Inne utwory od Giorgia
Opis
Wykonawca towarzyszący: Georgia
Autor tekstu, kompozytor: Daniele Fossatelli
Kompozytor, autor tekstu: Tommaso Santoni
Kompozytor: Marco Paganelli.
Producent: PAGA
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bugia, mi hai detto una bugia
Giuri di no, ma dietro la schiena
Incroci le dita, prevedibile
E forse è complicato
Lasciarsi andare per non lasciarci più
Senza fiato
Ti mordi le labbra e mi nascondi tra le chiacchiere
Tra le portiere delle macchine
È sempre solo come dici te
Ci sentono, non te lo dico qua
Come navi senza un porto
In un mare sempre mosso
Stare fermi ad aspettarci è irresponsabile
Come te, come me
E non vedi com'è?
Così paradossale
È più forte di me e di te
Che ci possiamo fare?
Noi che torniamo a disturbarci nel sonno come le zanzare
Perché dimenticare
È paradossale
È paradossale
È da un po' che mi guardi, ma vedo due occhi barare
Siamo solo persone in un letto a due piazze
Non sono in vena, dai, non farmi ridere
Che fai di tutto uno scherzo
Ho passato le ore in bagno a farmi bella per te
E ti lamenti del tempo, che è tardi e ci aspettano
Come navi senza un porto
In un mare sempre mosso
E resto ferma ad aspettare te
E non vedi com'è?
Così paradossale
È più forte di me e di te
Che ci possiamo fare?
Noi che torniamo a disturbarci nel sonno come le zanzare
Perché dimenticare
È paradossale
Sono passate più di sette lune
Ci credi? Erano tutte quante piene
E penso a tutta la vita con te
Ma chi prendo in giro?
So che sei partito senza salutare
Ma di dimenticare
Non ne voglio sapere
Ti ricordi com'è?
Era così normale
Dormire nudi nel letto
La sveglia alle otto, uscire col cane
Prepararsi in un lampo
Salutarsi al volo prima di lavorare
Chi ce l'ha fatto fare di dimenticare?
Paradossale
Tłumaczenie na język polski
Kłam, okłamałeś mnie
Przysięgasz, że nie, ale za twoimi plecami
Trzymam kciuki, przewidywalne
A może to skomplikowane
Odpuścić, żeby już nas nie opuścić
Bez tchu
Zagryzasz wargi i ukrywasz mnie w rozmowie
Między drzwiami samochodu
Zawsze jest tak jak mówisz
Słyszą nas, nie powiem ci tutaj
Jak statki bez portu
Na zawsze wzburzonym morzu
Stanie w miejscu i czekanie na nas jest nieodpowiedzialne
Podobnie jak ty, jak ja
I nie widzisz jak to jest?
Takie paradoksalne
Jest silniejszy niż ty i ja
Co możemy zrobić?
My, którzy wracamy, aby przeszkadzać nam we śnie jak komary
Dlaczego zapomnieć
To paradoksalne
To paradoksalne
Patrzysz na mnie już od jakiegoś czasu, ale widzę dwoje oszukujących oczu
Jesteśmy tylko ludźmi w podwójnym łóżku
Nie jestem w nastroju, daj spokój, nie rozśmieszaj mnie
Że wszystko robisz w żartach
Spędzałam godziny w łazience, żeby wyglądać dla ciebie pięknie
A ty narzekasz na czas, że jest późno i na nas czekają
Jak statki bez portu
Na zawsze wzburzonym morzu
A ja wciąż czekam na Ciebie
I nie widzisz jak to jest?
Takie paradoksalne
Jest silniejszy niż ty i ja
Co możemy zrobić?
My, którzy wracamy, aby przeszkadzać nam we śnie jak komary
Dlaczego zapomnieć
To paradoksalne
Minęło ponad siedem księżyców
Czy w to wierzysz? Wszystkie były pełne
I myślę o całym moim życiu z tobą
Ale kogo oszukuję?
Wiem, że odszedłeś bez pożegnania
Ale zapomnieć
Nie chcę wiedzieć
Czy pamiętasz jak to jest?
To było takie normalne
Spanie nago w łóżku
Pobudka o ósmej, wyjście z psem
Przygotuj się w mgnieniu oka
Przywitaj się szybko przed pracą
Kto sprawił, że zapomnieliśmy?
Paradoksalny