Inne utwory od Eryk Moczko
Inne utwory od pik pik
Inne utwory od Koder
Opis
W każdym podwórku jest swój wieczny lipiec – z wytartym crossem, papierosem na peronie i marzeniem o Vancouver, które nigdy nie wyszło poza kartki zeszytu. Wszyscy tutaj są trochę artystami: ktoś w kuchni, ktoś na budowie, ale wszyscy mają to samo wewnętrzne radio, w którym gra ich własny utwór o tym, że jeszcze trochę i wszystko się uda. Między starym tramwajem a różowymi okularami kryje się prosta prawda: nie potrzeba jachtów ani głośnych planów, aby czuć się żywym. Wystarczą przyjaciele przy stole, przypadkowy riff i uśmiech na twarzy – nie owocowy, ale ten, który wynika ze szczerego śmiechu.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Wracam do hometown.
Kilku kolegów wciąż chodzi na UAP, bo każdy z nas miał duże artysty, nawet jak w rękach wóda.
W parku, w browarze kampimy podanki, by zarobić sianko na Supreme Drop. Szesnastolatki robiły hustle, ale nie siedzą na
Crypto. com. Z mini na pedał, z pedału na browar, z browara na builda.
Najpierw pogadać, później pojeździć, odpocząć i nakurwiać muzę jak.
Dziewczyny nas nie chciały. No dobra, pewnie chciały.
Mam różowe okulary, jak przymierzam garbary. Jestem ujarany i nieźle uchichany.
Patrzę na peruki przez pięć minut, a mój tramwaj na Poznani.
Ona patrzy w moje oczy jak na salon z zabawkami. Byłem inny od nich, więc też palcem wskazywany.
Do tablicy w Krzesinach robiłem baleen. Kumpel z ławki pisze do mnie, że robię baleen. Lubię ten vibe.
Kocham to miasto. Feeling alive. Teraz puszczam jej G-Eazy. Jestem trochę cheesy.
Nagramy adliby, później pójdziemy spać. Me, myself and I.
W głowie wizje podbić świat, a siedzę na Mokotowie i jem pizzę ciasto pan. I don't feel myself.
Sam już nie wiem, co chcę. Siedzimy w Ryanair. Zawsze chciałaś zwiedzić Vancouver, Wyspy
Owcze i Odessy. Jak odeśpię, to ogarnę. Dwa ksanteny na lot to nie zasnę.
I don't feel myself. Sam już nie wiem, co chcę. Siedzimy w Ryanair.
Zawsze chciałaś zwiedzić Vancouver, Wyspy Owcze i Odessy. Jak odeśpię, to ogarnę.
Dwa ksanteny na lot to nie zasnę. Z ziomem w POZ na pionę. Palimy peta na colę.
Dziś nie potrzeba nic, tylko bracia i coś pojeść. Nagrzane mix aloes. Nie mam planu ani trochę.
Wiele nie potrzeba mi. Bycie chytrym, a przy stole w moim małym, skromnym gronie.
Nie pytaj za ile zrobię coś. Po prostu to robię. Nie pozwolę, bym nie zmienił sobie.
Ciężko do mnie dotrzeć. Pierdolone, ale moje, o.
Co ze mnie wychodzi, to jest na sto proc. A w kieszeni tylko kilka pak, po to, bym cię zabrał dziś na randkę.
A na głowie zawsze ten sam kap. Suboks sogo. Na twarzy banan. Kurwa, znasz mnie.
Zawsze mówię prawdę. Uśmiechnięty jak zawsze, uśmiechnięty na zawsze.
I don't feel myself. Sam już nie wiem, co chcę. Siedzimy w Ryanair.
Zawsze chciałaś zwiedzić Vancouver, Wyspy Owcze i Odessy. Jak odeśpię, to ogarnę.
Dwa ksanteny na lot to nie zasnę. I don't feel myself. Sam już nie wiem, co chcę. Siedzimy w
Ryanair. Zawsze chciałaś zwiedzić Vancouver, Wyspy Owcze i Odessy.
Jak odeśpię, to ogarnę. Dwa ksanteny na lot to nie zasnę. Yeah