Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu MURDER #1

MURDER #1

4:01francuski rap, popowy urban 2025-11-04

Inne utwory od GLK

  1. MURDER #3
Wszystkie utwory

Inne utwory od HMZ

  1. 3arbi Connection
  2. Méchant au grand cœur
Wszystkie utwory

Inne utwory od 2 Mètres

  1. CONVOI
Wszystkie utwory

Inne utwory od JKSN

  1. Génération Foirée 3
  2. Génération Foirée 4
  3. Kwanga
  4. Bouche B
Wszystkie utwory

Opis

Producent: Ofzetsross

Producent: Ersey

Wydawca muzyczny: Neptun

Wydawca muzyczny: wydania karma

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Léger, logique.

Combien je vais encaisser cette année? Quatre-vingt-treize daghestanais.

Je reviens comme Gennaro, à seconde il y a un an.

Cent balles de l'heure, ce trou du cul lui a passé l'anneau.

Dix ans de carrière, dix ans de salaire, ça les démange, ils veulent savoir si je suis multimillionnaire. Toujours solo comme ours polaire.

On a scotché les poignets, mis la paire de runnings. Mes frères sont devenus des inconnus.

Je me rappelle des bagarres à Rosny. Je me rappelle de Joe à Holly.

Miroir, miroir, dis-moi combien je récupère cette année. Combien? On s'installe comme Staline.

Quatre-vingt-treize daghestanais. On bénav peu. Bénav peu. Penalty.

Elle est remplie de sang, ma P vingt-deux. C'est comme des balles, on a que ma cramé.

Diecisette comme Hajj Moussa, diecisette comme un yakuza.

On est sortis des ténèbres pour finir riches et célèbres. Léger, logique. Pow.

H,

M. Ouais. Déferré le mat à la Plaine. Comme Jacky le matou à thème. Bénar.

On sait tout faire à part la chienne.

On te laissera croire que tu décides comme croire en l'aveugle qui dessine. On compte même plus les saisies.

Nique ta mère sur la carte de BIZI.

Mon poto, j'ai ramené la résine, la régie essentielle.

On sort d'un plan phare de midi jusqu'à minuit, vêtements sales.

Comme Tana, toujours agressif, téma le pressing.

T'es de la mif si tu me fais signe, si tu m'apprécies.

Mais quelle audace, des vols de face comme dans Chodass.

T'es plein de te-cas, t'es plein d'occas', mais tu fais R.

On crie pas pour se faire entendre.

J'ai des potos sous fiche Interpol, des vrais poissons comme Smergol.

Quatre-vingt-treize, drogue life et top -boy. -Viens, on les choque. Viens, on les kesho.

Même le choc, il est choqué.

Pour la vie à Erling, Dembélé, Rosny.

Mais vu d'où l'on vient, la tâche, elle est relou. Le contact est la beuhr sans hollandaise.

Les pâtes, elles s'appellent sans milanaise. Pour le recel de vol, il y a toujours un zienté.

Et pour les me-ar, j'ai un Albanais. Vu qu'un va-t-aux, rafale, dodo.

Midi et demi, rafale devant les témoins. Ca- cagoule, gant. On repart en moto.

Six minutes, l'autoroute n'est pas très loin. Comportement, je peux pas faire la nouvelle école.

T'étais à l'école, j'étais déjà dans la com. Combien j'ai dépensé cette année?

Quatre-vingt-douze Pakistanais. Vingt K au poignet, quatre K à la sacoche.

Juste en accessoire, il y a vingt-quatre K. Quatre-vingt-douze life en quatre K.

Deux mètres de long font un gros quatre quatre. J'accélère sous le pont de l'Alma.

Rétroviseur intérieur, j'aperçois les gyros. Le moteur, il vient d'Allemagne.

Depuis tout petit peu, on gère le mail. Quarante-quatre magnum posé dans le bas.

Quatre-vingt-treize bâtard, c'est pire que Bagdad.

Ambiance macabre, on fait crier la K. Une balle, t'es mort, rayé de la carte. Nous, on bank pas sur les

Hollandais. On a changé la tenue, de la violence au menu. D'un feu, je suis muni.

Jamais je communique. Mes ennemis s'unissent, je vois rouge comme Munich.

Envoie-nous l'adresse, on va casser la plaque.

Pas le temps de communiquer, on arrive en les sharks. Tout ton loco, quatre-vingt-treize Aubert. Tunisie à

Harak, j'arrive comme à Stark. Du sang comme à Sparte, criminelle est la DEA.

Quatre méchants dans la BM. On s'arrête pas, bats les couilles si c'est une DA.

Et sur la portière, il y a peut-être mon ADN.

On règle en off, nous, les contentieux. Ton rappeur, il est banni que ça se tait.

Un bé dans la stupa, encore la vie de star. On me dit : Peto, canalise-toi.

Il y a de la demande, il y a des appels. Il y a des commandes, il y a les zombies.

Une grosse tremon, un gros -stremon. Ramène Melpop que je la démonte. -Je recule mon G sur un banc.

Je veux les streams, mais pas la vie des Migos. Quatre-vingt-treize comme Willos Saliba.

Les poucaves sont pas les bienvenidos.

Génère toujours en place. Boule de zipette dans sacoche Adidas.

Elle veut un fils, dans ses poumons, il y a du gaz. La main pliée quand il y a la daronne qui passe.

L'habit ne fait pas le moine. Tu vois des deux mille en full black.

Quand c'est chaud, tu fais l'iman. Bloqué comme dans Men in Men.

Chargé de bleus, je passe devant les monuments. Une liste de zombies à réanimer.

On chute dans la jungle comme des animaux. À toi de savoir avec qui t'as lié.

T'as un toolé, fais pas le taulier. Tu vas pas tenir les deux mains liées. Change pas d'écusson.

J'écrivais des sons avec Don Peso dans la cage d'escalier. Dans la cage d'escalier.

Ça sent la Sade Nissan.

Brr, brr. Je débarque en gros gamos sur toi décapoté.

Donc fais pas ça, ma, tu connais pas JK SN.

Tłumaczenie na język polski

Lekki, logiczny.

Ile zbiorę w tym roku? Dziewięćdziesięciu trzech Dagestańczyków.

Wracam jak Gennaro, drugi rok temu.

Sto dolców za godzinę, ten dupek dał mu pierścionek.

Dziesięć lat kariery, dziesięć lat pensji, świerzbią, chcą wiedzieć, czy jestem multimilionerem. Zawsze solo jako niedźwiedź polarny.

Zakleiliśmy nadgarstki taśmą, założyliśmy buty do biegania. Moi bracia stali się sobie obcy.

Pamiętam bójki w Rosny. Pamiętam Joego z Holly.

Lustro, lustro, powiedz mi, ile dostanę w tym roku. Ile? Zadomowiliśmy się jak Stalin.

Dziewięćdziesięciu trzech Dagestańczyków. Nie błogosławimy zbyt wiele. Benav trochę. Kara.

Jest pełno krwi, mój P dwadzieścia dwa. To jest jak kule, mamy tylko moje przepalone.

Diecisette jak Hajj Moussa, diecisette jak yakuza.

Wyszliśmy z ciemności, aby zostać bogatymi i sławnymi. Lekki, logiczny. pow.

H.,

M. Tak. Wypisany rano w Plaine. Podobnie jak motyw Jacky the Cat. Benara.

Wiemy jak zrobić wszystko oprócz psa.

Pozwólmy Ci uwierzyć, że to Ty decydujesz, jak wierzyć w niewidomego, który rysuje. Już nawet nie liczymy napadów.

Pieprz swoją matkę na mapie BIZI.

Mój przyjacielu, przywiozłem żywicę, niezbędne zarządzanie.

Kluczowy plan zostawiamy od południa do północy, ubranie brudne.

Podobnie jak Tana, zawsze agresywna, nawoływała do pressingu.

Nie ma problemu, jeśli dasz mi znać, jeśli mnie lubisz.

Ale co za bezczelność, frontalne kradzieże jak w Chodass.

Jesteś pełen rzeczy, jesteś pełen możliwości, ale robisz R.

Nie krzyczymy, żeby nas usłyszano.

Mam znajomych w aktach Interpolu, prawdziwe ryby, takie jak Smergol.

Dziewięćdziesiąt trzy lata, narkotykowe życie i top-boy. -No dalej, zszokujmy ich. Chodź, zabijmy ich.

Nawet szok, on jest zszokowany.

Dożywotnio w Erling, Dembélé, Rosny.

Biorąc jednak pod uwagę to, skąd pochodzimy, zadanie jest onieśmielające. Kontakt jest beuhr bez języka niderlandzkiego.

Makaron nazywa się sans milanese. Zawsze istnieje rozwiązanie, aby ukryć kradzież.

A dla mnie-ar, mam Albańczyka. Biorąc pod uwagę, że jest pośpiech, podmuch, sen.

Wpół do dwunastej wybuchł na oczach świadków. Kaptur, rękawiczka. Wyjeżdżamy na motocyklu.

Sześć minut, autostrada nie jest bardzo daleko. Zachowanie, nie radzę sobie w nowej szkole.

Byłeś w szkole, ja już byłem w komunikacji. Ile wydałem w tym roku?

Dziewięćdziesięciu dwóch Pakistańczyków. Dwadzieścia K na nadgarstku, cztery K w torbie.

Jako dodatek są dwadzieścia cztery Ks. Dziewięćdziesiąt dwa życia w czterech Ks.

Dwa metry długości to wielka czwórka. Przyspieszam pod mostem Alma.

Wewnętrzne lusterko wsteczne, widzę żyroskopy. Silnik pochodzi z Niemiec.

Od niedawna zajmujemy się zarządzaniem pocztą elektroniczną. Czterdzieści cztery magnum umieszczone na dole.

Dziewięćdziesięciu trzech drani jest gorszych niż Bagdad.

Makabryczna atmosfera, sprawiamy, że K krzyczy. Jedna kula i nie żyjesz, wymazany z mapy. Nie liczymy

holenderski. Zmieniliśmy strój, przemoc w menu. Jestem wyposażony w ogień.

Nigdy się nie komunikuję. Moi wrogowie zjednoczcie się, widzę czerwień jak Monachium.

Wyślij nam adres, rozbijemy talerz.

Nie ma czasu na komunikację, przybywamy rekinami. Cała twoja lokomotywa, dziewięćdziesiąt trzy Aubert. Tunezja do

Harak, idę do Starka. Krew jak w Sparcie, zbrodniarzem jest DEA.

Czterech złych facetów w BM. Nie zatrzymujemy się, bijemy piłki, jeśli jest to reklama.

A na drzwiach może być moje DNA.

Spory rozstrzygamy poza siedzibą firmy. Twój raper ma zakaz i milczy.

Dziecko w stupie, wciąż życie gwiazdy. Mówią mi: Peto, kieruj się.

Jest popyt, są zaproszenia. Są rozkazy, są zombie.

Wielkie drżenie, wielkie drżenie. Przyprowadź Melpopa, żebym mógł go rozebrać. -Popieram G na ławce.

Chcę streamów, ale nie życia Migosów. Dziewięćdziesiąt trzy jak Willos Saliba.

Poucaves nie są mile widziani.

Zawsze generuje na miejscu. Kulka zamka błyskawicznego w torbie Adidas.

Pragnie syna, ma gaz w płucach. Ręcznie złożone, gdy pani przechodzi obok.

Ubranie nie czyni mnicha. Widzisz dwa tysiące w pełnej czerni.

Kiedy jest gorąco, robisz iman. Zablokowany jak w Men in Men.

Obciążony siniakami przechodzę przed pomnikami. Lista zombie do ożywienia.

Wpadamy do dżungli jak zwierzęta. To od Ciebie zależy, z kim się spotykasz.

Masz narzędzie, nie zachowuj się jak szef. Nie będziesz trzymał obu rąk związanych. Nie zmieniaj swojej odznaki.

Pisałem dźwięki z Donem Peso na klatce schodowej. Na klatce schodowej.

Pachnie jak Sade Nissan.

Brr, br. Będę cię omijał ze ściętą głową.

Więc nie rób tego, mamo, nie znasz JK SN.

Obejrzyj teledysk GLK, HMZ, 2 Mètres, JKSN, Python Loco - MURDER #1

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam