Inne utwory od SadSvit
Opis
Producent: Rozadovskyi Bohdan
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Знову ніч наступила холодна, мов лід
Разом сіль залишила шрам
Димарі за спиною так безжально палять
Що купив я цигарки, відкрив і дим подарував вітрам
Твої вікна горіли, палали вогнем
Нагадали мені знову дерев'яні мости
Чи то справді з тобою ми вкотре заснем?
Та збагнув, що є найліпшим другом самоти
Холодні руки малюють
Холодні руки малюють
Безбарвні, правда, пейзажі
Холодні руки малюють
Безбарвні, правда, пейзажі
І вічно зорі хвилюють
Та несправжні ми є персонажі
Холодні руки малюють
Безбарвні, правда, пейзажі
І вічно зорі хвилюють
Та несправжні ми є персонажі
Знову ніч наступила холодна, мов лід
Разом сіль залишила шрам
Димарі за спиною так безжально палять
Що купив я цигарки, відкрив і дим подарував вітрам
Твої вікна горіли, палали вогнем
Нагадали мені знову дерев'яні мости
Чи то справді з тобою ми вкотре заснем?
Та збагнув, що є найліпшим другом самоти
Холодні руки малюють
Безбарвні, правда, пейзажі
І вічно зорі хвилюють
Та несправжні ми є персонажі
Холодні руки малюють
Безбарвні, правда, пейзажі
І вічно зорі хвилюють
Та несправжні ми є персонажі
Tłumaczenie na język polski
Znów nadeszła noc, zimna jak lód
Razem sól pozostawiła bliznę
Kominy za plecami dymią tak bezlitośnie
Kupiłem papierosy, otworzyłem je i wypuściłem dym na wiatr
Twoje okna płonęły, płonęły ogniem
Znów przypomniały mi się drewniane mosty
Czy naprawdę będziemy znowu z tobą spać?
Ale zdał sobie sprawę, że jest najlepszym przyjacielem samotności
Rysują zimne ręce
Rysują zimne ręce
Bezbarwne jednak krajobrazy
Rysują zimne ręce
Bezbarwne jednak krajobrazy
A gwiazdy martwią się wiecznie
Ale jesteśmy nieprawdziwymi postaciami
Rysują zimne ręce
Bezbarwne jednak krajobrazy
A gwiazdy martwią się wiecznie
Ale jesteśmy nieprawdziwymi postaciami
Znów nadeszła noc, zimna jak lód
Razem sól pozostawiła bliznę
Kominy za plecami dymią tak bezlitośnie
Kupiłem papierosy, otworzyłem je i wypuściłem dym na wiatr
Twoje okna płonęły, płonęły ogniem
Znów przypomniały mi się drewniane mosty
Czy naprawdę będziemy znowu z tobą spać?
Ale zdał sobie sprawę, że jest najlepszym przyjacielem samotności
Rysują zimne ręce
Bezbarwne jednak krajobrazy
A gwiazdy martwią się wiecznie
Ale jesteśmy nieprawdziwymi postaciami
Rysują zimne ręce
Bezbarwne jednak krajobrazy
A gwiazdy martwią się wiecznie
Ale jesteśmy nieprawdziwymi postaciami