Inne utwory od SadSvit
Opis
Kompozytor: Bohdan Rozvadovskyi
Autor tekstu: Bohdan Rozvadovskyi
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
День з пітьмою в танку — і світла в ньому нема
Йду в тишу і спокій — мій квиток вже дарма
Мій щоденний розпад міцно болем скутий
І найгірший страх десь волає в пітьмі
Мій малиновий чай вже стоїть, як віки
Де мій рай кольоровий, що любив залюбки?
Там, у дальній глуші, всі давно вже мовчать
Телефони дзвенять, а біль кричить у мені
Сам до себе кажу щохвилини
Все минає, все минає
Потопаю в словах нетлінних
Все минає, все минає
Кричу невпинно я до загину
Все минає, все минає
Завмирає день в думках безвинних
Все минає, все минає
Мій магнітофон грає струни душі
А там за вікном — сірий фон без межі
Вечір — лінощі, жаль, а може слід твоїх снів
Але втома й печаль — це вже край моїх днів
Мій малиновий чай вже стоїть, як віки
Де мій рай кольоровий, що любив залюбки?
Там, у дальній глуші, всі давно вже мовчать
Телефони дзвенять, а біль кричить у мені
Сам до себе кажу щохвилини
Все минає, все минає
Потопаю в словах нетлінних
Все минає, все минає
Кричу невпинно я до загину
Все минає, все минає
Завмирає день в думках безвинних
Все минає, все минає
Як цей шлях тут прийшов — питаю в неба щодня
Що дорогами вздовж так горіло дотла
Серед жалю негод дивлюсь вбік і назад
Де прямує вагон? В гаї уявних балад
Кличе доля вперед, та стирається слід
Тіні зломаних верб, що були навесні
А потяг їде в журбу, наче пам'ять стара
Я у пісню земну поверну ті слова
Сам до себе кажу щохвилини
Все минає, все минає
Потопаю в словах нетлінних
Все минає, все минає
Кричу невпинно я до загину
Все минає, все минає
Завмирає день в думках безвинних
Все минає, все минає
Tłumaczenie na język polski
Dzień z ciemnością w zbiorniku – i nie ma w nim światła
Jadę w ciszy i spokoju – mój bilet jest już zmarnowany
Mój codzienny rozkład jest ściśle związany z bólem
A najgorszy strach krzyczy gdzieś w ciemności
Moja herbata malinowa smakuje już od dawna
Gdzie jest mój kolorowy raj, który tak kochałem?
Tam, w odległej dziczy, wszyscy milczeli przez długi czas
Telefony dzwonią, a ból we mnie krzyczy
Mówię sobie co minutę
Wszystko przemija, wszystko przemija
Tonę w słowach niezniszczalnego
Wszystko przemija, wszystko przemija
Krzyczę bez przerwy, aż do śmierci
Wszystko przemija, wszystko przemija
Dzień zamarza w myślach niewinnych
Wszystko przemija, wszystko przemija
Mój magnetofon gra na strunach duszy
A tam za oknem szare tło bez obramowania
Wieczór to lenistwo, żal, a może ślad marzeń
Ale zmęczenie i smutek to już koniec moich dni
Moja herbata malinowa smakuje już od dawna
Gdzie jest mój kolorowy raj, który tak kochałem?
Tam, w odległej dziczy, wszyscy milczeli przez długi czas
Telefony dzwonią, a ból we mnie krzyczy
Mówię sobie co minutę
Wszystko przemija, wszystko przemija
Tonę w słowach niezniszczalnego
Wszystko przemija, wszystko przemija
Krzyczę bez przerwy, aż do śmierci
Wszystko przemija, wszystko przemija
Dzień zamarza w myślach niewinnych
Wszystko przemija, wszystko przemija
Jak ta ścieżka tu przyszła – codziennie pytam niebo
Że wzdłuż dróg było tak spalone na ziemię
W czasie złej pogody rozglądam się na boki i do tyłu
Dokąd jedzie pociąg? W gaju wyimaginowanych ballad
Los wzywa naprzód, ale ślad zostaje zatarty
Cienie połamanych wierzb, które były na wiosnę
A pociąg jedzie w smutek, jakby pamięć była stara
Zamienię te słowa w ziemską pieśń
Mówię sobie co minutę
Wszystko przemija, wszystko przemija
Tonę w słowach niezniszczalnego
Wszystko przemija, wszystko przemija
Krzyczę bez przerwy, aż do śmierci
Wszystko przemija, wszystko przemija
Dzień zamarza w myślach niewinnych
Wszystko przemija, wszystko przemija