Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu CALVIN KELER (OUTRO)

CALVIN KELER (OUTRO)

4:26Album V24 2025-02-21

Inne utwory od Eryk Moczko

  1. NAPALONE FANKI
      3:07
  2. ENZO
      3:03
  3. CAROLINE
      2:26
  4. 2:02
      3:11
  5. NASZE BYŁE
      2:34
  6. STO TYSIĘCY ŁEZ
      2:20
Wszystkie utwory

Inne utwory od Miroff

  1. KOTLYNA
      3:49
  2. TRANSFER
      2:28
  3. KOMFORT
  4. ASTRO
      2:44
  5. GRA
      2:45
  6. CWANCYK
      3:34
Wszystkie utwory

Inne utwory od Koder

  1. dopóki się nie znüdzisz
      3:24
  2. VUELO
      3:02
  3. TIMELAPSE
    dyskoteka 2:40
  4. NASZE BYŁE
      2:34
  5. STO TYSIĘCY ŁEZ
      2:20
  6. VANCOUVER
      2:45
Wszystkie utwory

Opis

Wszystko jak w życiu – trochę wstyd, trochę duma i naprawdę straszne tylko wtedy, gdy zdajesz sobie sprawę, że dorastanie nie następuje nagle. Podkrada się: wraz z pierwszymi skradzionymi monetami z torebki mamy, pierwszym fanatyzmem wobec idoli, pierwszym rozczarowaniem nimi. Między TikTokiem, kasą i McDonald's – maleńka szczerość: nie bohater, nie mesjasz, po prostu facet, który przeżył, nagrał i nie bał się przyznać, że bywa kiepsko.

W każdym wersie – jakby rozmowa z samym sobą w łazience, gdzie zamiast lustra jest mikrofon. Głupoty, złość, wdzięczność i odrobina szczęścia – wszystko to zmieszane z uczciwością, która rzadko pojawia się w hitach. I nie musi brzmieć pięknie. Najważniejsze, żeby żyło prawdziwie, nawet z kłami autoironii i workami pod oczami.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Wstyd mi było jak wyszło to trzysta złoty.

Jak ukradłem mamie z torebki te kilka groszy. Jak pomyliłem Missti z Sotti to takie moczi. Tylko, że podróby tak jak

Erik, co chciał być jak Oki. Copy, copy, copy, copy.

Wybacz, oskarbiłem za blisko moich idoli. Jara mnie kultura, ale Erik to nie hip hop.

Kiedyś ogarniecie jak nagram pop na TikTok. Yo, yo. Wersy Szpaka to nie szpilki. To dobre porady.

Bardzo je doceniam i rozumiem te zasady, choć ich nie wyznaję. Robię to, co mówi serce.

Wiem, że chciałeś dobrze i szacunek mój masz wszędzie, yo.

Doceniłeś Enzo, uwierzyłeś we mnie. Za to ci dziękuję, ale nie jestem dissmanem.

Robię to, co czuję, bo muzyka moim szczęściem. Fałkiem mu nie siadam.

No i spoczko, niech tak będzie, yo. Szacun, że odstawiłeś dragi. Mój ziomo już nie bierze.

Nie wiedział jak odstawić. Szacun za Barbarę, bo to serio dobry album.

Scena nie doceni takiej odpowiedzi, ale to najszczersze parę faktów.

Jestem pojebany, mam pojebane stany, nagrywam TikToki i nie wstydzę się virali.

Mama dumna z syna, że coś robi, bo nie wiedziała czy żyję, jak zjarałem dopy.

Nie mam światłowodu, a wiem wszystko. Chociaż w piździe mam, co trzymacie pod pierzynką. Nagonka na

TikTok, bo nie było takich rzeczy w czasach jak to gówno się zgrywało na kasety. Szczerze to totalnie was rozumiem, ale lubię to nagrywać.

To nie moja wina, że to wszystko idzie viral. Ludzie polubili jak Erik czasem nawija. SBM

Festival. Zszedłem ze sceny, czuję jak maszyna się.

Dlatego mam Astro Boya wydziarany cały brzuch, jakbym dostał nokaut McGregora.

Mam happy luz, bo się świeci dolar, a kieszenie puste czekają na towar. Nie jestem już w Muga.

Przerzuciłem się na Sony, ale ten sam braciak ciągle kręci mi klipony.

Ale ten sam człowiek ciągle obok mnie stoi. Czy były pieniądze, czy zbita na gibony.

Jestem swoim fanem, bo nie robię, co mi mówią.

Nie chcę już idoli, bo chyba średnio mnie lubią. Patrzę w twoje oczy jak na łańcuch z diamentami.

Tak bardzo cię kocham, że obsypię vivisami.

Tak bardzo to lubię, że hejtujesz, ale obserwujesz kroki. Chodzę po galerii, mordo, widzę twoje oczy.

Siatki pełne jakbym robił, nie wiem, sneakers shopping.

A kupiłem kocyk w TK Maxxie za parę złotych. Jeszcze mi nie odjebało, chociaż przejebałem sześć dych. . .

na kasynie. Kiedyś chciałem auto za dwadzieścia, ale chill.

Jak wyjdzie to przyjdzie. Tak mówiło wielu, ale to uzależnienie.

Uważaj na hazard dzieciak, bo ty dasz, a to zabierze. Jebać gambling po całości.

Ale jak masz stawiać, młody Erik też jest kurwa w opcji.

Dla Okkiela jestem beztalenciem, dla Popkillera zbawicielem, co najebał im trochę wyświetleń.

Dla mnie to zajawa być gościem na tym projekcie, bo to jest historia, której nikt mi nie zabierze. Borys dograł zwrotkę, bo uwierzył w nasze skillsy.

Zrobiliśmy platynową płytę, a ich swędzą pizdy. Tak się robi hity, że słucha tu cały kraj.

Enzo wbiło na top dwa nim się położyłem spać. Ziomo, chcesz coś jeszcze dodać?

Może powiesz w czym cały ten rap? Jak się tworzy takich typów, jakim jestem ja?

Dobra pass. Sorry Netflix, bacznie czekam na Squid Game 2, ja. Jebany banan.

Mam znowu bana na grę w Minecrafta, bo w szkole pała wkurwiona mama.

Ale da trzydzieści złoty na McDonalda.

Chyba byłem rozpieszczany jak jakiś pajac albo zbyt kochany jak Paryż nocą.

Nie lubię Warszawy, ale kocham tonąć w tych wszystkich opowieściach o mieście grzechu.

Ale moją zmorą jest budowa pod mieszkaniem od kilku miechów. Już nie palę jazzu, a czuję się jak grinder.

Czwarta w nocy na Śródmieściu słucham nowe sample.

Zaraz skończy się ten numer i pojadę w traskę. Kocham moich fanów tak jak synek kocha matkę.

Kręcę te szmaty jak Quebo.

Dzięki za mention. Sam sobie robiłem nadzieję, że kiedyś wrócisz. Płyta

Eklektyki mi się kręci jak układam nowe Lego. Pour some on me.

You know what I mean. Mam niedługo żonę i spłodzę kilka dzieci.

Będę tak sługowym ojcem, że im kupię cały świat, bo dałaś cały świat. Tak samo jak fan.

Tak samo jak mama, tata. Tak samo jak brat.

Tak samo jak koder i mój pojebany live, który bardzo kocham. Czego chce ten cham? Czego znowu chcesz?

Nazwać zjebem, hipokrytą, cwelem, jebanym pozerem, leszczem, chujowym raperem? Wszystko już słyszałem.

Jesteś oryginalny jak moje majtki z bazaru. Kurwa, Calvin Keller.

Jeszcze się wyjebię, żebyś nie spropsował. Chcieliby prostował. Na co teraz moda?

Moja stylówa jest chyba kurwa panterkowa. Moja postać rusza wami jak filmona.

Nie chodzę do Vitkaca, mam odzież używaną. Gdzie jest twój stylista?

Bo zgubiłeś fason. Tak się kończy płyta. Ten rok był dla mnie wizją.

Dużo mnie nauczył, ale dobrze, że już minął. Witam twenty five. Nie wiem kiedy wrócę, ale zastanawiam jak.

Bo nie chcę fake relacji tylko by siedzieć na chart.

Wrócę tu z moimi, bo to family brand

Obejrzyj teledysk Eryk Moczko, Miroff, Koder - CALVIN KELER (OUTRO)

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam