Inne utwory od Sarsa
Inne utwory od Kuba Galiński
Opis
Wszystko powinno już wywietrzyć się – jak zapach perfum, jak letnia burza, po której pozostaje tylko para nad asfaltem. Ale pamięć, uparta jak stara płyta, ponownie odtwarza ten sam wers. Twarz blaknie, głos cichnie, a serce nadal udaje, że rozpoznaje kroki za drzwiami. Wydaje się, że wszystko już minęło, nawet ból został wypolerowany do połysku – a potem gdzieś pomiędzy deszczem a piosenką nagle znów pojawia się to samo„my”. Jak echo, którego nie proszono o powrót, ale ono i tak zna drogę powrotną.
Muzyka: Sarsa, Kuba Galinski
Słowa: Sarsa
Produkcja i miksowanie: Kuba Galinski
Mastering: Marcin Schweitzer
Perkusja: Wiktoria Bialicz
Wokale: Paweł Smakulski
Wideo: Michał Pańczyk
Teledysk został stworzony przez Michaujuki podczas warsztatów artystycznych WYMYŚLACTWO.
Chcielibyśmy podziękować wszystkim twórcom za udział:
Antonina Monczka, Joanna Wrublewska, Klaudia Gaewska, Amelia Andryszczyk, Agata Sabinewicz, Aleksandra Cherta, Piotr Zemba, Kamil Hala
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Okej, już wiem.
Ustawię nowe przypomnienie. Chcę pamiętać, by zapomnieć cię.
Jak ten wiatr znad Wisły rozwieje po tobie ślad.
Tylko serce wciąż bije tak, jakbyś już za drzwiami stał.
Nie wiem, czy to mój łzy czy deszcz.
Miało mi to wszystko dawno przejść.
Jak echo, jak echo natrętnie do mnie wraca, wraca o nas sen.
Nie wiem, czy to mój łzy czy deszcz.
A miało mi to wszystko dawno przejść.
A jak echo, jak echo natrętnie do mnie wraca, wraca o nas sen.
Okej, ja wiem.
Lato było zbyt deszczowe i śnie moje twoje dłonie.
Wszystko mi jedno, choć zapętlam to jak techno. W twoją stronę ucieka wzrok.
Twój śmiech przyniesie marz z tamtych dni.
Nie wiem, czy to mój łzy czy deszcz.
Miało mi to wszystko dawno przejść.
Jak echo, jak echo natrętnie do mnie wraca, wraca o nas sen.
Nie wiem, czy to mój łzy czy deszcz.
A miało mi to wszystko dawno przejść.
A jak echo, jak echo natrętnie do mnie wraca, wraca o nas sen.
Ty jak echo, jak echo do mnie wracasz.
Echo, jak echo do mnie wracasz. Jak echo, jak echo natrętnie w głowie wracasz, wracasz.
Nie wiem, czy to mój łzy czy deszcz.
A miało mi to wszystko dawno przejść.
Jak echo, jak echo natrętnie do mnie wracasz, wracasz.
Jak echo, jak echo. Jak echo, jak echo.