kompozytor: Sidney Van Assendelft
Autor tekstu: Łukasz Liszka
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Wszystko, co najgorsze budzi w nocy się i wdycham ignorancję, jak biorę w płuca powietrze.
Zawsze oddawałem w to serducho.
Jestem pewien na sto procent, że nie są gotowi jeszcze. Wiesz bratku, że nie stać cię na wolność, a to smutne.
Bycie wolnym zawsze będzie najważniejsze. Tak naprawdę to cię nie stać na pretensje, a ja rucham życie.
No i nie narzekam na potencję. Ciągle Nike, nie YSL.
To, że jestem zarobiony wie już ooość. Oczy jak szklanki, oblała test.
Nie wiem czemu nie mówicie wprost. Czemu nie potrafisz się zachować? Coraz rzadziej chcę wam dawać szansę.
Parę złotych widzi i jest moja. Więcej niż zarabia ja przetańczę.
Odpulam każdej. Właśnie, to przez tamtą, która mnie zdradziła.
Jak odjebiesz raz, nie licz na drugą szansę. Jednak krzywa akcja, no i znajomości finał.
Jedna jest wartość i bez zmiany to rodzina jest. Bieg po kabonę trochę dalej, ale liczy się.
Nie jestem na ex, ale nie chce się gadać. Nie jestem pazerny, ale dalej boli strata.
Coraz mniej jest mnie na mieście. Ja chcę poradzić sobie sam, a tyle rad dałem
Kubie. Rzadko myślę, jakie szczęście mam. Co za życie.
Ciągle ćpać albo stać na chudzie. Ja nie chcę widzieć moich ludzi więcej w takim stanie.
Chcę spełniać rzeczy, które mam w planie. Nie chcę więcej wstawać na bałaganie.
Wszystko, co najgorsze budzi w nocy się i wdycham ignorancję, jak biorę w płuca powietrze. Zawsze oddawałem w to serducho.
Jestem pewien na sto procent, że nie są gotowi jeszcze. Wiesz bratku, że nie stać cię na wolność, a to smutne.
Bycie wolnym zawsze będzie najważniejsze.
Tak naprawdę to cię nie stać na pretensje, a ja rucham życie. No i nie narzekam na potencję. Ciągle Nike, nie YSL.
To, że jestem zarobiony wie już oość. Oczy jak szklanki, oblała test.
Nie wiem czemu nie mówicie wprost. Czemu nie potrafisz się zachować? Coraz rzadziej chcę wam dawać szansę.
Parę złotych widzi i jest moja. Więcej niż zarabia ja przetańczę.
Życie pisze scenariusze własne.
Musisz być dobrym aktorem, żeby nie skończyć na klatce. Jestem reżyserem, rucham ignorancję. Chcesz pogadać o pieniądzach?
-To już o innej scenie.
-Po trzy strony od przewody, no ale nie wiem, czy mam rację. Normalnie rejestruję firmy, coś à la windykacja.
Zawsze stoję za swoim, nie tego, co jest nasze.
Już nie wiem, o co się martwić, więc na pewno nie o kasę. Które siłą do portfela by chcieli zaglądać nam.
Mówiłem miejsca na zera, tylko na koncie mam. Przestawiam na odczytany i wrzucam do folderu spam.
W jakieś czas nie było łatwo, ja dziwko dalej wędrowałem.
Na mojego brata jednego, drugiego spadła kariera.
Każdy z nas siły ma w kutas i wszystko da się pozmieniać. Miną lata go fiuta, że znacie się na tym.
Rucham ignorancję, którą kurwy wystrzaliście w genach.
Wszystko, co najgorsze budzi w nocy się i wdycham ignorancję, jak biorę w płuca powietrze. Zawsze oddawałem w to serducho.
Jestem pewien na sto procent, że nie są gotowi jeszcze. Wiesz bratku, że nie stać cię na wolność, a to smutne.
Bycie wolnym zawsze będzie najważniejsze.
Tak naprawdę to cię nie stać na pretensje, a ja rucham życie. No i nie narzekam na potencję. Ciągle Nike, nie YSL.
To, że jestem zarobiony wie już oość. Oczy jak szklanki, oblała test.
Nie wiem czemu nie mówicie wprost. Czemu nie potrafisz się zachować? Coraz rzadziej chcę wam dawać szansę.
Parę złotych widzi i jest moja.
Więcej niż zarabia ja przetańczę.