Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu ŻYRAFA

ŻYRAFA

2:452025-11-17

Inne utwory od vkie

  1. ZEMSTA
      3:43
  2. SZLAUFY
      2:51
  3. DOBRA RADA
      3:01
  4. IGNORANCJA
      4:05
  5. IGNORANCJA
      4:05
  6. POZA MELODIĄ
      3:38
Wszystkie utwory

Inne utwory od Bruno

  1. DLA TYCH CO W TEMACIE
      2:47
  2. VV
      3:15
  3. Life Is Good
      2:26
  4. Dom
      3:06
  5. Buzzer Beater
      2:17
  6. Henny W Timberlandach
      3:29
Wszystkie utwory

Opis

Mikser: Pazzy

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Yeah, ej.
Brrr. Aaa.
Więcej nie będę próbował.
Za często się przejadłem. Za dużo razy się przejadłem. Więcej nie będę próbował. Ej!
Bez emocji z czekiem energię tutaj, gdzie moja baza.
Nasłuchuję, co pierdolą, ale to fakt jest z kutasa. Dobrze jest, jak płynie siano.
Lipa jest, jak się trzeba spłacać. Byli tacy, dlatego ich wyjebałem z kalendarza.
Jak mam zaufaniem ich obdarzać? Zamiast zarobić wolą wydać, ej, wolą nadać.
Smutne, że zwątpienie i zawiść tutaj przeważa. Znasz tyle dobrych słów, by wesprzeć, a nimi nie przemawiasz.
Jak żyrafa widzę więcej. Zawsze było źle.
Wychował mnie głód i nerwy, a nie czułe gesty. Tak łatwo rzucają werdykt. Wyniszczają kręgi.
Impuls wystarczy, to pierdolniesz szybciej od Yangi. Sam na to zapracowałem. Nie dotykaj mojej części.
Ciągnę tę papę od starej. Przy tych fochach to już pensja.
Wiecznie myślałem, co dalej. Nie myślałem o tej pensji. Nie myślałem tak jak każdy.
Teraz kurwa jestem większy. Przypominam sobie zawsze, jak idzie północ.
Wciąż nie umiem rozgryźć, czy naprawdę mnie potrzebują. Skazany na samotność. Ale podjąłem walkę.
Ale przegrałem walkę. Wiem, będę sam już zawsze.
W sumie to dobrze, że ci dobrze, kiedy łykasz tabse. Kiedy wam powiem, jak to z wami jest, się każdy zaprze.
Na spotach ciągle jak w komedii, kurwa nie w teatrze. Już więcej nie będę próbował.
Teraz zapełniam kapsel. Sto powiadomień nad ranem, no ale od niej żadne.
Nieudane relacje zrobiły dziury w głowie jak kaster. Mam pięć gotowych szmat.
Jestem gdzieś na trasce. Nie polują na serce, tylko na okazję.
Zawsze więcej wymagałem od samego siebie. Jak się kocha? Nie wiedziałem. No bo jak mam wiedzieć?
Jestem cztery dni na pace, trzy na imprezie. Mówi mi: "Cię nie wybaczę".
Kończy się płaczem. Jest dobrze, jest źle, jest wciąż inaczej.
Kiedyś chciałem zmieniać grę, chciałem być Mesjaszem. Nie ma już tu czego zmieniać. Kurwa, to jest nasze.
Nie ma tu dla mnie miłości. No to za nią płacę. Mam mój głos w sobie jak Basta.
Za dużo wymaga, to basta. Mam sos, mam cash, więc chasta. Mam poryty łeb, to prawda.
Weź mi nie pierdol o sensie. I tak życie za chwilę go weźmie.
Czuję sos gdzieś tu, więc węszę. V-I-Z-J-V, to część się. Ciągle Nike fit, nie Chanel.
Biznes w toku, a nie plany. Biła tu, chciała dostać sosu. Także zaraz się pożegnamy.
Za chuj nie nawijam popu, ale w rap też fiut wbijany.
Rozerwany przez milion poków, ale mógłbym skończyć dla nich.

Obejrzyj teledysk vkie, Bruno, a1rocky - ŻYRAFA

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam